Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy już jestem spalony u niej?

33 posts / 0 new
Ostatni
faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3
Czy już jestem spalony u niej?

Cześć chłopaki!
W czwartek zadzwoniłem do laski i umówiłem się z nią na dziś wieczorem na pierwsze nasze spotkanie. Od czwartku zgodnie z zasadami nie kontaktowałem się z nią. Dziś wyjechałem do niej godzinę wcześniej, bo jej miasteczko oddalone jest od mojego ponad 30km. Po drodze dostałem od niej smsa z zapytaniem czy nasze spotkanie aktualne bo nie odzywałem się do niej i ona nie wie co ma robić. Potwierdziłem smsem że aktualne . 
Dziewczyna podoba mi się z wyglądu, ma 25lat, ja jestem starszy od nie.
Na początku przywitaliśmy się i zaproponowałem że poszukamy ławki na rynku i sobie usiądziemy i porozmawiamy. Akurat kurwa jak na złość wszystko było zajęte. Zaproponowała że przejdziemy się i przy okazji pokaże mi kawałek swojego miasteczka. Na początku było trochę sztywno. Mówiłem do niej lekko ściszonym głosem i niższym tonem. Powiedziała mi, żebym mówił głośniej bo nic nie rozumie co ja do niej mówię, zacząłem się śmiać i zapytałem czy głucha jest skoro nie słysz Wink Zaproponowałem jej zabawę którą mam wypróbowaną, a mianowicie sześcian. Wkurwiła się lekko i powiedziała że to za wcześnie abym wyciągał z niej tyle informacji i że pobawimy się w to innym razem. No ścięła mnie i zaczęła mi się w głowie robić pustka. Zapytałem ją kto bardziej według niej kłamie - dziewczyny czy chłopaki. Nic lepszego do głowy mi nie przychodziło kurwa. Powiedziała że wszyscy jednakowo kłamią, więc jej opowiedziałem historię o stringach, troszkę się pośmiała.
Zaproponowała że skoro chcę tak posiedzieć, to pójdziemy na stadion i tam będziemy mogli porozmawiać spokojnie. Tam zapytała mnie czy każdej dziewczynie na randce proponuję taką zabawę z sześcianem. Mówię jej że nie, bo po prostu przypomniało mi się jak kiedyś czytałem o tym i chciałem zobaczyć jak to działa a przy okazji mielibyśmy fajną zabawę,a le skoro nie chciała, to proponował więcej nie będę. Oczywiście mieliśmy tematy o filmach. Weszliśmy na temat pracy, opowiadałem jej o tym jak byłem na rozmowie kwalifikacyjnej, jak na szkoleniach jest zajebiście itd. Weszła na temat związków i powiedziała że chciałby już mieć męża i dzieci, koleżanki już powychodziły za mąż, mają dzieci a ona sama.
Spotkanie trwało ok 2godzin. Wracając zaproponowała mi, że odprowadzi mnie bliżej mojego samochodu, żebym nie zginą, ja zacząłem się śmiać i mówię, ze trafię i poradzę sobie, a ona że jednak podprowadzi mnie bliżej i że mam przerąbane bo muszę taki kawał drogi jechać do domu.
Na pożegnanie odwróciłem się do niej i chciałem ją pocałować, a ona krok do tyłu i zatrzymała, lekko objąłem ją i wtedy nadstawiła policzek,więc pocałowałem i papa.

Co o tym sądzicie? Chciałem się z nią jeszcze spotkać, bo naprawdę spodobała mi się, ale czy czasami nie jestem u niej przekreślony?
Nie widziałem niewerbalnych oznak zainteresowania tzn bawienia się włosami itd. Jak radzicie - odczekać do wtorku i zadzwonić z propozycją drugiego spotkania,a czy odpuścić sobie  bo i tak nie będzie chciała?
    

