Środowy wieczór, tuż przed długim weekendem zachęcił mnie do przelania swoich myśli na wirtualne kartki papieru, a jeszcze wcześniej do założenia konta na tej stronce. A pewną motywacją do działania było rozstanie z byłą (HB8), o której dość często myślę, przepraszam... myślałem! Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że założyła mi „kajdanki” emocjonalne.