Sytuacja:
Trzy miesiace temu poznalem atrakcyjna dziewczyne od miesiąca spotykamy jestesmy para, zgodziła sie na moje zasady (szczerosc, zaufanie i szacunek), jakiś tydzien temu powiedziała ze chce byc ze mna szczera, powiedziała mi ze jej byly facet prosil o spotkanie, (byli razem prawie 2 lata, rozstali sie bo on mial inna na boku), odchodzac od niego powiedziala ze może na nia liczyc itp, i ze teraz jest ten moment gdy cos mu tam nie wyszlo i chce pogadac a ona chce byc fair itp
Moja reakcja:
- mowie ze ciesze się ze jest ze mną szczera, ufam jej i wiem ze chce dotrzymać danego mu słowa i nie mam nic przeciw takiemu koleżeńskiemu spotkaniu
Rozwój sytuacji:
- poszla na to spotkanie, wrocila z placzem (podobno musiala gosciowi dac w twarz), przytula sie i dziekuje mi za cierpliwosc i zrozumienie
Niespodzianka:
- gosc wydzwanial i przepraszal poprosil o kolejne spotkanie, znow ona pyta co o tym sadze i ze moze by poszla
Waham się, rozważam dwie opcje:
- pierwsza: znow na to pozwolic, jestem pewny ze gosc sie pograza i tylko traci w jej oczach piszac, wydzwaniajac do niej,
- druga: powiedziec ze mi sie to nie podoba ze wzgledu na to jak wiele emocji ja to kosztuje,
Nie czuje jakiegos zagrozenia ze strony tego faceta, nieco martwie sie o jej emocje, nie chce wyjsc na zazdrosnika a poza tym wieczor po ich spotkaniu wygladal tragicznie: ona zaplakana, krotka rozmowa, tu na niego sie wkurwia, mnie przeprasza, delikatny pocalunek jakby z koniecznosci niz z checi...
Pokazalem jej ze jestem silnym faetem? Czy dalem sie wciagnac w jakas dziwna gre? Mam umysl sklonny do teorii spiskowych. Skoro tak bardzo ja zranil osotanio i dostal w twarz to po co kolejne spotkanie?
dziwna sytuacja stary, sam jestem sklonny do teori i dokladnie to samo przyszlo mi na mysl:
" Skoro tak bardzo ja zranil osotanio i dostal w twarz to po co kolejne spotkanie?"
i moze dlatego, ze zazwyczaj takich teorii sie doszukuje,
"delikatny pocalunek jakby z koniecznosci niz z checi..."
dziwne? czy kobiety poz dradzie nie sa oschle? ocen jaj zachowanie, czy cos sie zmienilo itp. Plakala bo moze czula wine? Szukala usprawiedliwienia (ale to juz wlaczam bledne kolo, bo tak mozna sie doszukiwac w nieskonczonosc)...ale mi tu nie gra (choc doswiadczenie mam niemal 0rowe). Koles sie powinien pograzac, i to mocno, wiec czemu ona dazy do spotkania?
Pogadaj z nia szczerze, dala kolesiowi (jesli zrobila jak powiedziala) do zrozumienia, ze przegial...nie rozumiem po co chce sie spotykac, skoro koles sie dostawia, ona nie chce? liczy ze ja przeprosi za to? czy moze ze znow bedzie probowal.
Niech nie przemawia zazdrosc tylko logicznie rozwaz jej zachowanie.
Poczekaj do rana i niech wypowiedza sie bardziej doswiadczeni. Powiem ze zajebiscie dziwna sytuacja.
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
Logicznie to nie mam pomysłu na ta sytuacje... Bo to jest chyba inny rodzaj logiki niz ta ktora znam:)
dokładnie kolego...na męską logikę tego nie ugryziesz.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Wedlug mnie powiedz jej, ze Ci sie to nie podoba takie spotykanie z bylymi. Woz albo przewoz. Nie wyjdziesz na zazdrosnego tylko na stanowczego kolesia, ktory wie co chce od tego "zwiazku". AMEN!!!
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
Capriciosa, za ten "zwiazek" Ci sie dostanie.... Dwoje ludzi chce byc ze soba to jest zwiazek.... "zwiazki" to maja dzieci w gimnazjum miedzy matematyka a biologia na dlugiej przerwie. Ale dzieki za zdanie na temat opcji.
Nie zgodze sie z Toba! Dzieci w gimnazjum na przerwach moga co najwyzej sie z kims spotykac. Zwiazek o ktorym mowa to jest juz cos glebszego. Powinno pojawic sie juz uczucie. Ew ksiazkowa forma oznacza :Konkubinat, kohabitacja – związek dwóch osób, podobny do małżeństwa, jednak nieformalny z uwagi na brak rejestracji cywilnej bądź bez religijnego usankcjonowania związku.
