Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

trafilem na samice alfa! jak sie wyleczyć?

21 posts / 0 new
Ostatni
santorini
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: dobre miasto

Dołączył: 2010-09-13
Punkty pomocy: 0
trafilem na samice alfa! jak sie wyleczyć?

Witam
Moja historia będzie dośc długa, mam nadzieje że chociaż częśc użytkownikow przeczyta ją do końca. Odwiedzam tę wspaniałą stronę od roku, dopiero teraz zdecydowalem sie zarejestować i prosic o radę. Ale do rzeczy! Zawsze potrafiłem radzic sobie z kobietami, uwielbiam je i szanuje nigdy jednak w żadnej nie zakochałem się na dobre. Do czasu. Poznałem pewną kobietę, wspaniałą, od razu sie zakochałem. Miała wtedy chłopaka, typowego tyrana, cwaniaczka ograniczajacego ja na kazdym kroku. Zawsze starałem się nie podrywać zajętych kobiet, nie wlazic z butami do czyjegoś związku lecz tym razem bylo inaczej z jednego tylko powodu - ona sama zaczęła mnie zapraszać do swojego życia. Wiele bym dał żeby móc cofnąc się do tamtego momentu i bogaty o dzisiejsza wiedze zmienic bieg wydarzen. Jedank wtedy zaślepiony rodzącym sie we mnie uczuciem zgodzilem sie na uczestniczeniu w jej podwojnej grze. Wtedy tlumaczylem sobie to tym że może jest juz zmęcząna tamtym facetem, wierzcie mi (jestem juz teraz naprawde obiektywny) totalnym, zakompleksionym frajerem, po pewnym czasie podwójnego zycia wybierze mnie. Jakze bylem wtedy glupi i naiwny. Faktem jest ze nie traktowala mnie jak przyjaciółki z fiutkiem, spalismy ze soba pare razy, w roznych, czasem bardzo dlugich odstepach czasowych. Nie wykozystywala mnie jako dostarczyciela pizzy, kierowcy itd. Trwało to pewny czas, w pewnym momencie bylem na szczycie jej emocjonalnej piramidy która tworzyla sobie w głowie. Nastała eskalacja naszej znajomosci. Przez chwile bylem najważniejszy w jej zyci, wtedy tez utonołem w niej nieodwracalnie chyba. Szybko jednak zacząłem spadać ze szczytu i zacząl sie trwający do dzisiaj moj dramat. Oczywiscie nie zerwala ze swoim chlopakiem, jednoczesnie wciaz utrzymujac ze mna kontakt (znów skończylismy w łóżku), powtarzajac mi brednie ze wciaz jestem dla niej wazny, ze moze cos kiedys (wiem bylem przerazliwie głupi).  Od pewnego czasu zaiteresowanie moja osoba z jej strony praktycznie zupelnie wygaslo, w zwiazku w ktorym byla tez juz praktycznie dzialo sie tylko zle. Nauczony juz doswiadczeniem domyslilem sie ze w gre wszedl ktos trzeci. Mylilem sie, ale tylko co do ilosci jej obiektow zaiteresowania. Wreszcie dowiedzialem sie ze ania (imie przykladowe) kolekcjonuje facetow, spotyka sie w róznej formie z kilkoma facetami a gdy jej emocje (nie uczucie) wygasa po prostu wymienia ich na kolejnych. Gdy ja przycisnąłem powiedziała mi ze jestem jednym z wielu i ze zwiazek w którym jest daje jej poczucie bezpieczenstwa. Z usmiechem oswiadczyla mi ze niczego mi nie obiecywala, najwazniejsze jest dla niej korzystanie z zycia bez wzgledu na konsekwencje i ze takie jest zycie. Poczułem sie jak frajer, zły przed wszystkim na siebie, zły ze dawalem sie tak długo mamic i wykorzystywac. I tu historia powinna sie zakonczym. Powinienem zauczony doswiadczeniem szukac normalnej kobiety ktora mnie pokocha jednak ja nie potrafie. Nie jest dla mnie problemem spotkanie sie z inna kobieta, niemyslenie o annie wtedy. Jest jednak jeden problem, ja wciąz jestem zmuszony bardzo często ją spotykac. Sytuacja jest o tyle trudna ze ona nie pozwala mi sie od niej całkowicie oderwac. Wie ze mam do niej słabośc, ze chyba wciaz ja kocham i wykorzystuje to mimo ze jakis czas temu oznajmiłem jej ze za duzo mnie kosztuja znajomosc z nia i zeby dała mi spokoj. Skąd bierze sie w niej ten egoizm? Poza tym chyba wciąż nie potrafie pogodzic sie z tym ze ona nie jest moja, wciaz mam w sobie potęzne pokłady złości. W głowie wciaz mam mysli jakby tu jej cos udowodnic. Zniszczyla mnie psychicznie i emocjonalnie. Wiem że jest niewartą zachodu ninfomanką, ze wykorzystuje ludzi, jest cyniczna i nie daje żadnej perspektywy na przyszłosc. Ale co z tego skoro ja kocham? Nie potrafie mieć jej w dupie i gdy tylko ja zobacze, wszystko wraca.Stąd moje pytania na koniec: jak sie od niej uwolnic skoro musze ja widywac (kontakty z innymi kobietami średnio pomagają), jak ustrzec sie pokusie udowadniania czegos?
pozdrawiam

janek1988
Portret użytkownika janek1988
Nieobecny
Wiek: obliczcie sobie
Miejscowość: Chrząszczyrzewoszyce powiat Łękołody

Dołączył: 2009-01-11
Punkty pomocy: 2

Niedobrze, że ją widujesz. Powinno byc całkowite zerwanie kontaktu, ale w takiej  sytuacji  tylko czas + inne kobiety ( wiem co mówie, łap inne kobiety ) . 

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

wbiłeś se do głowy pseudo miłość, jaka kurwa miłość, opierało się to na kłamstwach i oszukiwaniu. A ty żeś się sam napalił za bardzo, trzeba było ją traktować jak maszynkę do ruchania, tak jak ona ciebie traktowała.


Wbij se sobie do głowy dwie rzeczy, wcale jej nie kochasz, wmawiasz sobie tylko to. Po drugie nigdy nie będziecie razem, raz że pokazałeś się jak frajer a dwa bo to zła kobieta jest. Nie warta większej uwagi.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

to nie jest zla kobieta, po prostu chłopak nie potrafi jej owinąc wokół palca i tyle. a to ona owija jego. i tyle. taka zla jak i inna

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

najwazniejsze jest dla niej korzystanie z zycia bez wzgledu na
konsekwencje i ze takie jest zycie.


oto odpowiedź na twoje pytanie co robić

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

santorini
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: dobre miasto

Dołączył: 2010-09-13
Punkty pomocy: 0

Kolego, nie mam zamiaru owijac nikogo wokół palca. Zawsze trafialem na w miare normalne kobiety, żadna nie wywinęła mi żadnego numeru. Może dlatego moja czujnosc osłabła, zbyt zaufałem w płęć piękną i stąd ten cały syf. Owijac wokół palca można panienke na początku znajomosci zeby pozniej bylo łatwieJ a nie kogos kogo sie kocha. Troche nie trafiłes z tą radą apropo tego co mam teraz robić. Mam swoją filozofię zyciowa i rada aby zachowywac sie teraz tak jak ona, bawic sie emocjami kobiet, zdradzac je bez wzgledu na konsekwencje mnie nie przekonuje. Znajde sobie inny kobiete w najblizyszym czasie, to na pewno, taka do szanowania i kochania.  Zastanawiam sie czy moglem sie jakos inaczej zachowac, zeby teraz tak nie cierpiec. O jej upodobaniach dowiedzialem sie ostatnio wiec jak moglem wczesniej traktowac laske do ktorej cos czuje jak zwykly material do rżniecia?
pozdrawiam 

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

po prostu nie okazałeś się wystarczająco dla niej dobry i dlatego - bolesne ale tak już jest
hm....nie bardzo rozumiem co ty rozumiesz przez pojęcie normalna kobieta. to znaczy taka którą ty zrobiłeś w chuja pierwszy? Jak świat światem, kobiety będą nas robiły w balona i my je, tak jest było i będzie. To elementy gry, raz wygrywasz a raz przegrywasz i tyle. To, że ty jej zaufałeś, to twoja prywatna sprawa, a nie jej. Ona ma prawo robić co chce i twoja filozofia życiowa może jej nic nie obchodzić. Jasne, że to syf, kiedy babka okazuje się nieco inna niż nasze o niej wyobrażenia ale tak jak ona ci powiedziała, takie życie.

pozdrawiam i nic się nie łam.

