Kilka miesięcy wstecz, postanowiłem znaleźć sobie kobietę do związku. Jakaś dupa podgląda mnie na nk. Piszę do niej. Wymieniliśmy kilka wiadomości. Następnego dnia w szkole, widzę ją. Fajna brunetka, rok starsza. Przypomniał mi się ciekawy opener (nie pamiętam już kogo) - „Co lubisz robić kiedy nikt nie patrzy?”. Pogadaliśmy chwilę, dowiedziałem się, że lubi chodzić nago i wpierdalać czekoladę tak że jest cała brudna
Kolejny dzień widzimy się na przerwach. Po lekcjach wyciągam ją na park. Siedzieliśmy tak sobie ze dwie godzinki, była strasznie dużo kina. Ciągnąłem ją za włosy, kładłem jej rękę na moim kolanie. Było sympatycznie. W pewnym momencie, cisza... patrzymy sobie głęboko w oczy... KC.