Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

wyższy wymiar uwodzenia

Portret użytkownika Foton

Napierdalałem. Ostro napierdalałem przez ok. półtorej roku łącznie. Zdarzyło mi się wychodzić 5 razy w tygodniu na dg, 3 razy w tygodniu na ng i do tego uwodzić w szkole na przerwach, lekcjach, w kościele i trochę w internecie. Organizowałem sobie maratony, to znaczy przez 20+ godzin non stop napierdalałem.

W cholerę się nauczyłem. Rozwinąłem się jak każdy kto napierdalał w podobnym stopniu. Mnóstwo mi to dało z relacji interpersonalnych, nauczyłem się nawiązywać bez przeszkód nowe znajomości, wykonywać cele mimo wymówek, nauczyłem się konsekwencji w działaniu, rezolutności, cierpliwości, pokory oraz dostałem takiego kopa motywacyjnego osiągając wszystko to co osiągnąłem w temacie uwodzenia, że moje ego jest największym narcyzem na świecie.

Ale to nie to. Zastanów się, co osiągniesz w ŻYCIU spędzając połowę swojego czasu w centrum handlowym.

Będąc ogarniętym facetem uwiedziesz tysiąc razy więcej kobiet niż "napierdalając". Powtórzę. Będąc ogarniętym facetem uwiedziesz tysiąc razy więcej kobiet niż "napierdalając". Jeszcze raz. Będąc ogarniętym facetem uwiedziesz tysiąc razy więcej kobiet niż "napierdalając".

Ogarnięty facet:
1. Pracuje(bądź samo w sobie: zarabia)
2. Ma jasno określone cele i dąży do ich spełnienia
3. wymaga od siebie więcej niż wymagają od niego inni
4. organizuje swój czas
5. jest proaktywny
6. ma pasje/hobby

1. Pracuje/Zarabia
Pracuje w miejscu, w którym chce być, które go rozwija, które sprawia, że się spełnia. Jest zadowolony ze swojej pracy i robi to z przyjemnością. A może praca jest dla niego jakimś przejściowym etapem pomiędzy przejściem z etatu do otworzenia swojego biznesu - jak wiadomo, na to potrzeba trochę hajsu. Jakkolwiek pracuje, zarabia. Jest samodzielny, samowystarczalny. Podpinam do tego punktu jeszcze: ma własne mieszkanie/dom/samochód

2. Ma jasno określone cele i dąży do ich spełnienia
Zaplanuj swoje życie. Zaplanuj swoją karierę, zaplanuj miejsce, w którym będziesz za 5, 10, 15 lat. Jak chcesz, żeby wyglądało? Co będziesz robił, żeby znaleźć się w tym miejscu? Jak będziesz się czuł osiągając to?

3. wymaga od siebie więcej niż wymagają od niego inni
Ewolucja zawsze nakładała na ludzi nacisk by się rozwijali, inaczej zwyczajnie najsłabsze jednostki ginęły. Obecnie po ulicy nie biegają dinozaury, nie musimy zabijać mamutów żeby coś zjeść, nie musimy posiadać umiejętności rzemieślniczych żeby stworzyć miecz lub siekierę. Obecnie nie musimy wkładać wysiłku w cokolwiek, a to i tak się jakoś potoczy. Ale po co oddawać kontrolę przypadkowi? Sam zajmiesz się tym najlepiej lub zleć to komuś zaufanemu, kto się tym zajmie.
Weźmy na przykład: szef wymaga od Ciebie wysłania 30 zapytań ofertowych do firm, to taka norma. Ok. Ale 30 zapytań ofertowych wyślesz w dwie godziny. Możesz to zrobić i resztę czasu pograć w csa, to przecież takie relaksujące. Ale zadaj sobie pytanie czy nie lepiej wysłać 120, szef to doceni, a Ty sam więcej zarobisz. Zauważ realne korzyści wynikające z wymagania od siebie więcej niż inni wymagają od Ciebie. Zauważ jak bardzo się rozwiniesz kiedy będziesz narzucał sobie odpowiednie nawyki. Zobacz, do jakiego miejsca dojdziesz robiąc to co robisz. Czy grając w csa zarobisz na podróż do Miami w przyszłym roku?

