sytuacja ta jest strasznie dla mnie zenujaca, mimo to dla niej zarejestrowalem sie na waszym forum.
nie jestem dzieckiem dlatego prosze o tworcza krytyke i o ile to mozliwe pomoc
wiec:
w zeszlym tygodniu pojechalem w gory z para znajomych i jej wolna kolezanka. kolezanke owa spotkalem juz 2 razy - raz na imprezie (pijany bawilem sie z inna) i na domowce u dziewczyny z opisanej pary.
ogolnie to nie chce za bardzo sie rozwodzic, bo jest mi totalnie wstyd :/ ale dziewczyna mi sie strasznie spodobala
przez cala wycieczke nie zblizylem sie za bardzo do niej. owszem pokazalem jej, ze sie nia interesuje, ale nie bylo zadnych bliskosci poza tam malym buziakiem w policzek :/
bylem za to mily, uprzejmy, uczynny, kulturalny .... slowem gej :/
wogle straszny ze mnie tchorz (byl do wczoraj, od dzis juz sie totalnie zmieniam)
dziewczyna jest wolna i napewno poptrzebuje troche czulosci ja za to wyszedlem totalnie glupi.
w drodze powrotnej spytalem sie czy da mi nr telefonu, odpowiedziala: "no nie wiem" ale rozumiem ze to znaczy nie na 99.9 a przynajmniej tak to odebralem.
mam za to z nia kontakt na facebooku
i teraz mam pytanie. czy sprobowaac sie z nia umowic? i jakie sa szanse na udowodnienie dziewczynie, ze jestem xxx razy lepszy niz sie pokazalem za pierwszym razem?
wiem ze pierwsze wrazenie ma kolosalne znaczenie i zdaje sobie sprawe ze poprostu daje wam pozywke do smiechu, ale dziewczyna tak mi siedzi w glowie ze nie potrfie myslec racjonalnie :/
nie kpijcie prosze
itak ponizylem sie bardzo

Chłopie ja niedługo jestem na tej stronie, ale mam jakieś poczucie wartości.
Dlaczego każde zdanie, które napisałeś, uważasz, że wyśmiejemy? Bądź pewien, że wszystko jest ok!
A w sprawach sercowych trudno mi doradzić, niech się wypowiedzą bardziej doświadczeni.
Try me
Już ci odpisuje.
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
dzieki za posty
daly mi do myslenia.
no szanse na spotkania z nia istnieja, wiec mozliwosci sa. ale bedzie to prawdopodobnie w jej towarzystwie i w zwiazku z tym, jak podchodzic do niej przy kolezankach i jak podchodzic do jej kolezanek przy niej?
laska w sumie jest sporo mlodsza ode mnie ale i tak 19 ma, wiec z tego wynika, ze to ja jestem stary
jest inteligentna, ambitna i ma sklonnosci autokratyczne.
a co do mojego zachowania w gorach: na poczatku strasznie sie krepowalem, wiec moglem nie okazac odpowiedniego zainteresowania, potem, gdy juz bylismy sami dalem jej takiego szklanego pieska z souvenirovego sklepu no i potem zachowalem sie jak szczyl z podstawowki. powiedzialem cos w stylu ze wiem ze ma pieska tylko nie wiem jakiego i mam nadzieje ze ten sie jej spodoba, potem cos probowalem dukac jak to mi sie podoba, jaka jest elegancka, zadbana, inteligentna i zabawna, cos tam jeszcze o jej zjawiskowosci i potem siedzialem 10 sekund jak debil :/ buziak (wyszedl w policzek) no i potem dalsza droga i rozmowy o pierdolach (nie mialem pojecia o czym mowic to zaczalem o mojej chrzesniaczce - 1 rok).
no wiec jak sami widzicie
porazka na calego, wazne ze caly dzien dzisiejszy mam juz pozytywne nastawienie.
wogle nawet jakby z nia nie wyszlo to itak ten wyjazd wiele mi dal do myslenia. musze cos z soba zrobic. ogarnac sie. no a pozatym po roku pracy nawet tydzien urlopu w milym towarzystwie odswieza umysl
dzieki panowie i radzcie dalej jesli jest cos jeszcze ciekawego do powiedzenia
Pozdrawiam
Normalnie, podchodzisz mówisz cześć :"ja i mój kolega mamy ochotę pograć z wami w coś wolicie bilarda czy rzutki?" mówisz to jej i najbliższej koleżance;) idziesz na całego zero myślenia więcej działania. a co gór przynajmniej odpoczynek i dodatkowe doświadczenie;)
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
dokladnie tak odebralem ten wypad jako kop w dupe ku normalnosci
oby moje lenistwo nie zwyciezylo :/
no spotkanie moze tez wypasc na piciu wina w domowym zaciszu. i dlatego oooo no wlasnie wpadlem
mielismy isc na karaoke no to jest co zaproponowac:P
dziekowac