Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak NIE WOLNO rozmawiać z kobietą.

Portret użytkownika Ar

Cześć,

Trochę mnie nie było. To fakt. Musiałem się zająć rzeczami bardziej przyziemnymi od kobiet : D. Mam nadzieję, że tęskniliście. Wszystkim, którzy mają ochotę poczytać o moich doświadczeniach - polecam wcześniejsze wpisy na blogu. Tyle autopromocji, którą my, chociaż prawie podrywacze, musimy nieźle opanować. Oczywiście najlepiej tak żeby nie wyjść na szpanera lub zadufanego w sobie egocentryka. Taka sztuka nazywa się kryptoreklamą. Trzeba wziąć swoje, czasem niespecjalnie ładne cielsko i postawić w fajnym świetle. No ale to nie jest łatwe. Występuje wśród nas taka tendencja, która potrafi bardzo popsuć to co wypracowaliśmy i może przepalić żarówkę w reflektorze, niegdyś tak kolorowo świecącym na nas. Może nawet nie zdążył się włączyć, a tu już taka "skucha"? Pogadajmy o GG.

Dużo w tym temacie zostało powiedziane. Wszyscy dookoła powtarzają, a niektórzy wręcz krzyczą "nie rozmawiaj przez gg, najlepiej je usuń!!!!111oneone". Robią to z pewnego, prostego powodu. W zasadzie są dwa, ale ten drugi jest smutny, więc od niego zacznę, żeby zabić te pozytywne wrażenie, jakie umiejętnie wypracowałem u Was pisząc wstęp : >. Yhh, jakie długie zdanie. No ale mniejsza.

- Pierwszy powód, dla którego ktoś Ci tak powie to czysty konformizm. Nieużywanie GG w rozmowach z dziewczynami to dogmat i truizm tej strony, ustanowiony przez podrywaczy będących filarem tej strony i ogólnie "rynku podrywania" w Polsce. Nic dziwnego, że reszta idzie za tym stwierdzeniem jak za przeproszeniem bydło, nawet nie zastanawiając się czemu tak się dzieje. Inni tak każą, to należy powtarzać. Wpływ autorytetu na bezmózgi. Im głośniej ktoś krzyczy "WYJEBAĆ GG!!!!!!!!!!" tym bardziej możesz być pewien, że o nim właśnie pisałem. Zresztą tego typu ludzie zwykle właśnie są hipokrytami i mówią jedno, a potem i tak czynią swoje.

- Drugi powód jest znacznie lepszy. Na spokojnie, bez krzyczenia i powtarzania populizmów powie Ci to każdy, kto się nad tym zastanawiał choć raz. Do tego grona należą ludzie, którzy na własnej skórze doszli do tego, że każdy komunikator to tak na prawdę fajne narzędzie, ale konieczne jest odpowiednie dozowanie go w rozmowie z kobietą. Tak, więc zachęcam, by poza teorią mieć także praktykę i co prawda nie popełniać tego błędu, lecz mieć jakieś doświadczenia z robieniem "na odwrót" niż każe serce, czyli z niepisaniem. Albo rób to z głową i co najważniejsze - z umiarem.

Wdrażanie porad z podrywaj.org do życia traktujemy często zbyt dosłownie i łopatologicznie. Moim zdaniem to tylko ogólny szkielet, na którym musimy oprzeć swój styl, własne sposoby i działać pod konkretne środowisko. Dlaczego o tym piszę? Powiem po tej anegdocie, która właśnie przyszła mi do głowy. 

Powiedzmy, że jedziemy samochodem, bo przeczytaliśmy wszystkie artykuły "po lewej" ze strony "kieruj.org" i nawet dajemy radę. Te biegi jakoś wskakują, samochód, może nierówno w żadnym z kierunków ale jedzie. Nabywamy praktyki w swoim tempie. Wychodzimy przed szereg ludzi, którzy myślą, że będą jeździli samochodem jak napchają kwiatów i kanistrów z olejem pod maskę, oraz przed tych, w ogóle niepodejmujących wyzwania. Jest dobrze. Porady "jak skręcać" nawet nieźle się sprawdzają. Ale zaraz, zaczyna chyba kropić. Po chwili nie masz wątpliwości, że to zły dzień na jazdę samochodem. Powstał problem bo musisz sobie poradzić a na stronie niby trochę czytałeś o jeździe w deszczu. Tylko nie masz pojęcia jak z tego korzystać w praktyce. Próbujesz coś wykombinować, ale pewnie czeka Cię porażka. Z tym, że to dobrze dla Ciebie, bo zmotywuje Cię to do dalszego działania. 

