Jesteśmy tylko ludźmi w tym jakże oczywistym stwierdzeniu nie ma nic szczególnego.
"Człowiek jak człowiek z reguły ma dwie ręce dwie nogi, uczy nos itp. Fizycznie nasze ciała są podobne składają się z tych samych organów. Człowiek gatunek żyjący na ziemi tak jak wiele innych"
Lecz co nas różni od innych gatunków? Nie będę pisał tutaj o biologi i chemii. Lecz o tym że my ludzie mamy coś takiego jak rozum, psychikę i mózg.
Dobra a teraz do sedna sprawy.
Dlaczego stwarzamy sobie wymówki żeby nie posiadać pięknej kobiety. Ponieważ w naszym baniaku czyli głowie na widok pięknej, powstaje i rodzi się masa wymówek, które zostało nam włożone przez społeczeństwo i nasze porażki, powstaje strach który nas powstrzymuje.
Przez długi okres w swoim życiu te wymówki ten strach ta pierdolona fobia społeczna była moim życiem codziennym. a przyszła chwila kiedy w mojej zakutej pale doszło po takiej burzy takiego huraganu, do czegoś czego nigdy nie doświadczyłem. Główny zapalnikiem tej bomby było sobotnie wyjście do pubu. Siedzę ze znajomymi i wpada kumpel z dołem wymalowanym na twarzy jak lej po atomówce,mówi pierdole takie życie nie umiem nie potrafię one tylko o przyjaźni. Chwila rozmowy o pierdołach i temat kobiet. On ten sam problem, z którego ja się leczę i kuracja moja idzie w dobrą stronę(fobia i strach). Temat się na wija i przychodzi mi myśl do głowy(Ty się uczysz, Ty czytasz, Ty masz teorie) dawałem tego wieczoru chłopakom samą teorie, Nagle myśl pokaż, że to czego się nauczyłeś o czym wiesz, pokaż chłopakowi to co mówisz, że to prawda a nie iluzje o kobietach i jakieś wałki mu wciskasz. Obok stolika jak dla mnie 8mka z dwiema 7demkami. Wstaje powoli ,chodź zesranie i strach w duszy był i z zakutej pale ten pierdolony głos jakiegoś spajacowanego fafika mówił a jak cie ona olej to kolesie będą mieli ubaw i jazde po tobie. Więc ja temu fafikowi mówie spierdalaj co Ty sobie jasełka jakieś w mojej głowie wyprawiasz, co ona mnie pogryzie, co ona rzuci się na mnie jak amstaf na kota i mnie rozszarpie. i tu nagle jej koleżanki na papierosa idą, a w głowie co jej powiem. odp. Prawdę.Podejście:
Ja: Cześć + uśmiech + przedstawienie się
Ona: w czym mogę pomóc
Ja: Chyba umiesz czy czytać w myślach ludzi
Ona: A więc jest problem?
Ja: Tak, widzisz, chcę pokazać kolegom, że was kobiet tak naprawdę nie ma się co obawiać.(sesranie i strah w huj kurwa masakryczne uczucie)
Ona:eeeehhhhhh (takie z uczuciem to było)Człowiek jak człowiek z reguły ma dwie ręce dwie nogi, uszy nos. Fizycznie nasze ciała są podobne składają się z tych samych organów. Człowiek gatunek żyjący na ziemi tak jak wiele innych.(powiedziane to ze strasznym przekonaniem)
Ja: (po tych słowach takie odprężenie)Dlatego rozmowa z Tobą ma pokazać im, że wy nie gryziecie,nie bijecie, tylko czasem są takie sytuacje że kobieta nie chce rozmawiać i ma zły humor do tego lub chce być sama
Tutaj wracają jej koleżanki
Ja: Przedstawienie się, Nie przeszkadzam i życzę miłej zabawy
Wracam do stolika z tak zajebistym humor że kurwa jak małe dziecko.
Rozmowa z chłopakami itp.
Godzina później.
Trzy Magdy podchodzą do stolika i rozmawiają z nami, koniec wieczoru: bez domknięcia tylko na co się odważyłem to delikatne kino na 8mce.