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
dla mnie to panienka chce sie zejsc ze swoim eks i tyle. twoje dni sa policzone kolego z lasu. olej ja jak najszybciej
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Zgadzam się z knokkelmannem1, nawet jeśli specjalnie ironizuje. Co to za farsa, twoja kobieta wraca popłakana ze spotkania z chłopakiem który już raz ją zranił a Ty się zastanawiasz czy warto reagować?
plakala ? ale dala mu w pysk ? teraz chce sie z nim spotkac ?
tu wiecej niz jedna rzecz nie pasuje. i jest ewidentnie zle. i ona chyba cos na opak zrozumiala ta szczerosc, bo czegos tam brakuje.
po prostu wersja ze plakala jak wrocila bardziej pasuje do tego, ze albo sie pieprzyli, albo ona chce do niego, i nie wie jak to rozegrac, robi cyrki, czeka az ktorys (ty) cos sp.... zeby ulatwic jej wybór.
skoro ostatnio sie przystawial, to teraz co niby planuje? przeciez nie beda robili zbiorki pieniedzy na cele charytatywne
+ on ja kiedys zdradzal, ale "moze na nia zawsze liczyć". to jeszcze zaczyna brzmiec jakby tesknila za nim od wieków, a zwiazek z toba byl dla wywolania zazdrosci u niego
robiles czy tez robisz za zapchajdziure
olej ja .....niech sie wali bo sie wkrecisz w nizele klimaty....
musisz teraz oderzyc...czas pracuje na twoja niekorzysc. dzialaj!!!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
dobra, nie wkrecajcie mu
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
nie nie Gabriell...sprawa jasna jak słońce
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Panowie, dziś po pracy czekała na mnie, zapytała czy chwilke pospacerujemy. Zgodzilem sie, tak jak zazwyczaj wsunela swoja reke pod moje ramie i poszlismy, nastala martwa cisza ktorej nie przerywalem. Na poczatku pytala jak w pracy i takie tam pierdoly. Potem na chwile usiedlismy na lawce:
Ona:- nie jestem pewna czy chce sie emocjonalnie angazowac, przywiazac... niedawno rozstalam sie ze swoim chlopakiem, co ty o mnie mozesz teraz myslec?
Ja:- rozumiem, tez niedawno ktos wyrzucil mnie ze swojego zycia
Ona:- jest we mnie taka zlosc w srodku, moze z tego wyjsc cos niedobrego.
Ja: - rozumiem, mowilas ze potrafisz dac mi to czego oczekuje a teraz probujesz zgrabnie z tego zrezygnowac
Wstalem.. Zlapala mnie za reke.
ona: - zostan jeszcze, potrzebuje troche czasu by oswoic sie z ta nowa dla mnie sytuacja, myslalam ze dlugo bede sama leczyla rany
ja: - trzy miesiace przy mnie to dosc czasu by podjac decyzje.
Poszedlem w swoja strone. Plakala znow...
ja: -
przykra sprawa stary...ale teraz, ponownie nie pozotaje Ci nic innego jak czekac...czekac co w jej malym porabanym swiecie zostanie...Ty...czy on...
standardowo - alko w duzej ilosci na kuracje
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
Po alko wlacza mi sie pisarz... moglbym za duzo do niej napisac itp. wyszedlbym na kretyna ktory topi smutki w alkoholu... Male piwko w ulubionej knajpie z kumplami to plan na dzis. . .
dokładnie. a to że płacze to źle....bo na pewno nie znaczy, że płacze z miłości do Ciebie. Nie wie co robić. Musisz jej pomóc i zamilknąć....trzymaj się chłopie
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
ja daje kumplowi telefon z textem ze pod zadnym pozorem przez dzien kiedy pije nie moze mi oddac...chleje na umor...3maj sie i mam nadzieje ze wybierze Ciebie
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
Smutna rzecz... trzymaj się stary bo jesteś na serio w porządeczku! Ona powinna się teraz przejąć, a Ty zachowaj swoją wartość, bo nic na razie nie spierniczyłeś tylko nadrabiałeś normę za was dwoje. Ona jeśli wybierze tego EX, rzuci go na bank i będzie chciała do Ciebie wrócić prędzej czy później - bez względu na to czy wdrożysz zalecenia podrywaj.org Tylko od Ciebie zależy co później wybierzesz. Oby wszystko poszło jak należy i nie było żadnych chorych akcji.
