Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wygląd zewnętrzny versus IOI

Chciałbym się z Wami podzielić moim spostrzeżeniem odnośnie ilości odbieranych IOI.
Dodam że jest to moje prywatne spostrzeżenie, które wyłoniło się na przestrzeni dwóch tygodni. Do rzeczy!

W wielu blogach i artykułach itd. możemy przeczytać stwierdzenia typu: „wygląd zewnętrzny się nie liczy ważna jest mowa ciała i pewność siebie!” I o ile nie chodzi mi tutaj o facjatę i budowę ciała, a o rzeczy nabyte czyli ciuchy/ubiór muszę to stwierdzenie obalić na własnym przykładzie.

Zaglądając na strony czy do książek w poszukiwaniu informacji na temat wyglądu zewnętrznego przeważnie natkniemy się na coś typu- wystarczy że będziesz zadbany wyprasowany i w czystych butach i jest ok. Według mnie jest ok. Było ok. Na codzienne wyjście do miasta na zakupy, dentysty czy do sklepu ogrodniczego zakładałem czyste dobrze dopasowane jeansy, jakieś delikatne sportowe buty, przylegająca do ciała koszulkę i zależnie od pogody odzież wierzchnią i jak piszą było ok. Od czasu do czasu zdarzyło się że pani ekspedientka się uśmiechnęła, jakieś licealistki się podśmiechiwały itd. czy było to IOI sam nie wiem ??

Postanowiłem dokonać pewnych zmian:
Na mnie osobiście straszne wrażenie robili aktorzy o dobrej budowie ciała w obcisłej marynarce i białej koszuli pod spodem. Elegancja Francja jak się to mówi. Jednak nigdy nie miałem styczności z tego typu ciuchami może ze względu na swój zawód gdzie wystarczą
dresy i kawałek T –Shirta. Dużo do tego miała ówczesna budowa mojego ciała byłem chudziną i czułem się jak wieszak w koszulach. Podświadomie miałem to zakodowane.

Gdy z czasem zacząłem zmieniać budowę ciała, zainwestowałem w soczewki itd. Stwierdziłem, że chyba dorosłem do tego aby kupić parę fajnych ciuchów.
Dwa tygodnie temu pojechałem na zakupy wydałem trochę kasy, kupiłem marynatę, dopasowane eleganckie spodnie, elegancko sportowe buty i kawałek koszuli. Założyłem to wszystko na siebie i ruszyłem w miasto. Jakie było moje zdziwienie! Teraz już wiem co to IOI.

-Wiele przetrzymanych kontaktów wzrokowych ( mocno nad tym pracuję)
-Uśmiechy
-Zdarzyły się zaczepki słowne zazdrośników.

Powiecie wzrosła Twoja pewność siebie. Nie prawda! W dwa tygodnie? Chodzę tak samo, zachowuję się tak samo, uśmiecham się tak samo. Nic we mnie się nie zmieniło oprócz marynarki na plecach.
By potwierdzić moją teorię podsunę sytuację:
Historia z dnia dzisiejszego. Byłem się zapisać do okulisty. Odwiedzam ich ostatnio często -
praktycznie co 2 tygodnie. Przed zmianami mojego wizerunku gdy podchodziłem do lady Pani nigdy się nie spieszyła dokańczała rozmowę z koleżanką albo dopijała kawę. Dziś ledwo wszedłem do sklepu krzyknęła z bułką w zębach. Przepraszam już do Pana idę!!

Pewność siebie czy marynara?

Przeczytałem, bodajże w książce Krzysztofa Króla słowa -każdy będzie się liczył z facetem w czystych butach i marynarce. Dziś sprawdziłem to na sobie.

Każdy ma swój styl, czuje się dobrze w czym innym. Ja chyba odnalazłem swój