Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

nieświadomy otoczenia

Witam serdecznie po ponad 8 miesiącach. (przerwa była spowodowana tym że przebywałem na skrzydelniku w trybie skoszarowany, wiec nie miałem czasu ani na neta ani niestety na kobiety).
Do rzeczy przez ten okres nie spotkałem się z żadną kobietą gdyż rzadko wgl przyjeżdżałem do domu a jak już tak się działo to odsypiałem, i ponownie wracałem do pracy. od około 2 tygodni znowu zacząłem czytać regularnie wszystkie porady , po prostu odnowić pamięć. Wczoraj wybrałem się ze 2 znajomymi do klubu na piwo , koniec świąt wolny wieczór więc pora było się rozerwać;). Sącząc pierwsze piwo zacząłem się rozglądać z myślą ze może spotkam kogoś ciekawe, i tak przeczucie mnie myliło Smile
po około 10 min przyszła ładna młoda kobieta , usiadła stolik obok nas, od początku ją obserwowałem ale cały czas rozmawiał przez telefon sącząc zamówiony sok. może podczas gdy rozmawiała przez telefon nasz wzrok syknął się ze sobą 2 razy ładnym uśmiechem. ale gdy rozmawiała dalej ja zacząłem dalszą rozmową z kumplami do momentu gdy zobaczyłem że barmanką jest moja stara znajoma ze szkoły Wink jako że była sporo kolejka do baru a ona była zapracowana poprosiłem kolegę o kawałek karteczki ( długopis miałem) gdyż chciałem zapisać swój nowy nr telefonu koleżance barmance. Gdy zapisywałem numer jeden kolega rozmawiał ze swoim jakimś znajomym 2 wyszedł się przewietrzyć, w tym momencie usłyszałem swoje imię + "nie musisz mi zapisywać swojego numeru, lepiej podaj mi go osobiście). Jak wielkie było moje zdziwienie gdy okazało się że to padło z ust kobiety siedzącej obok która obserwowałem Smile.
i to wystarczyło gdyż przestałem notować numer i dosiadłem się do dziewczyny obok, okazało się ze zna moje imię gdyż mamy wspólną znajomą i kiedyś mnie z nią widziała. okazało się że koleżanka na która czekała miała stłuczkę i dlatego tyle czasu nie przychodziła. Oczywiście koledzy zostali a ja resztę wieczoru spędziłem z nowo poznaną ( nazwijmy ją M). Ogólnie starałem się korzystać z podanych porad oraz z tego co już wcześniej wiedziałem. I powiem wam że wyszło bardzo dobrze dotyk był częsty, nagrody w postaci buziaka były dość często, potańczyłem z nią na parkiecie spory kawałek czasu po czym przytulona do mnie została przeze mnie odprowadzona do domu. Podczas powrotu gdy szliśmy przytuleni ona wyskoczyła z tekstem "kurcze idźmy tak jak jakaś para, jeszcze ludzie sobie pomyślą" na co odpowiedziałem coś mniej więcej w takim stylu " to dobrze przynajmniej będą mieli powody do myślenia" po czym na jej twarzy pojawił się jeszcze większy uśmiech.
Kolejne spotkanie w czwartek, zobaczymy co z tego będzie.