To było podczas mojego pobytu zagranicą...Wyjechałem do Anglii, jako człowiek pragnący przygody i godziwego wynagrodzenia za pracę. Każdy dzień był podobny do następnego, wstawałem rano i uczyłem się języka, a potem jazda do pracy...W domu, w którym mieszkałem, znajdowali się również moi znajomi. Często umilaliśmy sobie pobyt tam, poprzez picie rozmaitych drinków w niemałych ilosciach.