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

santorini
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: dobre miasto

Dołączył: 2010-09-13
Punkty pomocy: 0

moze moim błędem jest wiara w to ze istnieją kobiety ktore nie zdradzają, nie graja na kilka frontów i jeśli zmieniaja facetów to nie w trakcie poprzedniego zwiazku, tylko po jego zakonczeniu. Znam wiele kobiet i z takiej nigdy wczesniej nie spotkałem. Moze jest tak ze większosc taka jest tylko brak urody, przebojowosci i pewnosci siebie powoduje ze pozostaja tymi pozadnymi z przymusu. Twoim zdaniem czy warto sie calkowicie od niej odciać (czy nie okaze sie wtedy frajerem, ktory nie potrafi poradzic sobie z emocjami?) czy moze nie dac po sobie nic poznac, zachowywac sie w miare normalnie, i traktowac ja jako niewarto uwagi panienke z ktora nigdy nie uda sie mi niczego juz zbudowac?
pozdro

edit wiem, pewnie to jak sie teraz zachowam nie ma juz najmiejszego znaczenia...

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

porada jest bardzo prosta - miej wyjebane i czekaj na rozwój sytuacji. Stłum emocje i zachowuj się jak tylko możesz spokojnie. Poczytaj sobie blogi irensa - on potrafi dobrze wyłożyć jak się zachować w takich niemiłych sytuacjach (mądry facet, pisze z jajem). I przestań się użalać nad sobą, to na prawdę nie są kłopoty wierz mi!
pozd

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

Maleone
Portret użytkownika Maleone
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: K-ce

Dołączył: 2010-09-01
Punkty pomocy: 22

Samice alfa to mój temat bo (pech? szczęście?) za takie się z reguły chwytam. Mają swoje wymagania i potrzeby, ale każdą na krócej albo na tak długo jak chcesz można uwiązać.

Zastanawiam sie czy moglem sie jakos inaczej zachowac, zeby teraz tak nie cierpiec.

Powienieneś sam to wiedzieć - w momencie gdy byłeś "na szczycie jej piramidy" należało postawić warunek. "Jeśli chcesz zdobyć kobiete musisz być gotowy ja stracić", bo co to kurwa za chory układ chodzić do łóżka z panną która ma chłopaka, jeśli chcesz czegoś poważnego. Nie znam szczegółów, ale jeśli Ty znasz techniki uwodzenia a nie zrobiłeś z nich do końca użytku to znaczy że w jakimś momencie mocno się pogubiłeś.

Jak radzi knokkelmann z tych fusów dobrej wróżby już raczej nie będzie. Tak czy siak, jeśli chcesz powalczyć - a przy okazji siebie uleczyć - to przestań się z nią dymać, przestań z nią flirtować, uśmiech od ucha do ucha i zacznij wyrywać inną/inne tak aby wszyscy to widzieli.

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Nie powiem że też tak miałem - bo moja "samica alfa", której zawdzięczam konto tutaj nie miała najmniejszego zamiaru mnie przeruchać, ale też było zakochanie, ten "jej cham z którym sypia", moje przekonanie że zasługuje na więcej (czyli mnie), oraz nieraz niejasne sytuacje między naszą dwójką, które były delikatnie mówiąc niedwuznaczne.

Też byłem zakochany i skopany emocjonalnie. Dzięki podrywaj org stanąłem na własnych nogach i nie jest źle:) Dziś na to patrzę z totalnym luzem i uśmiechem, a na wieść od jej siostry że ona planuje wrócić do tego "złego" tylko sobie w duszy podśpiewuję "One zawsze wracają" jak nauczył mnie Gracjan;)

Zauważyłeś już chyba, prawda? Mam totalny luz i już nie traktuję jej życia jako źródła mego szczęścia ani czegokolwiek innego. Jestem wolny. Jestem tam gdzie ty chcesz teraz być.

