Praktycznie nie używam telefonu, a jeśli już to sms głównie. Nie znoszę rozmawiać kiedy tylko słyszę daną osobą (telefon, domofon). Nie ładuję konta. Generalnie służy mi jako zegarek i budzik.
Zdecydowanie większość spraw wolę załatwiać w 4 oczy i nawet jestem w stanie w dość odległe miejsca się zjawiać.
Numerów nie zbieram nawet paru znajomych nie mam numeru.
Jak się do takiej postawy ustosunkujecie?
O ile nie jesteś kobietą, jesteś zdrowy.
No ale jaki to ma związek do cholery w podrywaniu? Wolisz w 4oczy to robisz w 4 oczy...
To żeby się z kimś spotkać musisz do kogoś pojechać? Powodzenia.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
U Mnie telefon służy do umawiania się z kumplami i dziewczynami i słuchania muzyki. Nie lubię pisać sms anie rozmawiać przez telefon godzinami.
Nawet do umawiania się nie używam, ani nie zbieram od dziewczyn numerów.
Masz jakiś problem z gadaniem przez telefon? Nie wiem, stresuje Cię to?
W takim razie jak się umawiasz z dziewczynami?