Dostalem od niej wiadomosc:

- nie ma Cie wtedy kiedy najbardziej Cie potrzebuje
Nie odpisalem. Za jakas godzine przyszla kolejna:
- myslalam ze jestes cierpliwy i wyrozumialy, dla mnie nasza mydlana banka prysla, wiedzialam ze to kiedys nastapi,
Jutro po poludniu mam zamiar odpisac. Tylko jeszcze na spokojnie bez emocji jakis tekst uloze krotki.
szuka wymowki i usprawiedliwienia, w koncu to "twoja wina".
3maj sie stary...
~raczkujący w tych sprawach, jesli cos napisze poczekaj na rady starszych doswiadczeniem~
potrzebuje do czego?
ale kombinacje
trzymaj sie
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
z tego co piszesz dojrzały facet jesteś, ofiarą się zrobić tej gierki nie dasz..
z byłymi ( w przypadku obu płci) to ciężki temat, ja sam uczciwie powiem, że uskuteczniałem ciche randki z ex mając już nowy target, i ważniejsze co mną kierowało, otóż raz to była chęć sexu raz zwykła chęć pogadanki ucięcia..cieżko rozkminić co czerpie z tych spotkań "twoja" kobieta...
napisz jej może :
"ja po tobie nie spodziewałem się zbyt wiele, dlatego teraz nie czuję się rozczarowany" lub sam co tam uważasz nie spieprz spawy!! bo piłeczka jest teraz po twojej stronie!
pzdr.
Kiedy ewentualnie odpisać i co? Myślałem zeby jutro po poludniu jakos tak napisac. " Podjelas decyzje, bądźmy wiec wierni swoim wyborom"
nie odpisuj nic, co to za wymówki ona zdecydowała a teraz próbuje przekręcić to tak abyś ty by winny. One już tak mają, zawsze facet musi być winny.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
dokładnie..nie odzywaj się....milczenie zabija w nich pewnośc siebie, głupieją nie wiedzą czy robią dobrze, zaczynają się wątpliwości itp. Dasz radę, cały Gdańsk Ci kibicuje!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
plaster czy nie plaster, Gen, ale widać chłopak nie był dla niej wystrczająco dobry skoro do starego chce wracać a ten i zdradził i w ogóle. Sytuacja gajowego jest nieciekawa, jedyne co może to zerżnąć ją raz jeszcze i, jak pisał alfa romeo 25. grzecznie się pożegnać. Jak się będzie odzywać to znaczy że tak źle nie było. Jak nie, no cóż, miał pecha ale sobie podymał. Tak to widzę. A te gadki o szczerości i zasadach jak widać gównianą mają wartość
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
problem gajowego polega na tym, ze to panienke zdradzil koles a nie ona go zdradzila. siedzi jej w glowie na pewno. jak dla mnie to losy gajowego sie waza, jak sprytnie to rozegra to kto wie.ale szanse ma 50/50 - tak to widze.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
i ze teraz jest ten moment gdy cos mu tam nie wyszlo i chce pogadac a
ona chce byc fair itp
jasne jak słońce. gajowy jest ugotowany
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Daje sobie na wstrzymanie, w nocy przyszło mi chyba ze 20 wiadomości w których raz docenione zostały moje starania, raz użalanie nad jej trudna sytuacja itp itd. W jednej z nich wyczytałem ze jednak spotka się z ex. Do tego 5 nieodebranych połączeń od niej.

Wracałem z pracy przeczytałem raz jeszcze i nie za bardzo mogąc w tym sens odnaleźć napisałem:
"Jednak nie myliłem się nazywając Cie czasem maleńka dziewczynka, tak samo jak ona jesteś histeryczna i kapryśna. Pytasz czy wrzucam Cie do jednego worka ze wszystkimi złymi kobietami w moim życiu, nie, wrzuciłem Cie do worka z tymi które szansy sobie nie dały by być szczęśliwe, tego worka nie otworzyłem nigdy drugi raz dla żadnej, dla Ciebie tez nie zamierzam"
Odpisała:
"Wiec kończysz nasz wspólny rozdział?'
Ja na to:
"To Ty postawiłaś kropkę po tym trzy zdaniowym akapicie"
Dalszych wiadomości nie przytoczę bo usuwałem na bieżąco bez czytania. Koniec, tego kwiatu to pól światu, choć trzy czwarte chuja warte
.
zjebałeś sprawę tym odpisywaniem! teraz to ty jesteś winny i to ona rozdaje karty bo skoro to ty zakończyłeś....eeeeh.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!