rudyMRW
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 0

nie jestem tutaj jakimś weteranem, ale moim zdaniem spotkanie to nie była żadna klapa ( gra z sześcianem trochę odważny ruch, ale mogło wypalić)
kilkudniowy chłodnik i możesz dać oznaki życia Wink
a niskie tony sprawdzają się np. przy pożegnaniach, a na spotkaniu powinieneś mówić luźno i naturalnie żeby nie było widać że jesteś spięty

wolę z dobrą sztuką stracić, niż z głupią suką zyskać...

janek1988
Portret użytkownika janek1988
Nieobecny
Wiek: obliczcie sobie
Miejscowość: Chrząszczyrzewoszyce powiat Łękołody

Dołączył: 2009-01-11
Punkty pomocy: 2

No bez szału... Jak zapytała czy wszystkim dziewczynom na randce proponujesz taką zabawę z sześcianem, to mogłeś odbic np. " a czy Ty pytasz  to wszystkich chłopaków?"  Wg mnie brak kina jeszcze. Odczekaj kilka dni... Zadzwoń, wtedy zobaczymy.  Poczekajmy na wypowiedzi bardziej doświadczonych. 

Kisex
Portret użytkownika Kisex
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Pomorze Zachodnie

Dołączył: 2010-07-16
Punkty pomocy: 196

Nie było jakoś tak źle powiem Ci. Pytanie brzmi czy używałeś kina itd.? Musisz ją trochę podotykać w ten sposób to na pewno pomoże. Skoro dziewczyny nawet nie dotknąłeś to nie licz, że da się pocałować. To, że nie dała się pocałować na pierwszym spotkaniu to nie koniec świata. Moja aktualna dziewczyna też mnie nie pocałowała w usta na pierwszym spotkaniu, ani nawet na drugim. Dopiero na trzecim sam ją pocałowałem. Kiedy jest właściwy moment? Poczujesz go na pewno Smile Spotkaj się z nią jeszcze raz(tylko nie proponuj tego po 5 minutach, niech sobie poczeka), stosuj kino, siadaj blisko niej, obejmij czasem, a będzie lepiej. Ja tak to rozegrałem i się skończyło(właściwie zaczeło) dobrze Smile

Sic Luceat Lux

rudyMRW
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 0

z kinem to różnie bywa, jedni je doradzają inni wręcz przeciwnie ( pojawia się kwestia czy należy za nią zapłacić, na jaki fim itp itd )... ja osobiście preferuję jakieś mniej zatłoczone miejsca. I fakt jak kolega wyżej zauważył nie starałeś się pokonać bariery dotyku.

wolę z dobrą sztuką stracić, niż z głupią suką zyskać...

Raphael
Portret użytkownika Raphael
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-05-03
Punkty pomocy: 23

Buaaaahahahahahaa Wink
dobre z tym kinem ;D

Kto nie chce, kiedy może... nie będzie mógł, kiedy będzie chciał

euzechiel
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-30
Punkty pomocy: 15

rudy kino to eskalacja dotyku aby kobieta mogła się przyzwyczaić do tego że naruszasz jej strefę i mogła się z tym oswoić;)

"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"

rudyMRW
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 0

temat kina już gdzieś był poruszany na forum i tam koledzy bardziej doświadzczeni odradzali kino jako miejsce na pierwsze spotkania, ale to już do osobistej interpretacji jak kto i gdzie woli Wink

wolę z dobrą sztuką stracić, niż z głupią suką zyskać...

janek1988
Portret użytkownika janek1988
Nieobecny
Wiek: obliczcie sobie
Miejscowość: Chrząszczyrzewoszyce powiat Łękołody

Dołączył: 2009-01-11
Punkty pomocy: 2

http://www.podrywaj.org/słownik_terminów_używanych_przez_uwodzicieli    

Coś do poczytania przed snem;]

