Witam chciałem opisać mały epizod z dziewczynami.
Mianowicie kiedyś wracałem z kumplem z imprezy, już się mieliśmy rozchodzić, kiedy nagle patrze a tam dwie dziewczyny lecą za kiosk zrobić siusiu
była gdzieś koło 1 w nocy. Jako że trochę wypity poszedłem za nimi i krzyczę a co wy tak za kioskiem sikacie i odszedłem bardzo je chyba tym zaskoczyłem bo jak wyszły to krzyczały chodź się zapoznamy, mówię do kumpla chodź idziemy a on na to że nie bo ma dziewczynę, więc poszedłem sam. Zapoznałem się z nimi spoko wszystko, już nawet na imprezę się dalej umawialiśmy, Tylko głupio się czułem bo ja sam one dwie, patrzę za kumplem a jego już nie widać i wtedy taki głupi tekst powiedziałem , że "niewiem co za bardzo mówić " One praktycznie od razu się zawinęły i poszły, ta jedna mi sie spodobała nawet i mówię jeszcze do niej pod koniec że mi się podoba i numer telefonu niech zostawi, ale też już go nie dała.
Także moja uwaga jest taka żebyście nie wiadomo jak się czuli nigdy nie mówcie laskom że nie wiecie co mówić 
No to jest głupi tekst.
A z tym że głupio się czułeś jak były dwie laski też nie rozumiem.
Z dwiema na pewno lepiej rozmowa by Ci się potoczyła niż z jedną.
i z dwiema na pewno byś miał co powiedzieć a nie "niewiem co za bardzo mówić "
"mówię do kumpla chodź idziemy a on na to że nie bo ma dziewczynę, więc poszedłem sam" - A kumpel miał aktualnie kaganiec założony?, czy może kolczatkę ? . Pokaż mu tą stronę.
...
Dlaczego 3/4 podrywów opisanych na tej stronie dzieje się po pijaku. Nie ogarniam. Jeśli nie umie się poderwać laski na trzeźwo, to jest bardzo kiepsko.
"panować nad sobą to najwyższa władza"