Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

wciąż nieudane próby podrywu....

12 posts / 0 new
Ostatni
Piotr135
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-06-11
Punkty pomocy: 0
wciąż nieudane próby podrywu....

Witam panowie. Popijając przed kompem browarka, chciałbym opowiedzieć wam sytuację, która mnie wnerwia od dłuższego już czasu i w sumie niewiele osób z mojego grona znajomych potrafiło coś mi doradzić. Otóż... powiem wprost. Moje relacje, kontakty z dziewczynami są baardzo mizerne. Mam 20kilka lat, dotychczas w łóżku miałem tylko jedną laske. Mam mało koleżanek, z żadną w sumie nawet na żadne piwko nie idzie sie ustawić na mieście. Nie szukam narazie dziewczyny na stałe.. Brakuje mi tego, co słyszałem dziesiątki razy od kumpli.. Jacy to oni wielcy lovelasy, że powyrywali, lub wydymali już -naście , albo nawet -dziesiąt szmul i jest okej. Mówią że im sie to już znudziło i wolą kogoś szukać na stałe.. Okej- rozumiem, gdybym zaliczył tyle panien , to też wolał bym kogoś szukać na stałe... Ale ja dotychczas przespałem sie tylko z jedną..Nie mam pomysłu już jak to odmienić.. Zacząłem sporo chodzić na balety, próbować podrywać jakieś dziewczyny.. W sumie z różnym skutkiem się kończyło.. Były fajne akcje , ale ogólnie kończyło się zawsze nędznie.. Przeważnie akcje tego typu że jakiś krótki taniec z panną,  ona później ucieka i finał...Albo czasem jak po tańcu jakaś rozmowa, to albo temat sie nie klei , albo znowu czymś się wykręca i znów to samo. Albo 10minut później jest już z innym gościem który polewa jej drina.. Gdybym zarabiał chociaż te marne 2000 miesięcznie to też było by mnie stać na postawienie drinka za 20zł nowo poznanej lasce. Raczej niewiele było akcji z baletów którymi mogę się pochwalić... Jakieś krótkie przylizówki , krótkie rozmowy....zacząłem sie powoli zastanawiać czy jest sens dalej coś takiego ciągnąć żeby wpadać na balety i podrywać dziewczyny...Bo z tego co obserwowałem będąc tam, trzeba mieć albo dobrego farta , albo być wydziaranym, spasionym koksem. Tacy akurat mają tam największe powodzenie.. Gdzie tu są dziś normalne dziewczyny które mają ochote poznać normalnego kolesia który nie jest żadnym cwaniakiem gotowym do spuszczania wpierdolu co drugiej osobie.Szlag mnie trafia jak musze wysłuchiwać opowieści zanajomych typu-- oooo byłem w klubie, fajne laski poznałem , jedną w kilbu przeleciałem a potem pojechałem do niej na noc. i nie mówcie że raczej oni specjalnie mnie okłamują żeby mnie podjarać, bo to osoby które znam już nawet naście lat i nie wciskamy sobie kitów. No dobra-- skoro nie balety, to gdzie? Gdzie można poznać fajne, normalne, miłe dziewczyny, które będą chciały kontynuować znajomość , a nie wypić postawionego drina a potem ogarniać innego kolesia.. Pytanie kolejne-- co zmienić w swoim charakterze żeby poznać więcej takich dziewczyn..... Jestem troche nieśmiały..Mi np. ciężko jest podbić do laski na baletach.. Jak jeszcze sama to łatwiej, ale przeważnie są w małej grupce, wtedy trudniej. No oczywiście były akcje jak wcześniej wspominałem że się fajnie temat rozkręcił i było miło, ale to należy do rzadkości. Lato się skończylo, najlepszy okres podrywu minął Sad Panowie doradźcie coś żeby nadchodzącej jesieni poznać wiele fajnych dziewczyn, no i żeby wylądować w łóżku z jakąś, bo przecież ile można nic... ehhhhhh

bladerunner
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2010-05-08
Punkty pomocy: 0

"Bo z tego co obserwowałem będąc tam, trzeba mieć albo dobrego farta ,
albo być wydziaranym, spasionym koksem. Tacy akurat mają tam największe
powodzenie.."