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Nie byliśmy w żadnym kinie, tylko przeszliśmy się po tym jej miasteczku i zaprowadziła mnie na stadion. I tam była cisza i byliśmy sami.
Dotykałem jej włosów przy użyciu nega czy są prawdziwe i pociągnąłem robiąc to w zabawny sposób i na luzie - śmiała się z tego. Drugie dotknięcie to było, że niby chciałem zobaczyć jej kolczyki, odchyliłem delikatnie włosy i obejrzałem. I potem coś zgadaliśmy się na temat ubrań i zapytałem czy chodzi w spódniczkach, odpowiedziała że w takich do kolan, więc palcem pokazałem na jej udzie czy takie krótkie miniówki lubi. Powiedziała mi, że do takiej miniówki to trzeba mieć dobrą figurę, a ona tak się nie czuje. Według mnie zgrabna jest, więc to raczej jej skromność w tym momencie.
Więcej nie było dotykania z mojej strony, bo jakoś czułem, że ona nie ma an to ochoty.
Tylko czemu odsunęła się do tyłu na sam koniec jak chciałem ją objąć i pocałować. To tak wyglądało jakby to zrobiła mimowolnie i i powstrzymała się przed dalszym cofnięciem i dopiero pozwoliła delikatnie objąć się i nadstawia policzek do pocałowania. W tym momencie tak jakby się lekko zawstydziła, bo głowę opuściła

rudyMRW
Nieobecny
Wiek: 18

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 0

po pierwszym spotkaniu nie masz co za bardzo się przejmować, może dziewczyna ma jakieś swoje zasady, albo nie chciała wyjść na zbyt łatwą

wolę z dobrą sztuką stracić, niż z głupią suką zyskać...

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Uważam, że mogło być lepiej z mojej strony, ale brak obycia z dziewczynami daje o sobie znać. Zadzwonię do niej we wtorek i zaproponuje kolejne spotkanie - nie za wcześnie będzie?
Mówiła mi, że tydzień temu była na weselu u swojej koleżanki i wybawiła się swietnie i za tydzień też ma zaproszenie, ale nie pójdzie już bo nie ma z kim, a nie chce się prosić nikogo i nie lubi tak, poza tym boi się odrzucenia  (że niby ten kolo nie zgodzi się)
Więc tak sobie myślę, że ma kogoś na oku, tylko ten ktoś ją lekko olewa.
 

Invisible
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2010-01-20
Punkty pomocy: 1

"Tam zapytała mnie czy każdej dziewczynie na randce proponuję taką zabawę
z sześcianem. Mówię jej że nie, bo po prostu przypomniało mi się jak
kiedyś czytałem o tym i chciałem zobaczyć jak to działa a przy okazji
mielibyśmy fajną zabawę,a le skoro nie chciała, to proponował więcej nie
będę."

Troszku słabe odbicie. Ja bym odpowiedział "Wiesz co? Rozczarowałaś mnie. Każda dziewczyna której to zaproponowałem mnie o o pytała. Nie jesteś oryginalna a to mi sie w dziewczynach nie podoba."

"Na pożegnanie odwróciłem się do niej i chciałem ją pocałować, a ona krok
do tyłu i zatrzymała, lekko objąłem ją i wtedy nadstawiła policzek,więc
pocałowałem i papa. "

Moim zdaniem głupio zrobiłeś. Tym pocałunek w policzek gdy ona go nadstawila zaraz po próbie normalnego pocałunku pokazałeś że to ona rozdaje karty. Ja bym wtedy złapał ja za policzek i delikatnie wytarmosił. (tak jak to robia ciocie małym dzieciom Tongue) Myśle że odebrała by to z bananem na buzi.

Pozdrawiam
Invisible

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Źle chyba się wyraziłem nie było próby normalnego pocałunku. Wyglądało to tak, idziemy obok siebie i zatrzymaliśmy się, aby się pożegnać, więc odwróciłem się w jej stronę i chciałem ja objąć i pocałować, a w tym momencie ona zrobiła krok do tyłu i zatrzymała się. Wtedy ja doszedłem do niej, objąłem ją a ona tak jakby się zawstydziła, opuszczając głowę nadstawiła policzek, wiec ją pocałowałem i obydwoje z uśmiechami na twarzy powiedzieliśmy sobie paa

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

A bo mi się nawet spodobała, a mam jakieś kurwa obawy że źle wypadłem i nic już z tego nie będzie. Zadzwonię we wtorek do niej i zobaczymy co powie.
Ostatnio przy innej lasce bardziej czułem się na luzie w ogóle, a jak zadzwoniłem po 3 dniach aby znów się umówić na kolejne spotkanie to powiedziała mi tylko że nie tego typu faceta szuka do związku i więcej się nie spotkamy...
I może dla tego teraz mam takie dziwne odczucia. 