4. Organizuje swój czas
Osobiście posiadam cele dzienne, tygodniowe, miesięczne, kwartalne, półroczne oraz roczne. Mam jeden cel 10 letni. Organizuję swój czas w taki sposób, żeby ok. 60% czasu poświęcić na czynności, które mnie do tych celów przybliżą. Rób plan następnego dnia, następnego tygodnia. Koniecznie w formie papierowej. Nie przesadzaj. Nie musisz wylać się o 9:54 w dokładnie 32 sekundzie tej minuty, zrób to poglądowo. Osobiście bardzo lubię zaznaczać najpierw kiedy chcę wolne, następnie stałe zajęcia, następnie kiedy chcę pracować, a dopiero potem zajmuję się ustawianiem spotkań towarzyskich.

5. Jest proaktywny
Proaktywność to wykonywanie czynności, które nie są pilne, których nie musisz robić już teraz, ale ważne jest to, żeby robić je regularnie. Na przykład. Ćwiczysz fizycznie po to, żeby rzadziej chorować. Planujesz swój tydzień żeby nic Ci nie wypadło. Oszczędzasz żeby za 10 lat nie musieć brać kredytu na kupno samochodu.
To nic innego, jak po prostu przejęcie życia we własne ręce. Jesteś przyczyną wszystkiego co Cię spotyka. Wylali Cię z pracy? Zastanów się jak możesz sprawić, by szef tego nie zrobił. Nie zarobiłeś nic jako przedsiębiorca? Zastanów się dlaczego tak się stało. Czy podjąłeś odpowiednie działania żeby było inaczej? Czy mając wiedzę, narzędzia i chęci wykonałeś dobrze PRACĘ, by mieć odpowiednie efekty?
Wprowadź do swojego życia odpowiednie nawyki, które zabezpieczą Twoją przyszłość. Jak na przykład wstawanie o 6:30 żeby pobiegać i zacząć dzień mega pozytywnie. Jak codzienne czytanie choćby po 10 stron książki dziennie. To da Ci ok 7 książek rocznie średniej grubości! Słabo, ale zawsze jesteś o te 7 książek do przodu! Albo oszczędzanie 150zł miesięcznie żeby po 10 latach odłożyć 18.000zł, do tego jak Ci to pracuje to jesteś w stanie mieć po tylu latach ok 23.000-25.000zł spokojnie! Jak byś się czuł mając tyle kasy na koncie?
Nie posiadam obecnie własnej rodziny, ba, nie mam nawet dziewczyny. Ale już teraz myślę o zabezpieczeniu swojej rodziny w przyszłości. Chcesz być wiecznie młodym, ok, ale jeśli to ma się wiązać z nieodpowiedzialnym trybem życia do 40 to jebnij się w głowę. Bądź odpowiedzialnym facetem.

6. Ma pasje/hobby
To jak spędzasz swój czas kształtuje Cię jako człowieka. Warto mieć takie pasje/hobby, które jest formą aktywnego spędzania czasu. Jak sporty ekstremalne. W sumie dopiero tutaj zaliczyłbym wychodzenie na dupy jako odpowiednie hobby. Tylko co, jak już znajdziesz odpowiednią kobietę? W jaki sposób zatrzymasz ją przy sobie, w jaki sposób pokażesz jej, jak interesujące życie prowadzisz? Co chciałbyś robić? Co Cię powstrzymuje? Zadawaj sobie dużo pytań i odpowiadaj na każde z nich sam przed sobą samym.

Rozwijaj się. Ucz się nowych rzeczy. Bądź proaktywny. Spełniaj się w życiu. Be happy! Uwodząc kobiety przy okazji ma się zdecydowanie większą skuteczność bo widzą, że idziesz coś załatwić i faktycznie nie możesz teraz rozmawiać, a nie czaisz się za nią przez pół godziny żeby zapytać o bankomat.

Żyj zgodnie ze swoimi postanowieniami. Bądź spójny.

Weź swoje szczęście w swoje ręce. Spraw, by każdy dzień przynosił Ci radość. I takiego spełnienia życzę właśnie Tobie!

Aha, jeszcze jedna sprawa. Tytuł artykułu to wyższy wymiar uwodzenia. Jak się to ma do całości artykułu? Główny zamysł jest taki, że wszystko zaczyna się od Ciebie. Jesteś powodem wszystkiego, co Cię spotyka, pamiętasz? Bądź takim facetem, który przyciąga takie, a nie inne kobiety, a faktycznie tak będzie.

