Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Związki związki i nie tylko. Ogółem o relacjach od Sekalka.

Portret użytkownika Sekalek

Ostatnio coraz częściej mam ochotę napisać jakiegoś bloga, żeby udokumentować zmiany w charakterze. Jak śmiesznie jest czytać stare blogi czy posty patrząc z teraźniejszej perspektywy. Jestem wtedy niesamowicie dumny i szczęśliwy ze zmian w charakterze jakie poczyniłem. To jest główny powód pisania bloga, choć nie powiem, że w głębi duszy mam też małą ochotę po prostu na pokazanie wam tego co mnie spotkało, podzielenie się zdobytym doświadczeniem i przemyśleniami.

Doświadczenie różni się zasadniczo od reszty użytkowników strony. Dziewczynę mam od dłuższego czasu, co oczywiście nie znaczy, że nie podrywam. Podrywam, tylko cały czas tą samą osobę w kółko. Oczywiście, często też podchodzę do nieznajomych dziewczyn mając na celu przeprowadzenie ciekawej rozmowy, miłym spędzeniu czasu. Lubię poznawać nowe dziewczyny i rozmawiać z nimi. Często po takiej rozmowie widzę po takiej dziewczynie zainteresowanie mną, co jest niesamowicie przyjemne, taki krem dla ego. Numerów nie zbieram, gdyż po prostu nie mam tej potrzeby. Mam jedną dziewczynę z którą spotykam się na stałe i przy której dobrze się czuje i to mi w zupełności wystarcza. Staram się, aby podejścia były coraz luźniejsze i ku mojej radości udaje mi się to.

W związku jak i w życiu sprawy mają się tak, że jest się raz nad wozem, raz pod wozem. Bardzo ważne jest, aby to wiedzieć. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy miałbym za każdym razem być w złym stanie psychicznym przy każdej sprzeczce i potem znowu pełen radości przy godzeniu się. To prowadzi do wyniszczenia człowieka. Przechodziłem przez to i wychodziłem na tym fatalnie. Udało mi się wyjść na prostą. Drogą do tego była AKCEPTACJA nie tylko siebie, ale całego świata wokół, tej drugiej osoby z która jest się w związku. To nie zawsze kobiety chcą zmieniać facetów. Pomyślcie – ile razy to właśnie my opierdzielamy dziewczynę za to jak się zachowała, bo nam to nie pasuje. Bo coś nam się nie spodobało. Wtedy ona albo nie zrozumie tego czemu mamy do niej wyrzuty albo przyzna nam rację i przeprosi, co też nie jest dobre dla związku. Za każdym razem, gdy przepraszamy za swoje zachowanie coś w nas po tym zostaje. Czujemy się z tym gorzej, prawda? Gdy przeprasza się zbyt często to znak, że jedna osoba nie akceptuje drugiej. Taki związek nie jest szczęśliwy. Osoba która przeprasza ma wyrzuty sumienia, które w końcu ciężko jest znieść. Nie wolno do tego dopuścić, z obu stron. Trzeba rozumieć potrzeby drugiej osoby i AKCEPTOWAĆ.

Od dawna zastanawiam się jak nazwać cechę, która moim zdaniem ma duży wpływ na relacje z płcią przeciwną i właściwie nie wiem jak to nazwać. To raczej taki zlepek wielu cech. Nazwałbym to świadomością. Chodzi mi o byciu świadomym o co w tym wszystkim chodzi. Być świadomym potrzeb swoich i kobiety. Być świadomym, że czasami może coś nie wyjść, można zjebać, ale to tylko jedna sytuacja, za która pojawi się inna, która naprawi poprzedni błąd. Tak jak w siatkówce. Sam w nią gram i zdarzą się na przykład nieudany odbiór, atak. I potem są dwie drogi. Pierwsza to ta, gdy się załamiemy. Wtedy już choćby potem nie wiem jak była łatwa piłka, to się nie uda. Druga sytuacja to gdy powiemy sobie: „Okej, tym razem mi nie wyszło, ale za kolejnym będzie punkt” I co? Jest punkt. I tak samo jest w związku jak i ogólnie w relacji z kobietami. Świadomym trzeba być swoich strachów i lęków. Na przykład możemy się bać, że nasza kobieta nas zdradzi, przykładowo. Najważniejsze, że zdajemy sobie z tego sprawę. Gdy to zrobimy, to wystarczy już tylko się z tego pośmiać i powiedzieć sobie to, jak chcemy mieć w głowie. To wystarczy. Dystans do siebie i świata.

Co zazwyczaj niszczy związki? Za duża zazdrość i ciotowatość. Nie tyczy się to tylko nas, facetów. Zazdrość kontrolowana jest fajna. Dobrze jest czasem powiedzieć drugiej osobie, że jest się zazdrosnym. No bo co w tym złego? To ludzkie uczucie, przecież kurna można być zazdrosnym. Ale być mocno zazdrosnym i nie powiedzieć o tym swojej partnerce to już jest totalna głupota i ciotowatość. To jest gwarantowana receptura na to jak zniszczyć związek. Jesteś zazdrosny o swoją kobietę, to po prostuj kontroluj swoje zachowanie, plus miej w głowie to co pisałem wyżej. Ja czasem mówię, że jest zazdrosny. Często wtedy okazuje się, że jestem słodki i kochany i nagle kobieta staje się milutka jak baranek, bo jest jej miło. Natomiast ta zazdrość zostaje tylko w mojej świadomości i nie ma odzwierciedlenia w zachowaniu, panuje nad nią. A jeśli się nie uda, to po prostu o tym mówię. Nie ma w tym nic złego, każdy popełnia błędy i nie ma idealnych facetów. To samo tyczy się kobiet. Ciotowatość również. Nie wyobrażam sobie być z kobietą, która nie wie czego chce, nie ma własnych oryginalnych poglądów na świat, nie umie się postawić. To bardzo nudne.

Nie mam tysiąca znajomych na fejsbuku, nie melanżuje do rana. Jeszcze dużo życia przede mną i na pewno mnie to czeka. Może się mylę, ale mam wrażenie, że wiele ludzi robi to na pokaz. Imprezy dla imprez. Tak samo kobiety dla kobiet. Gadanie jak to by się pukało tą, a jak tamtą, chociaż tak naprawdę robiło się to raz czy dwa, lub w ogóle. Kozaczenie bez podstaw. Podziwianie, jakie to ta ma zajebiste cycki, a ta dupę. Nosz kurna, przecież to tylko człowiek, kobieta, a niektórzy przerabiają ją na jakieś bóstwo. Albo gadanie, że ta daje każdemu, ze jemu też by dała ale on nie chce. No przecież to jest śmieszne i aż dziw bierze, że niektórzy mają taki tok rozumowania, haha . Nie będę tu teraz rozkminiał nad tym czy taki ktoś poderwie kobietę, czy też nie, bo to tylko takie pierdolenie. To wszystko układa się w taki sposób, że myślenie o tym nie ma sensu. Skupmy się na sobie, nie na innych.

Pozdrawiam i życzę wszystkim UDANYCH podrywów! Nieważne co robimy, jacy jesteśmy, czy to dobre czy nie. To nie ma ŻADNEGO ZNACZENIA! Ważne jest to czy jesteśmy w tym szczęśliwi. Jeśli jesteśmy tak naprawdę szczęśliwi, to znaczy, że właśnie to mamy robić. Akceptujmy i kochajmy kobiety.