Mam problem , mam można by to nazwać( dziewczynę i koleżankę w jednej osobie) Znam ją 4 miesiące , jestem u niej co weekend żyjemy jak byśmy byli parą czyli pocałunki ona się przytula , w szkole gadamy nie raz razem , ale ona nie kaze mi mowić " JESTES MOJA " , "że jest moja dziewczyną '" puszcza mnie zarek gdy ktos idzie aha i jak sie pytam dlaczego to robi to odp ze jest nie zdecydowan i sam nie wie czego cche , wiez ze duzo facetow ja zraniło i sie moze boi nowego zwiazku dla tego nie che jej ranić ..itd....
co mam zrobić
mam 3koncepcje :
1 powiedzieć jej otwarcie ze mnie to boli i koniec z tym niech to przemysli i dam jej czas prze ten czas nie bede se odzywał (metoda wstrzasaowa )
2 co jakis czas delkatnie sie przypominąć mi meczyć ja tym ze mi zaley ale tak byc nie mozę
3 olać to i żyć z nija jak do tej pory
jakona na mnie reguje : martwi sie nie raz o mnie ,coraz wiecej razy sam sie odzwya na , początku w szkole nie chciał gadać teraz chce , przytula sie , całuje , ciagle pamieta krzywde z przeszłosci ....