Bad-boy
Portret użytkownika Bad-boy
Nieobecny
inżynier podrywu
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1991
Miejscowość: zachód polski :]

Dołączył: 2010-06-15
Punkty pomocy: 70

Rudy chciał zabłysnąć :)  a co do randek kurcze spacery sami na siebie początkujący bata kręcą na 1 randkę proponował bym basen kręgielnia itp tam dużo kina leci mało się rozmawia tak dobrze przeczytaliście ma to za zadanie przyzwyczajenia się do siebie po basenie jak najbardziej można spacerować wtenczas jest pełen luz

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Basen i kręgielnia odpadają, to za mała mieścina i takich bajerów ani u niej ani u mnie nie ma. A przecież do pubu nie będę jej ciągnął. Chociaż z tą kręgielnia to byłoby bardzo dobre rozwiązanie:)

Mam jeszcze jedno pytanie, pewnie wyda Wam się trochę głupie - czy przy umawianiu się na kolejne spotkanie obowiązują takie same reguły jak przy umawianiu się na pierwsze spotkanie? Tzn. odczekać dzień i dopiero zadzwonić, a czy można następnego dnia po spotkaniu próbować ustawić się na następne?

Pat
Portret użytkownika Pat
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Miejscowość: teraz Ciechanów

Dołączył: 2010-07-20
Punkty pomocy: 2

http://www.podrywaj.org/jak_sie_umawiac_na_spotkania_poradnik

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Dzięki za link, czytałem to kiedyś, ale umknął mi fragment na temat kolejnych spotkań. W takim razie jutro zadzwonię i zaproponuje kolejne spotkanie.
Jeśli się zgodzi, to znaczy że w jakiś sposób zainteresowałem ją sobą, a jeśli nie, to trudno. Umówię się z inną.

"... jest całe pole do popisu na temat kontaktów damsko-męskich, bo na
pewno nie weźmie tego do siebie i nie zacznie wyciągać jakiś
absurdalnych wniosków. Porozmawiaj o iluzjach. Porozmawiaj z kobietą o
kobietach - podziel się swoją wiedzą na temat ich zachowań..."

Nie bardzo to pojmuję, czytałem o tych ich iluzjach, ale nie wiem jak do tego nawiązać rozmowę i o czym w tym przypadku rozmawiać. To mam wspomnieć o tym że one mówią jedno a myślą zupełnie inaczej? Na prawdę nie wiem o co w tym chodzi co napisałeś. Jeśli mógłbyś jaśniej mi wytłumaczyć ewentualnie podać jakiś przykład, to byłbym wdzięczny.

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Dzwoniłem teraz do niej, ale nie odbiera. spróbuję później. Coś czuję, ze nic z tego nie będzie.
A może nie potrzebnie czekałem i mogłem wczoraj zagadać do niej? W sumie to ona nie jest jakaś piękność i może focha strzeliła że ją olałem i nie odezwałem się do niej?

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

nie dzwoń na razie, odczekaj trochu i ochłoń Wink

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Dzwoniłem do niej. Krótki wstęp na początek, potem powiedziałem - wiesz, chętnie się spotkam z Tobą w piątek o godz. 17tej w tym samym miejscu gdzie ostatnio.
Ona - hmmm, no nie wiem muszę się zastanowić, przemyśleć to. (mówiła to z uśmiechem)
Ja - OK
I zmieniłem temat. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę i zakończyłem rozmowę.

Co teraz robić? Nie zaproponowała sama że jednak się spotka. Dzwonić np. jutro do niej i ponowić propozycję, a czy dać sobie z nią spokój? To gra niedostępnej z jej strony, a czy olewa mnie?

A może ma zal o to wesele, że jej sam nie zaproponowałem że mogę jej potowarzyszyć jeśli chce. Bo wtedy mówiła że nie pójdzie bo nie ma z kim i że nie lubi się prosić i boi się odrzucenia bo to nieprzyjemne i wystarczy jej wesel. Nie wiem czy miała mnie na myśli a czy kogoś innego?

 

euzechiel
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-30
Punkty pomocy: 15

z weselem to zwykła gra nie daj się zwieść iluzją;) nie wiem czy strach przed odrzuceniem jest większy niż pójście samemu. Zresztą nie wydaje mi się by to było takie trudne zapytać się kogoś czy z nim pójdzie. ty się jednak przestań wpraszać. Poczekaj jak nie zadzwoni nie napisze nic to zadzwoń w sobotę. Tylko pogadać i przestań proponować spotkania. I pamiętaj

Bardzo ważną cechą charakteru jest cierpliwość. Więc bądź cierpliwy.

"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Chyba zjebałem wszystko tą propozycją sześcianu i tym pytaniem  kto więcej kłamie, dziewczyny czy chłopaki i potem ta historia ze stringami.

Chciała mnie delikatnie spławić dzisiaj i tak powiedziała. Gdyby była mną zainteresowana to by nie kręciła tylko zgodziłaby się na spotkanie, bo bałaby się że pójdę w pizdu i straci szansę.

Mam ją gdzieś. niech szuka dalej skoro ja jej nie odpowiadam.
Jutro dzwonie do innej i się ustawie na niedziele. Może będzie lepiej.
Chociaż ta dzisiejsza akcją z tą laską trochę sprowadziła mnie do dołu i nadużyła i tak słabą moja pewność siebie. Udało jej się zjebać mi humor.

euzechiel
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-30
Punkty pomocy: 15

spoko ale pytanie czym ty się przejmujesz? w sobotę zadzwoń pogadaj jak nie będzie od niej inicjatywy ani żadnego IOI to sobie darujesz;)

"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

Ale czemu w sobotę? przecież jej proponowałem w ten najbliższy piątek spotkanie.
Może nie przejmuję się, tylko mi szkoda bo spodobała mi się i dlatego.
Tak to miałbym ją w dupie. Tak jak jej poprzedniczkę, której zaproponowałem drugie spotkanie, a ona mi powiedział ze drugiego spotkania nie będzie, bo nie tego typu faceta szuka. Więc ją odrazu olałem i spłynęło to po mnie. Wwaliłem nr z tel i nara.
A ta mi się spodobała. I sprawia wrażenie spokojnej w miarę a takie mi się podobają. Nie przepadam za roztrzepanymi, bo sam jestem osobą spokojną.

euzechiel
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-30
Punkty pomocy: 15

Bo to ona ma się odezwać.Smile proste. A myślałem, że jest inteligentna, jeśli uważasz ją za głupią albo że ma słabą pamięć to spoko przypominaj, ale w mojej opinii jak będzie chciała to sama da znać;) jeśli nie da tzn że nie chciała się spotkać. Dlatego po tym jak cie oleje musisz pokazać, że jesteś wytrwały, nie obrażasz się, ale też nie możesz się jej narzucać czyli w sobotę jeśli się do ciebie nie odezwie będzie to wasza ostatnia rozmowa spraw żeby była miła;) i nie wspominaj jej o kolejnym spotkaniu.

"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"

faraon
Nieobecny
Wiek: ---
Miejscowość: ---

Dołączył: 2010-07-13
Punkty pomocy: 3

A jednak jestem spalony u niej. Niestety.
Widocznie musiałem zajebać spotkanie konkretnie, skoro nawet nie odbiera. Szkoda mi, bo spodobała mi się, ale nic na siłę skoro nie chce.
Jakie wnioski? - Na pewno nie będę korzystał w przyszłości z żadnych gotowych historyjek i tego typu udziwnień zawartych na stronach internetowych. Nie będę się kurczowo trzymał teorii która przeczytałem, ponieważ to nie pasuje do mnie, mojego charakteru i przez to wychodzę sztucznie i niespójnie.
Będę teraz po prostu sobą.
Pozdrawiam