A teraz ci powiem co musisz zrobić by być tu gdzie ja. Po pierwsze musisz zrozumieć iż to nie miłość ale zdeptana duma oraz poczucie twej własnej wartości są przyczyną twych męczarni. Nie byle jaka dziewczyna (przynajmniej fizycznie), zaciągnęła cię do łóżka i to nie raz. To uskrzydla. Poczułeś się mężczyzną, macho, wartościowym facetem pożądanym przez prawdziwą laskę..jeżeli nie liczyć "pana złego". A tu nagle taki zonk...
Okazałeś się jednym z wielu, narzędziem do podbudowania jej zrytej psyche, które wyrzuciła gdy się znudziło, a co zapewne dla ciebie najgorsze, ten "zły", który stał w opozycji do wszystkiego w co wierzyłeś i twoich wysiłków ma ją po dziś dzień.

Ja po mojej wersji twych przeżyć, czułem że muszę z tym skończyć, ale też pragnąłem ją zdobyć za wszelką cenę. Nie dlatego by z nią być po grobową dechę (choć wtedy sądziłem inaczej). Chodziło o odzyskanie wiary w siebie, mej zdeptanej wartości. Tyle czasu, emocji potu i łez, wszystko to odrzucone i zdeptane, zostałem postawiony niżej niż ktoś kto był dla mnie uosobieniem ostatniej rzeczy jaką chciałbym się stać
Ona była piękna. Zdobywszy ją potwierdziłbym mą wartość jako mężczyzna, dostałbym "należną" zaplatę za me wysiłki, czuł bym się spełniony i wartościowy, a nie ja wyrzucony piesek, towar niższej kategorii, czy jak to nazywamy "przyjaciółka z fiutem". Tu nie chodziło tyle o seks, co świadomość że mogę zdobyć (w moim mniemaniu) najlepszą kobietę.

Najbardziej pragnąłem jej afirmacji, uznania, które oddało by mi mą zachwianą wiarę w siebie, wiarę że jestem mężczyzną i mogę dać kobiecie szczęście. Nie jako deser ale jako danie główne, bez żadnych pieprzonych "deserów" na boku.

I tu był mój błąd, z którego podrywaj.org mnie wyprowadziło. Jedynym sposobem na wygraną w tej grze było przestać w nią grać.
Oddawałem mą wiarę w siebie, me szczęście i obraz SIEBIE, w JEJ ręce!
To tak jakbym złożył me oszczędności życia u kumpla, który czasem jest uczciwy a czasem nie...poroniony pomysł.

Musisz zrozumieć że:
1. Nie ona decyduje kto jest wartościowy a kto nie. Jakby tak naprawdę było, to mielibyśmy świat gdzie wszyscy są wulgarnymi pojebami, tak na szczęście nie jest.

2. Ona siedzi w związku z facetem piątej kategorii, mając tak przeoraną psychę, że musi na boku masowo sobie używać żeby sobie cokolwiek udowodnić. Ty nie musisz. Więc kto tu jest silniejszy psychicznie i ma wartość?

3. Dałeś dupy że się przespałeś z nią będąc tym drugim. Tu sam siebie podkopałeś. Ale nie zadręczaj się tym. Wyciągnij wnioski, idź i nie grzesz więcej. Pierwzy i jedyny z związku albo w ogóle! innej opcji nie ma:)

4. Teraz w twojej głowie, na tronie z napisem sędzia siedzi ona. I cię gnoi z każdym wspomnieniem. Idź tam i wypierdol ją z hukiem i postaw na tronie prawdziwego króla - siebie!

5. A teraz polub sam siebie. Zacznij szanować siebie i swe zasady. Jeżeli siebie za coś nie lubisz- zmień siebie na lepsze byś sam siebie bardziej polubił.

6. Pamiętaj - sumienie pierwsze, zasady idą za sumieniem, a kobiety mają iść w ślad twych zasad. To droga jednokierunkowa, odwrotny kierunek = katastrofa.

7. Inne kobiety - tak dobra kobieta może cię uskrzydlić i wyleczyć z kompleksów. Ale pamiętaj - ażeby jej nie skrzywidzć, ani nie powtórzyć starego błedu (uzależnianie swego szczęścia i wartości od kobiety), najpierw ogarnij i polub sam siebie.

