Dzien zaczal sie fatalnie, ledwo wylaczylem pc i polozylem sie do lozka - telefon. Kto do cholery dzwoni po 1 w nocy? patrze na numer, nie znam. Odebralem, dzwonil kurier, zakopal sie w sniegu, zaraz bedzie pod domem. Chcac nie chcac wstaje, ubieram sie, wychodze na mrozna noc. Na szczescie pogoda jest bezwietrzna. Odbieram przesylke, wracam do domu, jest juz prawie 2.