Pozdrawiam

Odpowiedzi

Portret użytkownika TYAB

Uwodzenie to tylko szczyt

Uwodzenie to tylko szczyt góry lodowej...jakim jest nasze życie..

Portret użytkownika Beatryk

Foton ode mnie plus, ulubione

Foton ode mnie plus, ulubione i główna.
Dobre

Portret użytkownika Airboy000

Nie czytałem komentarzy więc

Nie czytałem komentarzy więc jeżeli się powtarzam to....... mam to gdzieś Laughing out loud

Jednak jak dla mnie to napisałeś software dla jakiegoś robota ew cyborga . Rozwijaj się organicznie a nie przez liste punktów do odhaczenia .

Zajebisty blog. W pewnym

Zajebisty blog. W pewnym sensie opisujesz w 100% mnie.

Co prawda nie robie dg i ng codziennie, ale zawsze jak gdzies wyjde to poznaje nowych ludzi.

Nie bez przyczyny zreszta jest to blog miesiaca :]

Klikam "lubie to" i czekam na wiecej! :]

Portret użytkownika baudelaire

Dobrze poskladana teoria do

Dobrze poskladana teoria do kupy. A teraz wykonac 80 % tych zalozen i jest gitara Wink

cały czas to samo ląduje na

cały czas to samo ląduje na główną-teorie , teorie instrukcje jak żyć pisane przez ludzi którzy naczytali się książek z portalu typu złotemyśli...itp
25 tyś po 10 latach ? chłopie to raczej oznaka nieporadności.. i te slogany 10% miesięcznie.... zgadzam się w 100% z ulrichem widać że myśli samodzielnie i żyje w rzeczywistości nie jak reszta teoretyków .

pozdrawiam niższy wymiar uwodzenia.

Portret użytkownika GuessWho

blablablablabla... ''oszczędz

blablablablabla...

''oszczędzanie 150zł miesięcznie żeby po 10
latach odłożyć 18.000zł, do tego jak Ci to
pracuje to jesteś w stanie mieć po tylu
latach ok 23.000-25.000zł
''

''badania statystyczne, 10% blablabla...''

Przypomina mi sie anegdota nt. palenia. W barze jakis niepalacy typ zaczepia palacego goscia. Obaj w podobnym wieku. Palacy wygladal nieco lepiej, saczyl Ballantine'sa z cola, niepalacy pil sredniej jakosci bronka.
Niepalacy pyta go:
- Po co ci to palenie? Ile dziennie palisz? Ile przez tydzien? Fajki sa coraz drozsze, a ty wciaz je kupujesz i marnujesz te pieniadze. A teraz zobacz - odstawiasz szlugi, za pieniadze, ktore miales wydac na ich kupno moglbys kupic co innego. Ile juz palisz?
- 5 lat.
- A ile kupujesz?
- Jedna na dzien - dwa.
- Popatrz, teraz fajki kosztuja ok.przez te 5 lat, gdybys nie kupowal fajek odlozylbys taka sume, ze kupilbys sobie za to Mercedesa!
Palacy spojrzal na typa, usmiechnal sie i odparl:
- No dobra, a Ty nie palisz.
- No nie.
- A paliles?
- Kiedys, dawno temu. Ale rzucilem i jest mi z tym dobrze!
- No ok, a jak dawno temu?
- No bedzie z 5-6 lat.
Palacy spojrzal ponownie na przecietnie ubranego dwudziestoparolatka, sciagnal macha i z ironicznym usmiechem zapytal:
- To gdzie ten twoj Mercedes?

Tak, tym palacym bylem ja. Choc znalem podobna historie juz wczesniej, jednak to autentyk w zeszlym roku mialem wlasnie taka rozmowe.

Moral jest taki, ze zalozenie jest dobre, ale zawsze jest tak, ze zycie kosztuje, a w zamian za jedna rzecz natychmiast pojawia sie jakas inna, potem znowu inna i inna itd. - i w tym momencie odmawiamy sobie zamiast jednej rzeczy juz 20. To nie jest obnizenie standardu zycia? Wszak poki co mamy te dziescia lat i chcemy sie wyszalec a z takim podejsciem, ok ustawiam swoja przyszlosc, tylko ze... jak mam brac od zycia garsciami, skoro juz sobie odmawiam sobie rzeczy, ktorych nie chce sobie odmawiac? A tak - mam roplanowany budzet. Wiem, ze jak nie zajaram bede mial kurwice, wiec zawsze mam na te paczke fajek. Na weekend tez mam zawsze jakiegos grosza, zeby moc isc na NG, czy po prostu skoczyc na piwo na miasto. Musze dokladac sie do oplat. Jedyna opcja to jak cos dostane, to idzie do tej 'skarbonki'. Ale jakiekolwiek oszczednosci itp. dopiero jak juz nie bede mial takiego zapalu do szalenstwa, a tymczasem...

