Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Pierwsze ale pewnie postawione..

Portret użytkownika Leśniczy

   Pamięć o niej miała trwać wiecznie. Każda inna kobieta miała być w jej cieniu mimo, ze nie było już nas, a jej myśli należały już do kogoś innego.
   Przecież dobrze wiem dlaczego tak się stało.Frajer, chorobliwie zazdrosny frajer, dzieciak zazdrosny o swoja zabawkę.  Cztery miesiące temu plakatem, to była pierwsza noc bez niej, zabrała mi nawet mój ulubiony koc o jej sercu nie wspominając...Zrównała mnie już nawet nie z poziomem podłogi w łazience ale z poziomem fugi... starannie mnie w nią wdeptując Chciałem tam zostać już zawsze, czekając cierpliwie .aż po mnie wróci. Dziękuje jej ze nie miała na to czasu ani ochoty, ze poszła w swoja stronę z trzaskiem zamykając za sobą drzwi naszego wspólnego życia. Zostawiła mnie bezbronnego, oddanego, zakompleksionego. Małego chłopca który postanowił stać się mężczyzna
   Spędziłem kilka długich tygodni nasłuchując czy wraca,  czy na rozbitej szybie usłyszę szelest jej kroków. Nie doczekałem się. Ktoś musiał posprzątać cały ten śmietnik który zostawiła  jako nasze wspomnienie tych ostatnich dni.Wstałem wiec,. spojrzałem w lustro, podbite oko męskiej dumy nie wyglądało najlepiej, swoja droga niezły prawy sierpowy. Na kafelkach ślady krwi, na podłodze moj rozbity świat.  Nie będę go zbierał, reanimował, po prostu wyrzucę do kosza.
   Minęło już trochę czasu, nie ma już śladów krwi na ścianie, oko tez już wygląda  całkiem dobrze. Na nowych fundamentach buduje inny świat, świat w którym jest miejsce dla pięknych kobiet, u boku prawdziwego Mężczyzny. Wiem, ze łzami w oczach obiecywałem ze będę na nią czekał. Prosiłem żeby mnie nie zostawiała.  ŻENUJĄCE.  Wspominając to lekko się uśmiecham i cichutko szeptam: "mały frajer". Wymienilem drzwi, może dziś do nich stukać aż do poranienia dłoni, nie otworzą się, ja już tam nie mieszkam... to nie ja tam mieszkam... to już nie ten sam ja...
   Wpoiłem sobie zasady, ktorych lamanie zawsze jej wybaczałem, poznałem iluzje ktorymi mnie karmiła ona i próbują karmić inne kobiety, nauczylem sie jej kłamstw. Uświadomiłem sobie czego chce, czego oczekuje od siebie, od kobiet z którymi znow sie spotykam. Uważam by starych błędów nie popełnić, tak trudno stać się mężczyzna a tak łatwo sie sfrajerzyc. Nie jestem już frajerem, nie prawie dennych komplementów,  iluzje... wreszcie zauwazylem jak często kobiety mi je sprzedają. Nauczylem sie odmawiac.Chcesz zebym byl twoim przyjacielem? Gdybym chciał słuchać twoich perypetii i grzechów zostałbym księdzem - spowiednikiem. I wtedy wracają jak do konfesjonału, potulne i skruszone...
   Dziś stoję tak jak lubię w długim rozpiętym płaszczu który zawsze grzecznie na jej rozkaz zapinałem, zadowolony z siebie, po udanym spotkaniu. Udało mi sie zdobyc piekna kobiete, dzieki stanowczosci, cierpliwosci i pracy nad sobą. Lecz to nie ona decyduje o tym ze jestem mezczyzna, ona delikatnie podkreśla moja atrakcyjność...
   Zamknięty etap frajerstwa. Umysł uwolniony od bylej. To w tylko dwa miesiace pracy.
    Pierwsze ale pewnie postawione kroki. Podziękowania dla Gracjana, mlodego7up, saveriusa, bruna_właściwego i kilku innych rehabilitatorow...
   

Odpowiedzi

Portret użytkownika Wookie

Działaj! Fajnie opisane,

Działaj! Wink Fajnie opisane, życzę efektywnej reaktywacji

Portret użytkownika knokkelmann1

jak ma się ten wpis do

jak ma się ten wpis do obecnej sytuacji Pana ze Lasu?

Portret użytkownika Leśniczy

ano ma sie tak ze jakies pol

ano ma sie tak ze jakies pol roku temu kupilbym kwiaty, pobiegl do niej, prosil by to wlasnie mnie wybrala. Moglbym byc nawet przyjacielem wlazacym w jej tylek tak gleboko jak jeszcze nikt nie wlazl....I znow dostalbym po dupie...

Dzis czekam cierpliwie, ma jakis czas na poukladanie tego, podjecie decyzji, zrehabilitowanie sie. Daje jej 7 dni na powiedzenie tego co chce uslyszec. Jesli to nie nastapi zniknie z mojego zycia tak szybko jak sie tam pojawila, dosc gierek, wykorzystywania mojej emocjonalnej postawy, moze miecmnie przy sobie jako silnegomezczyzne, jesli sama zdecyduje sie byc silna kobieta i podejmie wlasciwa decyzje. Jesli wroci do bylego dostanie natychmiiastowa eksmisje z moich mysli....
     Jak pisal Gracjan "lepiej odejscniz stac sie jej zabawka" czy jakos tak to lecialo....