Właściwie przypisze ten wpis na blogu do tematu: Nasze przygody...
Będzie to najodpowiedniejsze stwierdzenie, bo tej opowiastce można by wiele przypisać sformułowań.Od typu: poznałem laske,było super..potem trochę mniej, a na końcu do dupy wręcz, po akcje w terenie, czy też zachowania kobiet...kończąc na rozstania...
Ona miała lat yyy 13, ja wtedy 15,wiadomka... dużo się działo przez 3 lata w związku...byłem jej pierwszym, przeżywało się wiele tych dobrych i tych złych chwil, śmierć bliskiej jej osoby, bo w końcu to była jej matka...i masa innych przygód, ale o tych jeszcze napisze w następnych wpisach. Noo... o ile będę miał ochotę...bo póki co to na jej punkcie mam obecnie amnezję i to całe szczęście...
Stoczyła się niesamowicie...ale przechodzę do puenty tego wpisu