Planowanie... Ok mozna cos planowac, ale na 10 lat? Sorry, ale ja mam 20, chce teraz korzystac z zycia, by potem sobie takie plany dlugoterminowe walnac. Moje najodleglejsze cele to max rok, dwa. Za dwa-trzy miechy chce leciec do UK, tam zaczac zyc na wlasna reke, przerobic rok i po roku isc na studia zaoczne. To jest moj plan, mam cel na wakacje leciec na Ibize. Mam cel kupic auto. Daze do niego. Ale to sa cele do zrealizowania w rok-dwa. Bo chuj wie, czy za np 5 lat mi nie odjebie i bede sie zenil, albo zaleje i bede musial placic alimenty, zajmowac sie dzieckiem; albo bede mial jakis wypadek i plany pojda sie jebac. Ok, ktos powie 'ale takie cos moze ci sie zdarzyc w kazdej chwili, wiec wszelkie planowanie wzgledem twojego rozumowania jest bezsensowne' - prawda, aczkolwiek mniejszy przedzial czasu na realizacje=mniejsze ryzyko niepowodzenia.

Co do bloga jako takiego - ogolny zamysl motywacyjny jest dobry, dobrze napisany, zrozumialy itp. Ale nie czuc od niego jakiejs takiej swiezosci - wystarczy poczytac o rozwoju osobistym, obejzec kilka filmikow i wykladow (ok. 3-4h), by widziec w nim glowne slogany coachingow z rozwoju osobistego.

Ale pomimo tego kawal porzadnego tekstu dla laikow. Najwazniejszy przekaz - rozwoj osobisty jest cenniejszy niz samo uwodzenie. Ja sie wlasnie na nim skupilem i odnosze wieksze sukcesy zyciowe anizeli starajac sie na sile zrobic z siebie puasa. Innym tez polecam - to w zaden sposob ze soba nie koliduje, a wrecz przeciwnie.

Portret użytkownika baudelaire

W ogóle to nie wiem po co się

W ogóle to nie wiem po co się myjesz, jak dnia następnego i tak się pobrudzisz;)

Portret użytkownika Mateusz.

damn, nie czytałem

damn, nie czytałem komentarzy, być może się to przewinęło też. Generalnie rzecz biorąc, wpis mega dobry, sama prawda. Jednak, odniosę się do zdania:
"Będąc ogarniętym facetem uwiedziesz tysiąc razy więcej kobiet niż "napierdalając""

Racja, tylko wg mnie żeby być ogarniętym, i zrozumieć o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi, każdy musi przejść przez etap "napierdalania". Dlatego że, to właśnie "napierdalanie", uczy go (faceta rozwijającego umiejętności w relacjach damsko-męskich), jak jest naprawdę, zmusza do pewnych przemyśleń i doświadczenia tego wszystkiego. Widzisz... Ty "napierdalałeś" i nadeszło właśnie pewnego rodzaju oświecenie, rozmyślałeś, doszedłeś do wniosku że tak to wygląda. Wydaje mi się, że każdy musi przez to przejść, bo samo w sobie mówienie czy pisanie komuś że "napierdalanie" ostatecznie wypada gorzej od "ogarnięcia", nic nie da. To są suche oraz puste słowa dla statystycznego początkującego, on musi doświadczyć tego sam, na własnej skórze. Dlatego ja jednak zachęcam do tego "napierdalania" chociażby tylko dla pewnego rodzaju potwierdzenia, dla samego siebie "TAK ! Foton miał rację" i nabrania pewnych doświadczeń Smile
Pozdrawiam, Mateusz.

Typowa postawa

Typowa postawa konsumpcjonisty. Zdaniem autora praca = sex, a pieniądz = szczęście. Radzę zmienić podejście do życia, bo za te 10 czy 20 lat, gdzie autor tak żywiołowo wylicza zyski z oszczędności, może nas po prostu nie być.