Rozpisałem się jak....sorry za to.
Ale chciałem byś mógł poczuć że też tam byłem i znam twój ból, byś bardziej do serca przyjął me rady i szybciej dotarł do krainy luzu i spokoju gdzie teraz sam siedzę:)

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

raz jeszcze powtórzę - nie ma czegoś takiego jak zła kobieta - są po prostu takie które już ci nie dają i tyle. jak ktoś tu kiedyś pisał - a podsumowuje świetnie ten wpis kolegi powyżej - nie myśl o jej cipce, myśl o swoim fiucie! czyli do przodu, kurwa ich mać
pozd

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

są złe kobiety, naprawdę wredne suki które tylko intryg szukają, no przynajmniej w Brazylijskich serialach no i kobieta Franza Maurera

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

on nie chce sie uwolnic tylko miec ja dla siebie i tyle. ale nie wie jak to zrobic. w chlopaku emocje sie gotuja

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

czarny-ksiaze
Nieobecny
Wiek: 17 (rocznik '93)
Miejscowość: plock

Dołączył: 2010-04-01
Punkty pomocy: 2

miałem podobnie, miałem być tym trzecim, ale ogarnąłem się i powiedziałem, że jak z tamtym nie zrywa to narazie i urywamy kontakt. Widze laske codziennie (to moja była, więc mam gorzej niż Ty, bo z nią byłem jakiś rok czasu), ale uwierz, że słowo "wyjebane" ma tak magiczną moc, że wcale się nią nie przejmujesz już.
Nie ma od tej pory w Twojej głowie tej kobiety, rozumiesz?
Stary, masz jakąś godność i honor, masz! to pomyśl, że jak ktoś robi Cię w chuja to nie ma miejsca na taką osobę w Twoim życiu. Niech sobie żyje, robi co chce, Ty masz swoje życie, które jest pełne szczęścia, a w którym brakuje miejsca na osoby takie jak ona.
Do tego wszystkiego potrzeba Ci czasu i pewnego uodpornienia na to wszystko.

santorini
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: dobre miasto

Dołączył: 2010-09-13
Punkty pomocy: 0

Zef- z podziwem przeczytalem twója odpowiedź. Wielki szacunek dla ciebie za rozeznanie sprawy, chyba trafiles w sedno. Tak, wkurza mnie to że wyszedłem na frajera, że mnie oszukala że gdy spojrzy mi w oczy bedzie mogla powiedziec "widzisz mam/miałam cie na kazde zawolanie, znudziles mi sie więc narazie, przegrales, jestes nikim". Nie!Nie!Nie! Na pewno nie chce z nia być.  Chce, aby kiedys żałowala że nie jest ze mna, ze mnie tak potraktowała i tyle. Wiem ze to glupie, ze jesli chce sie uwolnic, nie powinienem zwracać juz wogole na to uwagi co ona sobie o mnie pomysli. Cholernie bedzie mi ciezko przestac o niej myslec, interesowac sie co robi, jak mnie postrzega. Jeszcze ciezej bedzie mi ja splawic kiedy znowu do mnie uderzy...
Spróbuje...
pozdro

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

szczerze wątpię czy

Jeszcze ciezej bedzie mi ja splawic kiedy znowu do mnie uderzy...

obawiam się że będzie wręcz przeciwnie

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

santorini
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: dobre miasto

Dołączył: 2010-09-13
Punkty pomocy: 0

to nie jest tak ze całkowicie stracila zainteresowanie tylko ze w przeciwienstwie do szczytu emocjonalnego, teraz zostalem zdegradowany do szeregu innym facetów z któych korzysta kiedy jej sie zachce. Nie chodzi nawet tylko o seks ale o ogol spraw. Po zastosowaniu chłodniku i odsunięciu sie od niej ona zawsze uderza i przychodzi jak po swoje. Fakt, zdarza sie to coraz rzadziej ale sie zdarza i moze fakt ten wykorzystac na to by wreszcie pokazac inna postawe niz przez ostatnie 3 lata....

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

Po zastosowaniu chłodniku i odsunięciu sie od niej ona zawsze uderza i
przychodzi jak po swoje.



no to uderzaj w ten azymut!!!!! ale wydaje mi się, że się chłopak wyleczy a ona na niego zachoruje! w takich wypadkach sytuacje lubią się odwracać o 180 stopni w najmniej oczekiwanych okolicznościach

Kawałek mięsa a jaką ma moc!