Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Mój początek...

Witam. Mam 17 lat, nie mam doświadczenia i jest to mój pierwszy wpis.

Sobota wieczór (mniej więcej godzina 18). Siedzimy u kumpla w domu, robimy jakieś kawałki i pijemy Brendy. Zrobiliśmy co mieliśmy zrobić więc pora uderzyć do jakiejś knajpy. W knajpie w grupie kilku kumpli gorzka żołądkowa i jakieś piwa (humorek, nic więcej). Ok, pora zmienić lokal gdyż tu już nic się nie dzieje a poza tym chcą zaraz zamykać. Kolejny bar. Nic ciekawego się nie dzieje więc następny. Kumpel wszedł do środka a ja stoję z drugim kumplem na zewnątrz, palimy i rozmawiamy.

Wchodzę do środka, widzę go. Siedzi z jakimiś dwoma dziewczynami, jedna hb7 (nazwijmy ją A) druga hb8 (a tą nazwijmy P). Podbijam, przedstawiam się i siadam koło P. Na początek pytania typu: skąd jesteś, gdzie się uczysz itd. Położyłem rękę na oparciu ławki. Chwile później zsunąłem ją i położyłem na jej ramieniu. Ona się uśmiechnęła. Dalej gadu gadu ( nawet nie pamiętam już o czym gdyż mam luki w pamięci ). Wyciągam telefon i daje jej go do ręki ( bez wahania, bez najmniejszego zastanowienia gdzie wcześniej zastanawiałbym się nad tym pół godziny myśląc w stylu: a co jeśli mi go nie da ? Jeszcze przy moim kumplu i jej koleżance ? Po czym bym pewnie zrezygnował... Ale nie tego wieczoru !), nie mówię ani słowa, ona również. Od razu bierze telefon i wklepuje swój numer po czym mi go oddaje. Chwile jeszcze pogadaliśmy i musiała się już zbierać ( było koło 4 rano ). Poszedłem ją odprowadzić. Jak się okazało mieszka po drugiej stronie ulicy ( lipa ). Stoimy przed drzwiami. Wyciąga do mnie dłoń i mówi 'no to pa'. Uścisnąłem jej dłoń i zapytałem: tyle ? Dostałem buziaka w policzek. Ona weszła do klatki a ja wróciłem do knajpy.

Poniedziałek. Wpadam do kumpla ( mieszka w mieście jakieś 10 km ode mnie ) żeby najpierw skoczyć na jakieś piwo a później ustawić się z P. Dzwonie do niej ( mam zastrzeżony numer ) - nie odbiera. Pisze SMSa - nie odpisuje. Chwile później 'odstrzegam' numer, znowu dzwonie i znowu nic. Wróciłem do domu nie spotykając się z nią tego dnia.

Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się z nią skontaktować.

Podsumowując: z sobotniego wieczoru jestem zajebiście zadowolony. Na drugi dzień sam nie mogłem uwierzyć, że robiłem to co robiłem.

PS. brandy + wódka + piwo - i jestem innym facetem (  nie smutną szarą myszką ani też natrętem obmacującym ją od razu lecz taki jaki bym chciał być na codzień Smile )

Tyle. Dziękuję za uwagę, dobranoc.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Maqs

Uważaj z alko i podchodzeniem

Uważaj z alko i podchodzeniem do kobiet. Może się nieciekawie zrobić. Ja po jednej takiej akcji mało co tatusiem nie zoastałem z dziewczyną z którą nie chciałbym sobie zycia układać. Uważaj ile w siebie wlewasz i gdzie wkładasz.

Po %%% każdy kozak.

Portret użytkownika ellesar09

Kurwa nie pij przed podrywem!

Kurwa nie pij przed podrywem! Dużo się o tym gadało, więc nie chce mi się powtarzać.

Pozatym, kolego! Ty masz 17 lat a tak już garujesz?

Portret użytkownika Sagułaro

Teraz sie pije w gimnazjum,

Teraz sie pije w gimnazjum, na jakim swiecie Ty zyjesz?

Portret użytkownika elozord

Nie wszystkie tolerują

Nie wszystkie tolerują alkohol, zacznij ograniczać alko i staraj się bez tego podbijać

Jestem w tym samym wieku i

Jestem w tym samym wieku i jak patrzę na moich rówieśników to czasami mnie dupa ściska . Wszyscy gazują baterie wódy ,palą te papierosy ,zamiast soku czy herbaty szprycują się tymi Red Bullami czy innym energetycznym syfem a jak idą na  WF po 5 minutach ćwiczeń dostają ataku astmy ,wszystko to takie liche słabe ,zamulone. Laughing out loud Kumple jak widzą jakąś dupę na ulicy zamast do niej podejść robią jej foty i się później przyznają że walą sobie konia do jej obrazka . Co najgorsze przez dobr kilka lat w tym siedziałem ale dzięki tej stronie naprawdę wyjebałem się z tego środowiska i nie robię nic innego prócz nauki jak podryw. trochę się od tego uzależniłem i mój nastrój często na tym się waha ,ale huj z tym póki jestem młody mam prawo . (Takie to moje dzisiejsze wywody ,może się zachowuję jak "stary maleńki " ale co tam to moja sprawa. Laughing out loud a co do bloga ... zapoznaj się z lekcjami podrywu gracjana . Bo jak sms-ujesz i dzwonisz a ona nie odpowiada do daj sobie siana . Pozdro.