Oczywiście nie namawiam nikogo do zostania biedakiem ale pamiętajcie: pieniądz uzależnia. Zarabiasz tysiąc, chcesz zarabiać 3, zarabiasz 3, chcesz 7. Masz 7 celujesz w 15, potem zazdrościsz tym co mają 50 górnego limitu nie ma.

Portret użytkownika Guest

o ile przy okazji nie wylewa

o ile przy okazji nie wylewa sie dziecka z kąpielą to nic w tym złego. Zdrowy rozsadek i dystans jest potrzebny.
Ale to prawda... apetyt rosnie w miare jedzenia:)

"Rozwinąłem się jak każdy kto

"Rozwinąłem się jak każdy kto napierdalał w podobnym stopniu"

No chyba nie jak każdy... intensywne napierdalanie w moim, Twoim czy Borysa stylu wcale nie musi oznaczać konkretnego rozwoju czy nawet w ogóle rozwoju

"Będąc ogarniętym facetem uwiedziesz tysiąc razy więcej kobiet niż "napierdalając""

To zdanie i ten wniosek mi się bardzo spodobał, ale czytając dalej okazało się, że co innego dla mnie oznacza określenie "ogarnięty". Ta wyliczanka atrybutów wcale nie oznacza gościa ogarniętego w znaczeniu stricte damsko-męskim. Jeden wielki mit i bujda, tym bardziej, że paradoksalnie najlepiej radzą sobie często Ci faceci, którzy żyją z dnia na dzień, nie mają harmonogramu planów, ich pasją jest co najwyżej melanż, szybka szpanerska jazda autem i ustawki kiboli, a o pracy czy "proaktywności" na osiedlowej ławce nawet nie wspomnę Wink

dla mnie ogarnięty koleś to facet, który naturalnie i zasadniczo podświadomie wypracował sobie za młodu pewne predyspozycje do swobodnego poznawania kobiet (m.in. wychowanie, środowisko, okoliczności) bazując często na lamerskich zdaniem społeczności pua tekstach, ale za to w pełni spójnie wyrażając nimi to co chciał zakomunikować

ps. jeśli ktoś nie będzie umiał, nie nauczy się czuć uwodzenia to nawet te atrybuty, które wymieniłeś i napierdalanie razem wzięte nie pozwolą osiągnąć sukcesów na polu damsko-męskim

Portret użytkownika Fan

Ja bym powiedział że te

Ja bym powiedział że te atrybuty budują naturalną wartość i jak do tego doda się uwodzenie to wtedy ma to jakikolwiek sens.

Jestem pod ogromnym

Jestem pod ogromnym wrażeniem.

maratony po +20h dziennie? a

maratony po +20h dziennie? a kiedy spałeś, s*ałeś i jadłeś?

Portret użytkownika jimi

Widzę, że przyda się

Widzę, że przyda się interwencja moderatora na stronie, czyżby pod tymi 1000 pkt niektórych "znawców" tematu kryła się zwykła POLSKA mentalność, Panowie żal...

Portret użytkownika berrad

Blog na plus. Ale troszkę za

Blog na plus.
Ale troszkę za różowo podszedłeś do tej 'samodzielności' finansowej.
Spoko. Zapewne znasz realia finansowe w Polsce? Dobrze na starcie mają Ci co mają potężne znajomości (zwłaszcza w sferach politycznych, co ostatnio pokazała nam pewna afera z rozdawaniem stołków).Oczywiście nie jest w 100% tak, bo są i tacy co w życiu trochę szczęścia mają i głowe na karku i mają lepszy start niż rówieśnicy, ale pensja świeżo upieczonego absolwenta oscylująca w granicach 1200-1500zł netto to nie są kokosy. Mieszkam koło Wawy. Jestem na 4 roku studiów.

W lutym bronie dyplom inżyniera. Niby inżynier, słowo poważniejsze, a tak na prawdę gówno znaczy na tym etapie, bo bez doświadczenia to pracodawca nie chce brać do pracy. Tylko moich paru kolegów ogarnęło sobie (też dzięki m.in. znajomościom, rodziny czy tam znajomych)robotę związaną z projektowaniem (głównie to się robi będąc absolwentem mojego wydziału, chodź to nie reguła).Jeden z nich Zapie*dala po 10-11h dziennie robiąc projekty, często siedzi po nocach bo po prostu brakuję czasu i ma koło 1100-1200zł na rękę. Plus jest jedyny z tego, że będzie miał co do CV wpisać. A weź z tego wyżyj. Mieszkanie w stolicy w dwie osoby nawet to ze wszystkim z 700zł. Zostaję 500zł. Średnio optymistyczna kwota.

