Trafiłem tu jakieś 1,5 roku temu. Przyczyną nie był problem z podejściem do dziewczyn, przekonania miałem takie, że nie ma laski nie do wyrwania (tak mi już tatuś wbił do głowy). Miałem jednak swoje poglądy, trochę wyidealizowałem sobie obraz świata. Chłopak o lewicowych poglądach, wrażliwy społecznie, dziewczyny mnie lubiły.