Wielu z nas jedzie przez życie nie napotykając ww. deszczu a potem następuje wielkie rozczarowanie. Bo czy można nazwać się podrywaczem, nigdy nie mając za sobą sytuacji, w której poradziłbyś sobie kompletnie na czuja? Jechanie żywcem z podrywaj.org zrobi z Ciebie tylko automat do wyrywania lasek. A jak wiemy - automat w razie problemu po prostu się wyłącza. Dlatego uważam, że indywidualne rozkminianie tego co zawarto na niniejszej stronie to 50% naszej wiedzy i umiejętności. Teoria nie starczy, a minimalna praktyka to konieczność. Z tą ww. teorią to też jest tak, że musimy ją sobie sami opracować. I to z tego powodu winniśmy czynić jak ludzie z drugiego typu odpowiadających na pytania związane z komunikatorem. Bez zrozumienia tego, nie pojmiesz dlaczego nie powinno się gadać z laską, na początku znajomości via. GG. Pozwól, że Cię naprowadzę trochę.

W kwestii komunikacji rozróżniam dwa jej rodzaje w przypadku gadania z kobietami:

-na żywo [x],

-na automat [y],

Automatem stajesz się powolutku. Dzieje się tak w czasie wysyłania setek sms, wiadomości, maili itd. Kobieta w końcu zacznie Cię utożsamiać ze swoim telefonem, a nie z Tobą. Ale mniejsza. Oto mój wzór na udane relacje z Twoim targetem w kwestii komunikacji:

                                                   y= 1/3 x

Prosty? No właśnie. Wyobraź sobie dwa manaty. Za każdym razem kiedy gadasz z laską przez telefon lub na żywo, jeden manat idzie do przodu. Tak samo w drugą stronę. Kluczem jest spowodowanie żeby manat "na żywo" był zawsze o 2/3 drogi przed drugim. Dlaczego?

Kobieta widzi Cię jako dwie osoby. Jedna to ta, która kryje się pod nickiem na GG, drugą widzi na żywo. Mimo, że zdaje sobie sprawę z tego, iż Ty to jeden Ty, jej podświadomość działa inaczej. Kiedy rozmawiacie już o bardziej zaawansowanych rzeczach przez GG, Twoja relacja z nią poprawia się i jak wiadomo drugi manat idzie do przodu. Po paru tygodniach zniknął już za horyzontem.Pierwszy ruszył parę razy o dwa kroki podczas mijania się z nią i mówienia "cześć". I pewnego razu, kiedy wreszcie się spotykacie, następuje pewne cholerne spięcie, z powodu nieprzewidzenia GG przez ewolucję. Wasze konta w komunikatorze znają się jak łyse konie, kiedy Wy macie nerwa gadając ze sobą, na żywo o pogodzie. Oboje czujecie się jakby ta druga strona dorwała się do Waszego szczegółowego pamiętnika z całego życia, mimo kompletnego nieznania się między sobą.

Tak na prawdę nigdy jej nie znałeś. Gadałeś z jej ksywą z GG, z jej numerem telefonu czy z adresem e-mailowym. Z nią nigdy. I kiedy Wasze relacje odbiegają od tych, które powinniście mieć ale na żywo, zaczyna się duży dyskomfort. Uwierz mi, sam przez to przeszedłem. Przeniesienie tego co wypracowaliście "online" do życia jest chyba niemożliwe. Na spotkaniu zaczynacie od nowa, ale przecież przez GG jesteście jak kochankowie. Rozdwoiły Wam się jaźnie i wszystko się poplątało. Nikt nie wie co się dzieje. Nasze mózgi nie są do tego przystosowane aby ogarnąć nowopowstały problem.

Więc następnym razem przemyśl wszystko zanim przyjmiesz swoją opinię za swoją i kombinuj jak najwięcej z wyrywaniem. Twój styl da Ci znacznie lepsze efekty, niż nawet najlepszy cudzy. Nie bądź konformistą i za cholerę nie daj drugiemu manatowi wyprzedzić pierwszego nawet o 1/3 jego drogi!!!

Pozdrawiam!