Klasyczny tekst. Chłopie, właśnie to myślenie, te twoje kompleksy doprowadziły do sytuacji w jakiej jesteś Smile. Nie trzeba mieć farta, być dresem i mieć zajebistą furę. Wystarczy zaakceptować siebie i BYĆ FACETEM (w czym pomogą Ci artykuły obok) a nie desperatem z gotową wymówką na każdą okazję.

No i mniej spinki, wrzuć se na luz, miej na to wyjebane, po prostu. Mniej myślenia, więcej działania. Próbuj Laughing out loud

A to, że na baletach najłatwiej poderwać laskę możesz włożyć między bajki. Rozejrzyj się trochę wokół siebie, a nie wyobrażaj sobie że idziesz do sklepu z lachonami gdzie płaci się kasą, furą i wyglądem.

pzdr

rudyMRW
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 0

impreza to trudne miejsce do podrywu, przeczytaj lekcje i artykuły po lewej i zrób na początek tak jak radzi gracjan, wyjdź na miasto i tam zagadaj do paru lasek na błachy temat, lub od razu z grubej rury Tongue wedle uznania.
,, No i mniej spinki, wrzuć se na luz, miej na to wyjebane, po prostu. Mniej myślenia, więcej działania. Próbuj Laughing out loud "
A to są dla ciebie święte słowa jak na początek
powodzenia

wolę z dobrą sztuką stracić, niż z głupią suką zyskać...

Morderczy Hunter
Nieobecny
Wiek: 19

Dołączył: 2010-04-28
Punkty pomocy: 1

Pytałeś gdzie można znaleźć fajną wartościową laskę odpowiedź wszędzie na ulicy w parku u lekarza na basenie w szkole w pracy no dosłownie wszędzie. Widzę że ty masz taką Iluzję w głowie że do lasek się zarywa na baletach nic bardziej mylnego tam wszyscy zarywają więc twoje szanse maleją a na ulicy mało kto więc masz dużo większe szanse na zwrócenie uwagi i jednocześnie udany podryw Wink

Smutek jest samowystarczalny by odczuć jednak pełną wartość radości, musisz mieć kogoś, by się nią podzielić.
Mark Twain

Lore
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2010-08-26
Punkty pomocy: 0

Szukaj tam gdzie przebywasz.. Np. idziesz do supermarketu, do centrum handlowego, do parku... W księgarni pytasz o prezent dla cioci na imieniny. Może nie jestem najlepszą osobą by dawać rady bo sam mam z tym problem, ale bądź odważny. Po kilku(nastu) podejściach poczujesz się pewniej. Najważniejsze UŚMIECH. I pamiętaj - jesteś tym kim myślisz, że jesteś - pewność siebie. Jak zobaczy że podchodzisz z uśmiechem, podniesioną głową to od razu lepiej. No i szukaj na codzień tam gdzie jesteś.

Nie ma to jak radzący małolat ;D

lukas00
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Białystok

Dołączył: 2010-04-05
Punkty pomocy: 25

Nie jest jeszcze z tobą tak źle, potrafisz zaczepić dziewczynę na dyskotece, porozmawiać, miałeś kilka porazek więc wiesz jak to smakuje no i nie boisz sie o tym gadać. Masz jedynie problem z techniką. Przeczytaj artykuły po lewej (ze zrozumieniem) i zostaw w spokoju typowy rodzaj podrywu na dyskotece (taniec -> drink -> rozmowa)

Piotr135
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-06-11
Punkty pomocy: 0

