Witam.
Moja sprawa wygląda tak. we wtorek spotkałem sie zpanna było super
gadka, intymność. i tak dalej. Ogolbnie jestem z nia od hmm przyjałem z nia date maj
. Była między nami wielkakłutnia i nie odzywaliśmy sie z 2 tyg. Ale wszystko róciło do normy. Wracając, chodiz mi o to że, dzwobnie do niej wczoraj i gadamy mowie ze z godiznke przyjade do niej i sie rozłaczyłem 
napisała eska ze mnie przeprasza ale jakos nie ma humoru sie spotkać i mozemy w ionny dzień, w zasadzie to mi sie zbytno tez nie chciało i powiedizałem ok rozumiem. i ze w takim razie ide z kumlami na browar a ona do mnie ze nie ja mowie co nie? ona że nie będe pił to ja odpisałem żę Nie mów mi czego mam nie robić
a ona po 30 minutach. Okej, Pa. To ja odpisałem. Skora tak mowisz to ok Pa. Odezwij sie jak CI przejdzie. i koniec. Teraz mam czekać aż sie odezwie i za zande skarby nie odezwać sie pierwsz? Mam jescz jedno pytanie czy czegoś zle nie zrobiłem?
kurwa 4 sms i juz dzieci Ty wogole nie piszesz?
Onaa fochy wali juz jej tyle razy mowiłem ze zachowuje sie jak dziecko
"Skora tak mowisz to ok Pa. Odezwij sie jak CI przejdzie. i koniec."
No to bądź konsekwentny, jak jej przejdzie to się odezwie, nie szukaj kontaktu na siłę.
Jezeli ty gubisz sie w takiej sytuacji, to ja sie pytam JAK TY TE LASKE WYRWALES?
Temida, bogini sprawiedliwości- jest ślepa, ale to nadal kobieta.
"Odezwij sie jak CI przejdzie." ten zwrot był bez sensu. Wychodzi na to że Ty będziesz czekał aż jej przejdzie a ona łaskawie Ci napisze.
Nie jestem jakimś mistrzem podrywu ale zaczyna mi to wychodzić. Odpuściłem przez chwilę lekturę tej strony i wypracowałem własne metody działania. Radzę Ci żebyś tak samo zrobił.
Podrywaj.org jest pomocą dla Ciebie a nie gotową mieszanką tekstów i sytuacji.
"Dyskrecja jest cnotą.
Gdy ona mówi: Nie tutaj...
Ty odpowiadasz: Oczywiście..."
Mój kuzyn który ma 16 lat zachowuje się podobnie... jak go jego 12 letnia księżniczka z piskownicy deneruje. Wymiana smsów w takim stylu jest jak rzucanie kamieniami do siebie przez ściane, jej nie trafisz, a sam możesz zrobić sobie krzywde swoim kamieniem, jak się odbije i się jebniesz w głowe. Teksty ide z kumplami na piwo czy odezwij się jak Ci przejdzie w tej sytuacji zupełnie nie pasują. Starasz się sosować rady ze strony, szkoda że nie nie potrafisz ich dostosować się do sytuacji.