Witam,
Ostatnio mojemu kumplowi przydarzyła się przykra historia.
Spotykał się z laską ok. miesiąc, postanowił wpaść do niej z niespodziewaną wizytą, nawet kupił różę. Wszedł do niej do domu i zobaczył jak ona robi laskę jakiemuś kolesiowi. Obrócił się na pięcie i wyszedł.
Zastanawiałem się co ja bym zrobił w takiej sytuacji i jestem ciekaw jak Wy byście zareagowali.
Piszcie proszę.

rzucilbym textem "ups...nie bede przeszkadzal" ...mzoe nawet "zostawie gumke, moze sie przydac"...i wyszedl, kasujac nr i wszystko...zdrada to zdrada. Po alko moglbym chciec mu zajebac ale powstrzymalbym sie...nie warto.
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
bym wyjąl 5 zlotych rzucil jej pod nogi i powiedzial: to za ostatnią noc kochanie.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
nie wchodzi się bez pukania
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
no on wszedl bez pukania...a koles wyjdzie po pukaniu hehe...swoja droga ciekawe czy cos dalej bylo czy koles wyszedl/ona odpuscila
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
Ale pukanie bylo, miedzy laską a jego kolesiem.
Co bym zrobil? Teraz wydaje mi sie, ze calkowicie zerwal kontakt, CALKOWICIE i nieodwracalnie. Ale pewnie w praktyce najpierw koles by dostal buta na facjate, ja nerwowy jestem ;<
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
mam taka zasade ze zdrady nigdy nie wybacze.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Nie to nie byłem ja, choć nie ukrywam, że chciałbym przeżyć taką sytuację, nie wiem czy powstrzymał bym się od śmiechu.
To bylby koniec znajomosci, wiadome
Pozdrawiam Wueserha
"Samo" całowanie z innym to już powód żeby definitywnie urwać znajomość i powód żeby innemu spuścić wpierdol. Myślę że rozwiązanie takiej sytuacji bez przemocy jest błędem. I tu nie idzie o zazdrość, ale o szacunek dla samego siebie.
jeżeli gość nie ma umysłu neandertalczyka to na pewno tak nie pomyśli Raczej pojawi sie w jego głowie tekst: ale to jest szmata!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
i ze laska to kurwa i ze z czasem i ciebie tak zalatwi, bo tamten nie przypierdalajac ci nie pokazal jak to moze wkurwic...z 2giej strony jakby przyjebal laska by uwazala nastepnym razem - ot, moje zdanie
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
Trzeba bylo wpasc i jej tak glowe przydusic zeby sie nim zaksztusila:D
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
każdy tylko po ryju po ryju, potem laska wypłaczę że to chwila słabości i po jakimś czasie będzie po staremu.
Pamiętajcie:
jak suka nie da to pies nie weźmie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
jak suka nie da to pies nie weźmie
w 100% sie z tym zgadzam, najlepsze podsumowanie tego watku
Pozdrawiam Wueserha
wpierdel i wpierdel...ok, wyrwales zajebista laske, fajnie sie gada, szmery bajery, laska ewidentnie chce posunac sie dalej...idziecie do niej, jest milo...nagle wchodzi jej facet...fajter...dostajesz po ryju...za co? ze laska sie puscila i nie mowila ze ma faceta?
jesli ktos idzie do lozka z laska (wiedzac ze zajeta) to fakt, musi sie z tym liczyc ze moze dostac po ryju od jej faceta...i wie ze laska to sucz.
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
dobra postaw się w sytuacji, poznajesz laskę, po paru spotkaniach pozwala ci na trochę więcej, i naglę wchodzi jej chłop i ci w ryja.
Ale, czekaj, czekaj ona nie mówiła mam chłopaka, nawet nie było mikromalnej aluzji do tego a nawet jak by była to często laski tak pierdolą na początku aby przesiać suko-sitem frajerów na samym początku. Idźmy dalej, nie ma oznak do tego, całkiem nowa laska nie macie wspólnych znajomych, ona nie ma zdjęć w pokoju ze swoim, może nawet masz je nk jej i tam też żadnych oznak.
