juz z 2 dni sie z takimi kolezankami widzialem na silowni i zastanawiam sie czy nie calowac juz jej na 3 dniu, glownie to mnie martwi to ze sie zawstydzi czy cos, bo wiekszosc osob bedzie widzialo jak ja caluje.Nie mam tutaj na mysli jak jej wskakuje w ramiona, lecz podejscie znegowanie kolezanki itp cala rozgrywka.Mysle czy ta brzydsza kolezanke odizolowac od drugiej ladniejszej czy wywolac u tej drugiej zazdrosc.
Doswiadczeni podrywacze prosze was o rade;]Moim celem jest poderwanie tej drugiej, chociaz ta pierwsza tez nie jest taka zla a najbardziej mi zalezy na nauce podrywania i ich zachowaniu.
juz z 2 dni sie z takimi kolezankami widzialem na silowni i co myślisz teraz pewnie że ona będzie od razu twoją kobietą? no chłopie widziałeś laske 2 razy na siłowni no i co ? no i jesteś co najwyżej jej kolegą lub znajomym to były 2 spotkania nie randki jak by mi laska 2x powiedziała cześć i pocałowała to by było jej ostatnie pocałowanie.
dokladnie, najpierw sie z nia umow na spotkanie i tam dzialaj.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
Odpisales prawie na wszystkie tematy z czego jestem ci wdzieczny, lecz to nie jest powod zeby tak bluzgac.Pytam sie, bo czytalem na tym portalu ze mozna calowac juz na pierwszej randce, lecz najpierw trzeba powoli dazyc do zblizenia i jeszcze ktos wczesniej napisal ze juz na 1 zwyklym spotkaniu mozna calowac zeby nie wyjsc na "sierote" i zeby wzrocic na siebie uwage..Kazdy inaczej pisze, albo mozliwe ze zle zrozumialem...xDMysle ze jak ja bede chcial zaprosic gdzies to wyjde na needy podchodzac do niej, nie lepiej jak zrobie tak ze ja przypadkiem spotkam wychodzac z silowni.?
Po porazkach dojdziesz do zwyciestwa.
Ale ty nie zrozumiałeś tego co napisałeś wyżej. A nie, że każdy inaczej pisze.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Masz rację, na 1 RANDCE, a z tego co napisałeś to Ty je po prostu spotkałeś 2 razy na siłowni i zamieniłeś parę zdań- tak wynika z tego co napisałeś.. To tak jakbyś spotykał jakąś laskę w kolejce w sklepie i w pewien piękny poranek zaczął ją całować przy wszystkich... raczej by tego nie odwzajemniła
Wybierz sobie z tych dwóch jedną i umów się z nią tak żeby była bez koleżanki i wtedy działaj, bo nawet jeśli ona nie miała by oporów to ta koleżanka z zazdrości może wszystko zniszczyć...
Ok zawa44 teraz zes mi przemowil, troche na to zle patrzylem za duzo tej teori a za malo praktyki..xD
Po porazkach dojdziesz do zwyciestwa.
Ok teraz jest taka faza.. ja ja wzialem gdzies na bok zaprosilem zeby nie widziala ta 2 kolezanka a teraz ona wraca do niej i sie chwali i co w tedy?xD
Po porazkach dojdziesz do zwyciestwa.
ok dzieki wszystkim za uwage i odp, duzo sie nauczylem;]
Po porazkach dojdziesz do zwyciestwa.
Takie 2 spotkania na siłowni to nic! Umów się gdzieś na spotkanie, spacer itp.
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
Jeśli się chwali to zajebiście, jesli się żali to już gorzej
Jestem tu młody stażem na tym forum ale ja bym to zrobil tak: Widujecie się na siłowni więc ok, następnym razem (tylko bez nachalności!) staraj się spędzić z nimi ten czas na siłowni, troche zartów, negów, podrywaj jej koleżanke bardziej niż targeta, a na końcu poproś o numer, jesli nie uda Ci się zrobić tak żeby target był przez chwilę sam to poproś o numery do obydwu koleżanek
a potem już telefonicznie się umówisz z nią ;)
poprawcie jak coś źle napisałem bo tak jak mówie, dopiero tutaj zaczynam
hmm moim zdaniem nie mozna prosic, ale dzieki wszystkim za rade.
Po porazkach dojdziesz do zwyciestwa.