
Tak jak obiecałem, po zdobyciu doświadczenia na obczyźnie podzielę się z Wami swoimi rutynami. Tam na dole Bruno miał dobre chęci, ale jakoś mało to treściwe. Lecimy - podryw po angielskiemu na ziemi skandynawskiej.
Zachowanie, mowa ciała ogólnie wszystko wszystko wszystko jest takie same. Opener - to samo - orginalny tekst, negi i wgl. Powstają dodatkowe przeszkadzajki. Jedną z największych jest brak SOCIAL PROOF. Uderzyło mnie to juz przy pierwszym podrywie. Mówisz po ang=jestes auslanderem=przyjechales zapierdalac na budowie lub przy rybach. Recepta? Zero kompleksow, negi, BEKA. Mnie ratuje taka akcja że idealnie mówię po angielsku. A teraz parę odbić i sztuczek:
Zawsze, ale to zawsze już po paru zamienionych słowach pojawia się pytanie z jej strony:
WHERE R U FROM?
zawsze, ale to zawsze odpowiadaj:
GUESS! nawet gdy naciska żebyś powiedział, nawet gdy zgaduje i nie może zgadnąć mówisz:
WHATS WRONG WITH U, JUST TAKE A SHOT!
kiedy znudzi się Tobie kręcenie beki z jej zgadywanek (kurwa juz slyszalem ze jestem z hiszpanii, anglii, szwecji, danii, litwy i wgl.) mówisz
OK, I'M FROM POLAND (zrob pauze) YEAH, U GOT IT RIGHT, I'M A THEFT, DRUG DILLER, AND OFC AN ALKOHOLIC.
Reakcje na to są przeróżne - śmiech, zdziwienie, jedna laska odrazu zaczęła się tłumaczyć że wcale tak nie myśli o moich krajanach i wgl. Ale zawsze prowadzi do jednego - RUTYNA na temat STEREOTYPÓW -> RUTYNA na temat społeczeństwa globalnego - jak w naszym pokoleniu zacierają się różnice kulturowe. Taka rozmowa stawia Ciebie na równi, BA, stawia Cię wyżej jako osobę z OTWARTYM UMYSŁEM, ponieważ KAŻDY ma taki a nie inny stereotyp i opór przed auslanderami, ale nie przyzna się, będzie przytakiwał i zrobi się głupio targetowi że faktycznie tak myślał.
Naszą przewagą jest to, że nasi rywale są pizdami. Albo są innymi polakami którzy są hamscy, tępi i wyglądają jak idź stąd, albo są tutejszymi - odpicowanymi ciotami co nigdy nie podjadą do panny.
Na każdej imprezie cos wyrwalem, wszystko nalezy zrobic tak jak po polsku, z tym ze trzeba wlasnie wybuc sie ze stereotypu. masz byc polisz lower, jedyny w swoim rodzaju ktory przeczy stereotypom.
Nie zgadzam sie z tym ze trzeba mowic o swoim kraju duzo - ktos kto gada jak przewodnik albo ulotka turystyczna krzyczy tym miedzy wierszami - ZWROC NA MNIE UWAGE, JA ISTNIEJE, MOJ KRAJ ISTNIEJE GDZIESTAM I MA DOSTEP DO MORZA! (niewiele osob tu wie, ze mamy kurwa dostep do morza. znaja tylko KRAKOW, bo ladny i tanie imprezy sa.)
jak cos sobie przypomne to wedytuje. Aha, strzelilem tu dopiero 3 gole, a jestem 3 miesiace, wiec srednia dobra (GOL STRZELONY NA WYJEZDZIE LICZY SIE PODWOJNIE). ale nawiazalem niesamowita ilosc nowych znajomosci i wgl. pozdro
Odpowiedzi
co to jest afc??
wt., 2010-08-31 18:18 — KRZEMEKco to jest afc??
aha, ze co, ze afc to typ
śr., 2010-09-01 21:40 — KRZEMEKaha, ze co, ze afc to typ ktory nie potrafi podrywac? z boku wyglada to identycznie. Pozdro
Yeah. You r fucking good
wt., 2010-08-31 18:52 — salubYeah.

You r fucking good polish boyfriend.
I hope, you dont have any problem with using ur SNAKE in other countries.
KRZEMEK Ty
śr., 2010-09-01 14:14 — RonlouisKRZEMEK Ty Świntuchu;)..świetnie to rozgrywasz. Więcej sukcesów i oby tak dalej.