Zauważyłem, że na stronce nie ma artykułu dotyczącego tzw. "pozycji startowej" porady dotyczące tego zagadnienia przewalają się po forach, różnych tematach. Przydałby się materiał który by kumulował całą tę mądrość w pigułce, może ktoś z doświadczonych uzytkowników byłby skłonny coś takiego zaprezentować?
Przewalająca się sytuacja dotycząca sporej ostatnio ilości tematów (nie będę ściemniał - sam mam taką sytuację, ale zauważyłem też kilka innych zblizonych problemowo wątków):
"Jestem sobie z panienką, jakaś tam chemia jest, ona ma chłopa, mój kodeks wewnętrzny mówi mi nie bierz się za zajęte, jednocześnie widzę, że jej obecny związek dobrze nie rokuje, ale nie będą komuś z butami wchodził - poczekam az się sam zsiebie spier*oli"
W którymś wątku na forum (nie mogę tego znaleźć, a sposób jest b. dobry, powinien się znaleźć na głównej) był sposób jak wymusić na panience myslenie, że to JA jestem tym dla niej przeznaczonym "Jezeli znajdziesz gościa który to, to i to to musisz go zatrzymać"
Inna kwestia: jak i co robić by nie podrywając zyskać w oczach i nie dać sobie przyczepić ramy przyjaciela.
"Inna kwestia: jak i co robić by nie podrywając zyskać w oczach i nie dać
sobie przyczepić ramy przyjaciela."
Jedno z drugim się wyklucza. Podryw zaczyna się od 1 sekundy interakcji, czyli o wiele o wiele wcześniej niż jakakolwiek konwersacja. Chyba, że masz na myśli olewkę, gdy panna jest oblegana przez stado frajerów.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Sorry Chyba źle to nazwałem, o samą inicjację podrywu mi tu nie chodzi, bo tego pełno na stronie. Takie coś:
Już jakieś kontakty, jakaś chemia się wytworzyła, bliższy kontakt został nawiązany, czujesz że mogło by coś z tego być ale problemem jest związek w którym dziewczyna tkwi. Podejrzewasz że z tego związku nic nie będzie, ze rozpadnie sie - o tylko kwestia czasu, ale nie chcesz na iłę komuś tego rozpierdzielać. Jednocześnie chcesz mieć dobrą pozycję startową, gdy ten związek się zakończy.
- Jak nie wrobić się w rame przyjaciela
- jak prowadzić rozmowę, tak aby pokazać siebie z dobrej srony, nie mówiąc nic o sobie (był taki obszerny komentaz któregoś z uzytkownikow, znalesc nie mogę)
Chodziło min o to:
"Jezeli znajdziesz gościa który to, to i to to musisz go zatrzymać" - oczywiście insynuacja na siebie , ważne słow: jestem przekonany, MNIE
"- Jak nie wrobić się w rame przyjaciela" - Nie zachowywać się jak przyjaciel.
"- jak prowadzić rozmowę, tak aby pokazać siebie z dobrej srony, nie
mówiąc nic o sobie (był taki obszerny komentaz któregoś z uzytkownikow,
znalesc nie mogę)" - "towar, który sam się chwali, jest do dupy". Najlepsze są historie autentyczne z własnego życia.
"Jezeli znajdziesz gościa który to, to i to to musisz go zatrzymać" - nic specjalnego, nls+podświadomie odbierany gest, który robisz na siebie. Odradzam, jest to miły dodatek, ale to tylko trick, a nie pewność siebie.
"Już jakieś kontakty, jakaś chemia się wytworzyła, bliższy kontakt został
nawiązany, czujesz że mogło by coś z tego być ale problemem jest
związek w którym dziewczyna tkwi. Podejrzewasz że z tego związku nic nie
będzie, ze rozpadnie sie - o tylko kwestia czasu, ale nie chcesz na iłę
komuś tego rozpierdzielać. Jednocześnie chcesz mieć dobrą pozycję
startową, gdy ten związek się zakończy." - NIC nie mówisz o jej chłopaku - to było wałkowane 204302042 razy. Robisz swoje tak żeby ona SAMA dokonała wyboru, wtedy jej decyzja będzie bardzo silna.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
>>>Robisz swoje tak żeby ona SAMA dokonała wyboru, wtedy jej decyzja będzie bardzo silna.<<<
Właśnie o to "swoje" mi tutaj chodzi.
Dobra, skoro twierdzisz ze problem ten nie zasluguje na osobny watek, to czy mozesz odpowiedziec na pytani?
Jak wspominałem - laska ma chłopaka. Kobitka zwierza mi sie ze swoich problemów (zdrowotnych, rozterek zawodowych). Nie wiem czy chce mnie sobie wbic w rame przyjaciela, czy chce mi sie zwierzyc, bo za bardzo nie ufa swojemu chlopakowi (co niespotykane w watkach na forum, wolgle sie nim nie chwali, unika sformulowan "ja z chlopakiem" nic null) - a jej zwiazek z obecnym facetem jej nie wypali (wiem co to za facet, albo on ja rzuci za pewien czas jak znajdzie lepsza >ladniejsza<, albo ona z nim nie wytrzyma bo kolo ma troche zryty charakter.
Co w tej sytuacji? Jak to odbić?
ona się zwierza na koniec odpowiadasz "aha, rozumiem Cię" i tyle. Nie ma żadnego odbijania czegokolwiek. Wy po prostu nie rozumiecie tego, że musicie postępować z zajętymi dziewczynami tak jak z wolnymi. Dotyk, pocałunek, seks i tyle. Nie gadać o jej chłopaku ANI SŁOWA. I tyle. Po prostu sądzicie, że jak jest zajęta, to większa szansa, że uniknie pocałunku i dlatego wchodzicie w lipną ramę pocieszyciela. Nie rozumiecie też, że laska nie odchodzi od faceta, póki nie jest pewna, że może mieć od razu innego. Jak zrozumie, że jesteś jej lepszym wyborem, ona sama odejdzie od tamtego, trzeba też pamiętać, że laska nie odchodzi dla CIEBIE OD NIEGO TYLKO DLA SIEBIE a wy w tym momencie sądzicie, że ona odeszła dla was, bo już was wybrała, ona nadal chce być podrywana. Jeśli nie odchodzi i sytuacja trwa zbyt długo, odchodzi się po męsku nie tracąc twarzy i tyle, w końcu ile można być tym 3? Przerabiałem to wiele razy i ma to swoje mocne plusy, ale po wszystkich kalkulacjach sądzę, że jednak energia jaką się w to wkłada, nie jest tego warta, chyba, że seks a nie związek, wtedy taka "walka" jest dosyć ciekawym doświadczeniem.
Ogólnie muszę napisać blog jak podrywać zajęta dziewczynę, bo na forum to się przerabia wiele razy, a userzy ciągle popełniają te same błędy, padają te same pytania eh...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
"aha, rozumiem Cię"
Żebym tylko nie okazał się dla niej nudnym rozmówcą jak będę każdorazowo taki tekst do niej kierował, ale co mi szkodzi spróbować.
Pisz tego bloga, chętne przeczytam
Aaaa, byłbym zapomniał: jak odbić:
"Chętnie byn z tobą poszła na kawe, ale nie wiem co mój chłopak na to"
-dziewczyna pracuje blisko mojego miejsca pracy, jak powiem że "no co ty ze znajomym nie pojdziesz?" to rama friend murowana