Podrywając przez lata kobiety, zauważyłem pewną powtarzającą się prawidłowość w ich zachowaniu.
Podczas gdy początkowo mogłem być przez nie zlewany i odtrącany, zawsze po jakimś czasie, następowała sytuacja w której dostawałem od nich szansę.
Czasem odnosiłem wrażenie, że robią to tylko po to by ostatecznie się przekonać, że dobrze zrobiły odrzucając mnie na wstępie.
Tak, jakby mówiły: