Forum przeglądam od jakiegoś czasu, nie tak długo minęło jak założyłem konto. Obecnie mam 19 lat i nie tak mały bagaż doświadczeń. Oto moja ewolucja i problemy w relacjach z kobietami :
Zaczęło się niewinnie i standardowo. Szkoła podstawowa, pierwsze spróbowanie wielu zachowań, dorastanie. W ostatniej klasie zaczęła mi się podobać Magda. Mama zawsze powtarzała-dla kobiety trzeba być szarmanckim ,dobrym odróżniać się od innych. Dawać wszystko. Być idealnym. Zdobyłem się na odwagę i zaprosiłem ją na spacer, następnie odprowadzanie do domu itd. Zgodnie z wiekiem nic wielkiego. Minęło wiele lat więc dokładnie swojej postawy nie przytocze ale byłem inny. Na przerwie zrywalem dla niej bez na szkolnym podworku, zaczęliśmy chodzić
. Jak ja za nią szalałem.... Na wycieczce szkolnej zdradziła czytaj całowała się z moim kolegą, który miał wszystko gdzieś. Nie interesowało go nic na poważnie. Co ciekawe do tamtego czasu się z nią nie całowałem.