Ona?
Nie przyjdzie. Na pewno nie sama z siebie. Na pewno nie po tym jak ją cały czas olewałeś i mówiłeś, że nie możecie być razem. Chyba, że jest pijana i koleżanka, która jest Twoją jak i jej przyjaciółką, podkusiła ją by do Ciebie zadzwoniła.
Pierwsza w nocy.
Dzwoni.
Odbieram.
- Heej?
- No cześć