siema
oczywiście wiem że nie ma czegoś takiego jak "niedostępna" dziewczyna - trzeba ja tylko odpowiednio podejść... i również tak zrobiłem, jednak zawiesiłem sie na pocałunku.Znamy się już z 2 miesiące (1szy miesiąc nie interesowaliśmy się sobą). Laska totalnie na mnie leci, wystarczy ze 2 dni sie nie odezwe i sama dzwoni i proponuje spotkanie - więc jestem na odpowiedniej drodze. Dodam że nie jestem w ramie przyjaciela. Ale do rzeczy: Stwarzałem odpowiednia atmosferę aby ją pocałować jednak 3x z rzędu odsunęła głowę i nie udało mi sie więc odpuściłem żeby nie wyjść na nachalnego. I zrobiłem analize sytuacji (całego miesiąca).
- 1sza myśl że nie ma do mnie zaufania (laska po przejściach z facetami) więc zdobyłem zaufanie
- 2ga za krótko mnie zna więc zabierałem ją na jednej randce w kilka miejsc. zamiast siedzieć w 1 miejscu 3h spedziliśmy ten czas w wielu miejscach. (coś w stylu przyspieszania znajomości)
- brak zainteresowania - odpada- jest cały czas kino, spotkania, kiedy olewam ją i gadam z inną laską sama nam przerywa żebym zwrócił na nia uwagę. itd.
- strach??? - tutaj nie znam odpowiedzi bo niby przed czym?
- po alko. tez nic nie wyszło - odsunęła głowe
- oprócz tego stosowałem wiele sposobów z lekcji i forum.
jednak dalej nie udało mi sie jej pocałować - jakoś wcześniej z żadną nie miałem tego problemu
jakiś sposób żeby mnie nakierować lub porady mile widziane
pozdro
złap ją w końcu za głowę i pocałuj. nie będzie miała jak uciec głową bo będziesz ją trzymał w stalowo silnym ale przyjemnym uścisku
kurde mam podobny problem..
cześć, jestem początkujący
3x stwarzałeś odpowiednią atmosferę, a to powinien być spontan, jak powiedział Gabriell NAJWYŻEJ dostaniesz z plaskacza
wolę z dobrą sztuką stracić, niż z głupią suką zyskać...
Zib dobrze mówi;)
Do ściany, ślimaka i jakby co to nie mogłem się powstrzymać;P
Na sex-appeal składa się w połowie to co kobieta ma, a w połowie to co myślą, ze ma.
problem jest tego typu że nic nie celebruje... inaczej po co miałbym was o to pytać skoro lekcje i całe info znajduje sie już na stronie... macie całkowitą racje ale: 1sze dwa razy próbowałem podczas przytulania sie gdy oglądaliśmy film sama sie tuliła - też myślałem że nie da sie tego spieprzyć a jednak... kolejny raz odciągnąłem ją od naszych znajomych na spacer po parku pociągnąłem za ręke do siebie i próbowałem ponownie - też odwróciła głowe... - podobna akcja jak z murem... i NIC... sama sie angażuje i klei ale z lizania nici... jak na 20 latke to jakaś nietypowa laska...
2 miesiące? o cholera... u mnie to często jest 1 max 3 spotkanie O.o(czasami za wcześno). Najlepszy pomysl to jest z tym murem i dodatkowo łapiesz z tyłu głowy czy coś.
Wytnij ja narazie, badz niedostepny jak ona to sama przyjdzie