Pracodawcom w większości się w dupach poprzewracało. Za najniższą krajową chcieliby wydymać ludzi, zwłaszcza takich ludzi jak studentów 4 czy 5 roku bo wiedzą, że dla nich ważniejsze jest wpisanie do CV doświadczenia.

Szczerze to ludzie na magazynach, gdzie nie potrzeba wiedzy, poza ledwo zdaną maturą, mają z 1500zł.
Wszyscy tłumaczą się kryzysem a ten kryzys tak na prawdę dotknął wąską grupę społeczeństwa, bo ci co mieli się dobrze, nadal mają się dobrze lub nawet lepiej.

Ja chciałbym się również jak najszybciej usamodzielnić, bo na razie jestem na wianuszku u starych. Nie podoba mi się to, ale na razie nie będę się porywać z motyką na słońce kosztem wykształcenia, które jednak jest jakąś przepustką do lepszego życia.

Portret użytkownika storczyk

Nic dodać & nic ująć. Aby

Nic dodać & nic ująć.

Aby skutecznie uwodzić kobiety trzeba mieć coś lepszego do roboty niż uwodzenie kobiet - Gra (wiadomo kogo Wink

Pozdrawiam Autora
Celny & mądry wpis.

"Aby skutecznie uwodzić

"Aby skutecznie uwodzić kobiety trzeba mieć coś lepszego do roboty niż uwodzenie kobiet"

Kolejne wyświechtane pierdolenie, jedno z drugim w rzeczywistości gówno ma wspólnego

Portret użytkownika Fan

żeby uwodzić kobiety trzeba

żeby uwodzić kobiety trzeba dużo uwodzić i być ciut inteligentnym by robić progres. Też tak myślisz przemo? Smile

Portret użytkownika pi0trekk

Polecam artykuł szczególnie

Polecam artykuł szczególnie nieco zagubionym („nieogarniętym”) facetom, dobrze się go czyta, każdy odnajdzie coś dla siebie.
Jednak spójrzmy prawdzie w oczy: kim jest ogarnięty facet? Czy to melancholik spędzający kupę czasu na zabawie w rozpisywanie planów życiowych, czy schematów? A może osoba, której w momencie załamania planów kompletnie nie będzie wiedział co ma zrobić?
Czy szczęśliwym człowiekiem nie jest osoba ciesząca się chwilą?
Spontaniczność - to dzięki niej zachowujemy w pamięci najlepsze momenty życia.
Uwięziony w klatce własnych schematów nie czujesz się dobrze, patrząc z góry na rzekomo „nieogarniętych”...

Czyli rozumiem że średnia

Czyli rozumiem że średnia wieku ogarniętych facetów to tak hmm 40+ i jest ich nie duży % własny samochód własne m do tego jeszcze 10% odkładać miesięcznie czyli rozumiem że średnią krajową zarabiasz lekkim hujem. Przy założeniu że sam jesteś tym ogarniętym facetem. Trochę to mało realne no chyba że od małego zapierdalasz w Anglii na ogórkach albo na ziemniakach to może się zmieścisz przed 30. Fajnie napisane ale z rzeczywistością mało ma wspólnego no chyba że masz pomoc od rodziny. Ale z tą normą to dojebałeś chyba że pracujesz u rodziców to wtedy rozumiem. Nie mniej z tym planowaniem przyszłości się zgadzam.

cytuje Weźmy na przykład:

cytuje Weźmy na przykład: szef wymaga od Ciebie wysłania 30 zapytań ofertowych do firm, to taka norma. Ok. Ale 30 zapytań ofertowych wyślesz w dwie godziny. Możesz to zrobić i resztę czasu pograć w csa, to przecież takie relaksujące. Ale zadaj sobie pytanie czy nie lepiej wysłać 120, szef to doceni, a Ty sam więcej zarobisz.

Z mojego doświadczenia przepracowałem już trochę i wiesz mi jeżeli pokażesz że potrafisz zrobić wiecej niż normy przewidują to szef może cie nagrodzić tak że bedziesz robił teraz ponad norme za tą samą stawkę i reszta osob również wiec po co utrudniać sobie życie ogólnie przekaz ok ale tematy podobne pojawiały sie już na tej stronie