Dzięki chłopaki za sporą liczbę odpowiedzi. Fakt, lukas00 masz rację, problemy z techniką. Niby wiem "co jest pięć" bo jak napisałem akcje były, ale brakuje mi jeszcze jakiegoś błysku w oku.. Może dobry otwieracz. Dobrze mówicie- poderwać można wszędzie i na pewno dziewczyna będzie bardziej zaskoczona w takim miejscu jak supermarket niż balet w którym co druga ma cipke na wierzchu.. Lekcje czytałem. marciiineq-- dokładnie- zimne dziwki. Podejdzie taka, dupą się otrze, zaczyna robić się ciekawie i zaraz ucieka.. Takich sytuacji było pełno. Ale muszę Wam powiedzieć i to, że często widziałem sytuacje, że jest pełno chętnych i łatwych lasek na baletach.. Sam też to przerabiałem bo były akcje usta-usta na loży z nowo poznaną.. Czasami nie potrzeba dużo. Ale to były znikome przypadki jeśli chodzi o mnie z których nic się później nie ułożyło. Dlatego jak napisałem na początku tego tematu- trzeba też mieć farta.. Farta którego w takich miejscach jakoś nie mam.. A w sumie takie miejsca jak kluby,dyskoteki wydają mi się odpowiednie na np. jednorazowe przygody, bo jak wspomniałem- narazie na stałe dziewczyny nie szukam...

Piotr135
Nieobecny
Wiek: 24

Dołączył: 2009-06-11
Punkty pomocy: 0

Opowiem Wam jedną sytuację. Kilka dni temu poznałem właśnie w klubie 2 dziewczyny, dosiadły się na moją lożę. A byłem tam jeszcze z ziomkiem. Początek zajebiście- gadka, bajera wszystko fajnie. Potem coś się spieprzyło, uciekły do innego klubu , nie zdążyłem nawet wziąć numeru ani nic. Ale znalazłem ją później na nk ( w sumie jedyna droga żeby jakoś ją odnaleźć). zaskoczona była , ale odpisała i przeszliśmy na gadu. Pogadaliśmy wieczorem, ale zauważyłem że ta rozmowa to była w stylu że ona odpowiada na moje pytania, a nie zadaje swoich.. A zadawać te pytania musiałem , bo inaczej by temat w ogóle sie nie rozwijał. Ale nie było po niej widać znużenia czy niechęci. Gdzieś tam przeczytałem wcześniej że się na gg rozmawiać za długo nie powinno, dlatego zacząłem próbować po kilkunastu minutach rozmowy po prostu umówić się z nią. Odmówiła, tłumacząc że narazie się nie umawia.. Potem pogadaliśmy jeszcze pare minut i tyle.. 2 dni później znowu zaczeliśmy pisać i temat ciągnął się naprawde dobrze , przez nią się nie wyspałem na rano do pracy;) Chciałbym się z nią po prostu umówić na mieście tylko nie wiem jak to zrobić jeżeli wtedy wprost odmówiła. Nr. tel do niej nie mam bo jak wspomniałem - w klubie nie zdążyłem a na gg nie pytałem , bo jak mi za pierwszym razem odmówiła spotkania to jakoś mnie zniechęciło pytać o to.. Obecnie sytuacja wygląda tak, że przestała się odzywać, a sama nie napisze nic. A ja bym chciał się z nią umówić.. Co powinienem teraz zrobić chłopaki?? Odezwałem się też do tej drugiej , ale na dwóch wiadomościach rozmowa się skończyła.

Enzo Auditore
Portret użytkownika Enzo Auditore
Nieobecny
Wiek: 21 lat

Dołączył: 2010-07-30
Punkty pomocy: 2

Sorry jak dojechałem do tego miejsca :

"Gdybym zarabiał chociaż te marne 2000 miesięcznie to też było by mnie stać na postawienie drinka za 20zł nowo poznanej lasce." - to przestałem dalej czytać. 

<--------- Lewa strona i wtedy napisz to jeszcze raz tylko bez tych bredni.