A tu naglę hop, bęc i parkiet siekaczami drapiesz.
I co wtedy zasłużenie dostałeś po ryju.
Co innego jak chłop wie a jednak leci do niej, chociaż jak bym dał po ryju to chyba tylko pod wpływem mocnego wzburzenia. Raczej bym pomyślał że koleś mnie uwolnił od żałosnej laski.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dokładnie ja jeszcze bym takiemu gościowi podziękował a do laski krótko: Wy%&%&aj
Mogę się dołączyć?
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
E3 chyba przegiołeś
Dajcie spokój temu kolesiowi. Większość z was by go lała. Przecież on nawet mógł nie wiedzieć, że ona kogoś ma. Tak się składa, że ten koleś jest najmniej winny.
zulus - 70% winy ponosi panienka, bo ona zdradza, a 30% ten Twój kolega, bo widać musiał się jakoś sfrajerzyć skoro go zdradziła.
Co bym zrobił?
Nic bym nie zrobił. Wyszedłbym z domu i poszedł ruchać inne łatwe panienki
...
ja bym po prostu sie usmiechnal i wyszedl z bananem na ryju
a ja nie wiem co bym zrobił, na sucho to analizując mówię że nie przywalił bym kolesiowi ale fakt faktem takiej sytuacji nie miałem jeszcze.
Mimo wszystko my jesteśmy tylko ludźmi i emocje biorą nad nami górę czasami, oby jak najrzadziej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
To zależy jaki bym miał stosunek do tej laski. Uczucia należy lokować bezpiecznie.
Jeśli by mi na niej wcześniej zależało to nie wiem co by się wydarzyło pod wpływem emocji, ale na pewno nie doszłoby do agresji. Możliwy byłby nieocenzurowany, dość długi komentarz i zrobienie zdjęcia telefonem w trakcie "akcji". Później pewnie zrobiłbym to co i kumpel Zulusa.
początek, jeszcze się waha czy z nim zerwać, ale Ty nad tym pracujesz, i
w rezultacie zaprosiła Cię do siebie na obiad. Zjedliście i czujesz że
chcesz coś więcej, ona również to czuje. No to jazda - na klęcząco w
kuchni ogarnia lodowy deser. Jest zajebiście, jądra nabrzmiałe jak
nigdy; ona robi to świetnie, czujesz że chcesz z być z tą niunią. A tu
nagle wchodzi jej chłopak - staje w szoku; i rzuca któryś z
pośród zaproponowanych przez was tekstów,np.
Kolego:
Ty np. podrywasz dziewczyne co ma chlopaka, a jak bys sie czuł jakbys byl na miejscu tego chlopaka ?? Ja takiego czegos nigdy bikomu nie odjebie nawet wrogowi najwiekszemu bo ja takie cos przezylem i wiem co to znaczy..
Ja miałem takie sytuacje kiedyś, że spotykałem się ze swoją byłą, która kręciła z jakimś innym typem, ale miałem to w dupie co między nimi było i normalnie bez oporów uprawialiśmy seks(przed trafieniem na ta stronę) i mimo, że nikt mnie nie przyłapał z nią to raz mnie nazwała w dwuznacznej sytuacji jego imieniem...
Po części to moja wina bo nie kręci się z byłymi i już to wiem, ale wg. mnie w większym stopniu to jej wina bo ona miała gdzieś, że to jej chłopak i sobie korzystałem. Miałem ochotę na seks to nie będę odmawiał. Na pewno bym nie bił tego chłopaka jakby mi bajerował dziewczynę. Ma prawo bo może nie wiedzieć, że ona ma kogoś, a jeżeli ona da się zbajerować to jej wina. Może mnie rzucić przed tym i sobie dawać komu chce i tyle.
Swoją drogą kto normalny podczas seksu nie zamyka drzwi
?
Sic Luceat Lux