Powiedzmy, że jest sytuacja po pierwszej, myślę, że udanej randce.
Czy one mają tak samo jak my??
Myślą cały czas o nim, nie mogą spać, patrzą w komórkę jak głupie w nadziei na smsa czy telefon. Ale nie, pierwsze nie napiszą i nie zadzwonią.
Czekają i czekają, a my tu robimy 3,4dniową przerwę na ochłonięcie. My też czekamy. Czy w ich głowach się dzieje to samo co w naszych? Może to one nam robią chłodnik? Mętlik, spodobałam mu się czy nie, zależy mu czy nie, jak zależy to przecież by dzwonił i mówił, jak było fajnie. A może wyglądałam jakoś nie bardzo? Może jednak do niego zadzwonić, ale kiedy?
No tak, ale jakbym zadzwoniła, to bym wyszła na pierwszą, łatwą, szybką i przyjemną. I tak koło się zamyka.
My tego samego oczekujemy od nich. Nikomu niby oficjalnie nie zależy, każdy woli być tym zdobywanym, ale w głowie jest i tak tylko jedno - czy pierwszy zadzwonić, czy napisać sms, jak się opanować, żeby tego nie zrobić. Dlaczego nie robić? Jest to wyjaśnione na tej stronie, ale i tak trudno opanować ciekawość, czy się jej spodobałem, czy nie.
Panowie, po jakim czasie mniej więcej po pierwszej randce dzwonicie umówić się na kolejną?
Myślę, że większość z nas ma podobne odczucia po pierwszej, drugiej randce. W sumie to jest najbardziej emocjonujący czas, teraz, po pierwszym spotkaniu jest już przynajmniej dla jednej ze stron jasne, czy chcemy się dalej spotykać czy nie.
Może to nie jest pytanie, ale mój czysto filozoficzny wywód, ale miałem ochotę to napisać.
"Panowie, po jakim czasie mniej więcej po pierwszej randce dzwonicie umówić się na kolejną?"
Artykuły po lewej + forum z 3-4 tematy przeczytaj i będziesz wiedział. Pokmin troche człowieku, użyj głowy (nie boli).
Gabriell, w takim razie uważasz, że po randce to kobieta powinna dać znać pierwsza?
A może czasem warto na początku pobyć pieskiem, żeby potem to ona została moją suczką? Mój pierwszy związek był tak nieudany, ponieważ właśnie byłem szczeniaczkiem, co gorsza, nawet nie wiedziałem, że nim jestem. Jednak czułem, że coś było nie tak, chyba inaczej się powinniśmy traktować. Szybko to zakończyłem. Teraz już mniej więcej wiem o co biega.
Try me
heh
One tez maja glowe a w niej rozum wiec jesli zrobisz cos zeby zostac w jej glowie to napewno zerkna na fona, pomysla o tobie itd. Nie przesadzaj tez z tym, ze my czekamy jak glupi i nie mozemy spac... Napewno nie warto robic z siebie pieska zeby potem to odwracac... Jesli pierwsza do ciebie napisze to spoko, jesli nie to poczekaj dwa dni i napisz
A ja będę oryginalny i powiem tak: dzwoń wtedy,kiedy masz na to ochotę, nawet w ten sam dzień, po spotkaniu.
Tylko jedna uwaga wrzuć na luz :"Czy one mają tak samo jak my??
Myślą cały czas o nim, nie mogą spać,
patrzą w komórkę jak głupie w nadziei na smsa czy telefon. Ale nie,
pierwsze nie napiszą i nie zadzwonią."- ja tak nie mam. Zacznij się spotykać z większą ilością kobiet, to też takie zbędne myślenie Ci przejdzie. Za bardzo Ci zależy na lasce, której tak na prawdę jeszcze nie znasz, to nie jest zdrowe.