Okej, sytuacja: skromna domówka na kilka osób, same znane osoby, jedna laska(target), ktorego nie znamy. Oczywiscie poderwac trzeba, bo jak by inaczej? No i problem- na domowce jest kumpela, ktora dobrze znam, i z ktora po alko(oboje wcieci lekko) siedziala mi na kolanach, a ja jakies tam kino, reka na kolanie, lapanie za dlon, ogladanie paznokci itp. Za kazdym razem jak probuje nawiazac jakas wiez z targetem, ow kolezanka sie wtraca. Jak sobie poradzic w takiej sytuacji? Zeby nie urazic kolezanki, wyjsc z twarza?
To bylo mieszkanie, w bloku. Z targetem bylem sam na sam kilka razy na balkonie, jak szla zapalic. Stykalismy sie juz ramionami rozmawiac, a ta jeb miedzy nas. Ale jak teraz tak mysle, to moze by sie dala pocalowac.
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
Moim skromny zdaniem na następnej takiej akcji powiedz swojej koleżance to co na prawde czujesz czyli jak to ując po męsku -Odpierdol się oczywiście w przenośni
np. powiedz jej że nie życzysz sobie takich sytuacji gdy próbujesz poznać nową dziewczynę
Dokładnie tak jak koledzy mówią.
Musisz być szczery wobec koleżanki i powiedzieć jej to a nie robisz jej złudne nadzieje.
a koleżanka fajna? Może lepiej zająć się koleżanką. Widać koleżanka jest na Ciebie napalona.
...
No właśnie rozważ to co napisał ukasz26.
Kolezanka mnie nie interesuje, ewentualnie jakies lizanko. Z reszta teraz juz jest po ptakach, bo sobie z nia wyjasnilem wszystko, no ale wiecie jak to jest z laskami, mowia jedno robia drugie. Dzieki za rady
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.