Witam,
Ostatnio pisałem o lasce która jest 2 lata starsza, b.ładna, zwariowana itd. Raz trochę wypiliśmy i wiecie całowałem ją, droczyłem się itd, kino było dobre, ale nie było finału (wiecie o czym mówię) ale ogólnie było dobrze.
Ostatnio mieliśmy wypad ze znajomymi (2laski i 2 ziomków) no ja akurat nie piłem, nadeszła sytuacja iż wszyscy rozeszli się do domu, oprócz nas. Spędziliśmy kilka godzin na oglądaniu gwiazd itd, próbowałem robić kino, wiecie pytałem jak przygotować takie włosy jak ma obecnie na głowie (dotykając jednocześnie), łapałem troszkę za rękę, ale było to bardzo nieśmiałe i takie bezjajeczne. Jednym słowem na trzeźwo przychodzi mi to trudniej.
Na koniec przyszła chwila rozstania i powiedziała że nie ma nic do tego byśmy się pocałowali, tak zrobiłem ale jakoś fatalnie mi szło, pewnie pomyślała że gówniarz dopiero się uczy...
Ogólnie na spotkaniu moim problemem było zejście z tematów banalnych na te ciekawsze, rozmowa o szkole czy o byłym jej chłopaku a mojej dziewczyny była denna, próbowałem zmienić temat ale na nic konkretnego. Poprostu nie wiem jak rozwinąć rozmowę by rozbudzić jej emocje, po czym jakoś spontanicznie przejść do grubszych tematów.
Druga sprawa w ogóle nie potrafię negować, czy powinienem jeśli laska wcale się nie wywyższa?
Proszę o pomoc, jak dalej tak pójdzie to pomyśli że szczeniak jakiś jestem co gówno umie. Dzięki 
no właśnie ciekawi mnie jak jest z tą różnicą ;d .
a nega możesz jej czasem strzelić, nawet takiego w formie droczenia się, nie za ostrego. skoro gadaliście o Twojej byłej, można było jej zasunąć coś, że wiele je łączy, a potem w trakcie rozmowy nasunąć jej do zrozumienia, że ta tamta laska była dziwna. ; >.
No sprytne z tym porównaniem do byłej.

Mam 19 lat i powiem Wam ciężko jest mi się przełamać, jakiś we mnie opór siedzi przed podjęciem kolejnych kroków. A ona sama przejmuje inicjatywę, samo to że powiedziała że nie ma nic przeciwko żebym ją pocałował to dla mnie porażka, bo sam wcześniej poprostu się nie odważyłem
Musisz się zdecydować. Albo chcesz tego dalej, albo tego nie chcesz. Dopóki sięnie zdecydujesz trwasz w niczym. Sam mówisz, że ona przejmuje inicjatywe, wkońcu dojdzie do tego, że ona Cię totalnie zdominuje i wyciśnie z Ciebie co będzie chciała.
Z drugiej strony nie masz chyba nic do stracenia. Ona jest starsza, czyli pewnie bardziej doświadczona, skoro mówisz, że w intymnych sprawach też przejmuje inicjatywe, mówię o pocałunku, a więc całkiem możliwe, że możesz przeżyć z nią niezłe przygody. ; >>.
Wiesz, czasem słowa są po prostu zbędne, w takiej sytuacji, gdy nie masz co powiedzieć, albo nie wiesz jak po prostu zacznij działać. Wiem, że to wymaga pewności siebie, ale jak nie spróbujesz to się nie nauczysz.
No i było kolejne spotkanie ze znajomymi, ja byłem kierowcą, znajomych odwiozłem, z nią pojechałem nad zalew oglądaliśmy wschód słońca (z nocy na dzień) później odwiozłem ją i kijowo wylizałem, żadnego sexu nie było. Raz że byłem zmęczony, drugi raz cienki jestem bo jeszcze nie dymałem, a tu starsza laska trochę opory są bo pewnie doświadczona.
Tak czy siak zainteresowana była, na tygodniu pisała smsy itd. W weekend dzwoni do mnie gdzie jestem, (byłem na imprezie u kolegi) przyjechała z koleżanką, trochę byłem nabity i mogłem trochę źle wypaść w jej oczach bo ona nie piła. Później chciałem zagrać jej na nerwach, wziąłem koleżankę (laska jak niewiem) potańczyłem z nią. To się odwdzięczyła, jej kolega jakiś ją zagadał i poszła z nim gadać gdzieś. Ja bawiłem się dalej nie zwracając uwagi.
Na drugi dzień jestem z kolegą który startował do jej koleżanki, a ta suka dzwoni do niego żeby przyjechał (ona była własnie z koleżanką). Zawiozłem go bo wypity był, no i przyszła pogadaliśmy chwile, chciała żeby jechać z nimi na miasto (moim samochodem) powiedziałem że nie mam czasu wsiadłem w auto (kumpel ze mną) i pojechaliśmy. Wkurzyła mnie dlatego że niby tu ze mną jest a do kumpla dzwoni, widocznie jej się spodobał.
Druga sprawa chyba ma mnie za pieska co przyjedzie i zawiezie. Wtedy jak odmówiłem że nie mam czasu i nie jadę zaskoczona była nieźle.
Co w tej sytuacji proponujecie zrobić? Zerwać kontakt czy czekać na jej odzew? Tak czy siak podoba mi się.
podoba mi sie ta ostatnia akcja jak jej odmówiłaś z tym autem. Tak trzeba było zrobić i pewnie tym jej troche w główce namieszałeś. Generalnie więcej pewności siebie, bo tyle razy się lizaliscie i dalej nic. Jesli nadal się tobą interesuje to ja na twoim miejscu zrobiłbym narazie chłodnik pare dni, a potem umówił i dążył do sexu.
aa... no i uważaj z tą ramą pieska. Jak coś chce od ciebie to mówisz "Jak zasłużysz" albo jakieś wyzwanie np. "-zawieź mnie tu i tu. -pewnie, jak mi zatankujesz na miesiąc"