
Postaram się napisać tak w skrócie + częściową real rozmowę.
Pracowałem jako podwykonawca u pożal się Boże dewelopera który mi oberwał sporo kasy za swoje widzimisie. Na odchodne powiedział, że „nie jestem zadowolony”. Ja tam się nie kłóciłem tylko postanowiłem przelecieć mu córeczkę za kare.
Dziewczyna młodsza o parę lat ode mnie. Podpytałem tu i ówdzie co i jak
i wiedziałem co lubi między innymi koty. Jej wspaniały tatuś wisiał mi jeszcze parę klocków i wiedziałem że córkę HB7 wyśle z kasą. Mija tydzień od rozmowy i dzwoni:
ONA: Witam bla bla bla możemy się dzisiaj spotkać i rozliczyć?
JA: Cześć. Tak. Ja teraz idę z kotkiem do weterynarza i później jestem wolny
ONA: Ojjjej to o której będziesz wolny?
JA: o 14
ONA: To o 14 pod bankiem
Miałem 2h na ogarnięcie się. Szybki prysznic, ciuchy z Bershki i jadę.
Jestem na miejscu. Wychodzi z banku. Łapie za telefon i udaje że z kimś gadam. Podchodzi pod auto i czeka z 3min. Kończę rozmowę i wychodzę z auta:
JA: Cześć, sorki ważny telefon
ONA: Hej. Ile tata kazał ci dać? ****tys tak?
JA: No zależy czy jest premia.
Ta w śmiech IOI i daje mi tą kasę. Liczę, policzyłem:
JA: Zgadza się ale premii brak. Miałem ci za nią cole postawić.
ONA: Ale ja mam na cole
JA: ale ja nie mam
ONA: dobra to choć ci postawie.
Poszliśmy do M. Wata nudowa... Dostała dwa negi. Pytam czy umie się całować, bach w ślimaka. Potem teoria kociego kłębka, budowanie więzi, historyjki ,pytania na temat seksu i DHV. Zjebke też jedną zaliczyła no w sumie to przegiąłem ale jakoś z tego wyszedłem.
JA: robiłaś to gdzieś w jakimś dziwnym miejscu?
ONA: nie
JA: Myślę że nie dasz rady sprostać moim wymaganiom. Za mało odważna jesteś żebyśmy razem teraz poszli do WC
ONA: a co będziemy tam robić?
JA: zrobię coś co w wieku 30 lat będziesz to wspominać jako wspaniała przygodę i na sama myśl będziesz podniecona, która możliwe że się nigdy nie powtórzy.
ONA: No ale tam są ludzie ( zrobiła się czerwona )
JA: spokojnie nikt nas nie nakryje, w WC dla inwalidów nie ma nikogo
Łapie ja za rękę i idziemy. A chuja nic wam dalej nie powiem! Żartowałem! Do seksu nie doszło bo ciotka przyjechała ale za to ruchaliśmy się przez ubrania. Laski nie zrobiła bo to panienka z okienka.
NA KONIEC!
Dzwoniła parę razy, nie odbierałem. Po tygodniu dzwoni jej tatuś (dziś).
ON: Witam. Czemu Pan nie odbiera Tel o mojej córki?
JA: Witam. Wie pan co? bo.................... ( w miejsce kropek wstaw cytat z bloga ) z mojej strony to wszystko. Do widzenia.
ONA TEŻ SIE PRZYCZYNIŁA DO OBERWANIA KASY. ZROBIŁEM JEJ TO SAMO CO ONA MI!!!
Odpowiedzi