Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Krótko o regresie formy, męskich przyjaciółkach i innych przemyśleniach.

Witam, w swoim dzisiejszym wpisie chciałbym napisać o tym co leży mi na sercu, z góry mówie ze wpis może byc dosyc chaotyczny, tak jak w ostatnim czasie chaotyczna stała sie moja psychika. A więc do dzieła.
Od października zaczałem uczeszczać na studia. Zmieniłem miasto, zmieniłem otoczenie, zaczałem życ na nowo. Na studia pojechałem z myślą, ze zaczne podrywać nowe kobiety, stane sie podrywaczem jakiego świat uczelni nie widział. Naiwnne, prawda
Sad. Ehh, pierwszy dzień, juz nie udany podryw, potem tydzień zastoju, w piątek udało mi sie dobrze zagrać z kobietą w pociągu, o czym pisałem na blogu. Następnego dnia udało mi sie poderwać hostesse o czym również nie omieszkałem napisać. Możecie się spytać, na co ten facet narzeka, ma dobre studia, umie grać, powinien sie cieszyć i korzystać z życia. Ehh, prawda jest taka, że do niczego wielkiego nie udało mi sie dojść. W tym tygodniu złapała mnie totalna zamuła. Myslałem ze to tylko chwilowy regres, to postanowiłem zwalczyc go tak jak robiłem to do tej pory, czyli wyszedlem plażować. 1 direct bez powodzenia, wogole zachowałem sie jak pizda, direct ma to do siebie ze facet musi byc spójny z sobą, mówi ze chce poznać kobiete, to musi naprawde tego chcieć, to nie sa tylko puste słowa, facet musi być pełen wewnętrznej energii. Ja tymczasem jechałem jebanym schematem. Brakowało mi poweru, brakowalo mi Pewnośći siebie. Może wzieło się to z tego, ze na uczelni nie czuje sie akceptowany, nie czuje się jak w domu. Jest paru ludzi którzy mnie nie lubią, ja ich ignoruje i staram sie nie przejmować, niby pełna wyjebka, ale jednak wpływa to na stan mojej psychiki. Kolejnym powodem, może byc moje nabliższe otoczenie z akademika, czyli mój kumpel. Ostatnio duzo czasu spędzamy razem, a koles jest całkowitym zaprzeczeniem idei PU. Przykład, idziemy ostatnio przez miasto, ida dwie fajne fruzie, ja mówie, podejde pogadam, sprawie ze bedziemy szczesliwi, a on mówi, co ty, nie rób z siebie idioty, ośmieszysz sie. Duzo było takich sytuacji. Ostatnim czasiem moja forma zaczyna przypominac parabole.
ALe jest jeden pozytyw. Pomimo mojego regresu, jest git, bo odbił sie on tylko na mojej technice i nastawieniu do podrywu jako takiego. Na szczęscie nie złamał on moich zasad. Przykłąd, gadam dzisiaj po treningu tańca z kumpela( czyli instruktorka, laska ma 18 lat a rozpierdala mnie na polu tanca o lata świetlne, wogole w ostatnim czasie daje dupy na treningach, co tylko pogłebia mój zły nastroj) ale do rzeczy. Gadamy ja ona i taki jej znajomy. Laska skierowana w moja strone, ona pierwsza zaczyna kino, ja rzucam uwagi i opinie, jak opowiadam historie to moduluje głos, ogolnei gadam z nia jak facet. ALe najlepsze było później, bo laska powiedziała do tego kolegi, że jest jej przyjaciółka !!!! Smile kurwa, jak to usłyszałem to myslałem ze padne ze smiechu, laska sie cieszy, ja sie ciesze i o dziwo koleś też sie cieszy, cos tam nie udolnie probuje działać, ale mu nie wyszło. Idziemy dalej, laska zmieniła z przyjaciółki na przyjaciółke, ja jej mówie ze dla faceta obie formy sa upokarzajace, dalej jej powiedziałem ze tym jednym słowem własnie go wykastrowała. Ogolnie koleś cieszył sie z tego ze został jej przyjacielem/łką. DLa mnie to nie do przyjęcia. Dziekuje podrywaj.org, dziekuje gracjanowi, za otworzenie mi oczu. DZIekuje wam chłopaki, czuje albo mam nadzieje ze mój regres jest tylko tymczasowy, jutro mam dzien wolny, wróciłem do rodzinnego miasta, gdzie czuje sie jak ryba w wodzie i ide podrywać tylko hb8 w góre, tylko te najbardziej wyłaszczone suki, nawet jak nie taka zjedzie, to chuj, chuj i tyle Smile
P.S nigdy nie zostane przyjacielem, prędzej odpuszcze lasce i odejde z honorem. Aha zeby nie było ze nie mam kobiet przyjaciół mam, ale tylko takie których nigdy nie podrywałem.