Witam! Jakiś czas nic nie pisałem, bo przyznam się zastój mały mnie dopadł Cokolwiek długo trwać nie mógł... Mój wpis ma dwa tytuły. Dlaczego, dowiecie się w trakcie czytania. Przeczytajcie i wyciągnijcie wnioski
Prolog Od czasu do czasu odwiedzam swoją dawną szkołę średnią. Przychodzę pogadać z moją byłą wychowawczynią, obecnie jest ona moją dobrą przyjaciółką. Ale nie o naszej relacji będę tu pisał....
Parę tygodni temu siedziałem sobie u niej(obecnie prowadzi bibliotekę). Gadamy o pierdołach, a nagle wchodzi taka średniego wzrostu szczuplutka czarnulka Obczaiłem - HB8 jak nic . Laska nie zwróciła na mnie uwagi, bynajmniej ja nie zauważyłem... coś tam skserowała i wyszła. Pytam kto to jest. Basia(wychowawczyni) mówi że to nowa nauczycielka. Pytam więc czy ma jakiegoś męża albo coś, ona na to, że w sensie matrymonialnym jest wolna.
Dawno dawno temu w odległej galaktyce mającej postać małej miejscowości na Dolnym Śląsku pewien początkujący adept sztuki podrywania postanowił przenieść swoje umiejętności na płaszczyznę w której dotąd nie osiągnął większych sukcesów. Skorzystał z czata...
EPIZOD I: Wiele potyczek!
Pewnego nudnego wieczoru wszedłem na czata i poczytałem trochę klimat na ogólnym... czasem ja zaczepiałem na priv czasem mnie zaczepiano. Ale generalnie więcej śmiechu było z tego niż konkretów:-) W pamięci zostanie mi pewnie młode dziewczę, które najpierw zarzuciło mnie wyjątkowo osobistymi pytaniami:-) Oczywiście nie odpowiedziałem wprost, a liczyłem na odrobinę droczenia się! co tez spotkało się z wyraźną irytacją:-))))) Po wymianie kilku zdań panna stwierdziła (jeśli istotnie nią była) że nie jestem w jej typie:-)))) po czym sie rozłączyła:-) jak na castingu Idola sie czułem:-)
Pamiętacie mój wpis z egzaminu na prawo jazdy? Poderwałem tam pannę, która ostatecznie nie odebrała potem telefonu ale akcja była wesoła:-) Potem nie podchodziłem do egzaminu z braku czasu ale wczoraj po dłuższej przerwie próbowałem znowu i znowu wyszedł podryw:-)
Parę dni temu wybrałem się na mały urlop. Podróż zaczynała się pociągiem, a potem przesiadka na autobus. Wsiadłem więc do pociągu i poszedłem do konduktora po bilet. Wagon był zupełnie pusty, tylko konduktorka i jakaś panna. Rzuciłem na nią okiem... ładna nawet.
Witam! Nawiązując do tytułu doszedłem do takiego wniosku po ostatniej podróży pociągiem-:) jak startować do panny to tylko do tej najładniejszej!!!
Jechałem w jedną sobotę do Wrocławia pociągiem. Pomyślałem, że to dobre miejsce do podrywania, bo sobota, poranny pociąg - studentki:-) Początki były tragiczne ale na koniec zostałem nagrodzony za moją wytrwałość:-)
Witam ponownie! Na wstępie chcę rozwiać wątpliwości. Nie jestem egzaminatorem i nie prowadzę specjalnej formy "zaliczeń" egzaminu dla kobiet, ani też nie próbowałem wyrwać egzaminatorki! W moim ośrodku jest tylko jedna, stara trochę, taka HB -8:-))) na szczęście na nią nie trafiłem!
na początek: wielkie dzięki Gracjanie za tę wspaniałą stronkę!!! dzięki również wszystkim innym doświadczonym podrywaczom, z rad których skorzystałem!!! a do wszystkich niedowiarków: PANOWIE! TO DZIAŁA!!! tak po prawdzie to raczej nie miałem problemów ani oporów rozmawiać z kobietami ale zupełnie inaczej jest kiedy podchodzisz do babki uzbrojony w metodyczną wiedzę!
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl