
Jesteś mały, bardzo mały, poznajesz dopiero świat, zaczynasz mówić, włącza się myślenie.
Na tym etapie pomoc rodziców jest niezbędna. Mówią Ci co jest złe, co jest dobre, co należy robić, jak to należy robić i przeciwnie. Karcą za wszystkie błędy, starają się, żebyś był mądrzejszy, bardziej samodzielny.
Masz już naście lat, potrafisz sam przygotować sobie kanapki, sprawdzić godzinę odjazdu autobusu, przejść przez pasy, przechodzisz przez kolejne etapu edukacji, stajesz się coraz bardziej samodzielny.
Pewnego wieczoru na imprezie zauważasz, że ubrałeś się w najmodniejsze ciuchy, że powiedziałeś coś, bo... uznałeś to za 'fajne dla grupy'.
Co z tego wynika ?
Dwie ważne rzeczy:
1. potrzeba akceptacji
2. wartość opinii innych
1. Wracamy do początku, znowu jesteś małym brzdącem, rodzice Cię kochają bezwarunkowo. Mijają lata idziesz do szkoły, pierwszy dzień, a tu sprawdzian z matmy i pierwsza lufa, co się dzieje ?
Rodzice są źli na Ciebie, przez co w podświadomości zaczynają się tworzyć schematy- warunki.
*Dostanę dobrą ocenę= pozytywne emocje, rodzice mnie kochają- akceptują.
Zła ocena= negatywne emocje, odrzucenie.
Nauczony w ten sposób, jesteś przeświadczony, o tym, że robiąc pewne rzeczy, grupa Cię zaakceptuje, a przez inne odrzuci.
2. O tym częściowo napisałem na samym początku, teraz pójdziemy tylko o krok dalej i wyciągniemy odpowiednie wnioski.
Jesteś już samodzielny, ale przez całe dzieciństwo- kiedy prawie wszystkie wzorce, przekonania są kształtowane, rodzice mówili co jest dobre, co złe, oceniali Twoje zachowania.
Przez ten okres podświadomość zakodowała pewne schematy, dlatego nawet teraz, kiedy jesteś już dorosły opinia innych jest dla Ciebie ważna.
Wiemy już skąd to się wszystko wzięło, co nam to daje ?
Świadomość, wzorców, przekonań, musimy teraz cofnąć się do wczesnego dzieciństwa (szczerze polecam medytacje), szukać pewnych sytuacji- zdarzeń w których te przekonania zostały ukształtowane.
Jest to pierwszy krok na drodze rozwoju, już w tej chwili czujesz się inaczej, zrozumiałeś dwie bardzo ważne kwestie, które miały ogromny wpływ na Twoje życie. W blogach, książkach, autorzy piszą pod siebie, a Ty masz inne doświadczenia, dlatego sam musisz je odnaleźć. Od razu mówię, nie będzie to proste,
przeciwnie, czeka Cię ciężka i żmudna praca, ale tylko w ten sposób można coś osiągnąć, coś zmienić.
Jeśli uważnie czytałeś, zauważyłeś wcześniej jedną gwiazdkę, której znaczenie tutaj rozwinę. Będzie to coś zupełnie innego, tutaj porozmawiamy o emocjach.
Specjalnie zrobiłem podział na pozytywne i negatywne emocje, który uważam za błędny.
W życiu dążymy do szczęścia- czegoś dobrego- pozytywnego, a uciekamy od złego.
Mając taką strategię nie dajemy sobie szansy, na przeżywanie życia takim jakie jest, na zbieraniu cennych doświadczeń i wyciąganiu z nich właściwych wniosków.
Podchodzisz do kobiety, zaczynasz się stresować i co robisz ?
Udajesz pewnego siebie, bo kobiety to lubią.
Robisz to dla niej, udajesz kogoś kim NIE JESTEŚ, aby ona zaakceptowała to kim NIE JESTEŚ. Widzisz jakie to jest chore ?
Już w tym momencie przestajesz siebie szanować, stawiasz ją wyżej od siebie, skoro myślisz, że musisz być KIMŚ to również uważasz, że osoba którą jesteś teraz nie jest jej godna.
Skąd w ogóle bierze się stres, emocje ?
Z myśli i trwałych zachowań, które kształtują się przez emocje- np. przed ucieczką od tych "negatywnych"
myślę, że jak podejdę do pięknej kobiety, to może mnie wyśmiać-
nie ma nic wspólnego z podejściem do kobiety, tylko z potrzebą akceptacji, z którą automatycznie się wiąże strach przed odrzuceniem.
Myśli, emocje- wszystko jest dualistyczne,
dążąc do jednego, zakładamy istnienie i strach przed drugim i odwrotnie.
Myśli przychodzą i odchodzą, mam teraz bardzo ważną wiadomość dla Ciebie, której już możesz się domyślać. Skoro myśli mają bezpośredni wpływ na emocje, to gdy będziesz miał kontrole nad tym co pojawia się w głowie będziesz mógł kontrolować emocje !
Świetnie, Wizard !
...
Coś nie działa, nie wytrzymałem, poszedłem to sprawdzić, udało mi się oczyścić umysł, lub zastosowałem zasadę 3s, dzięki której zagadałem, ale podczas rozmowy zacząłem się stresować.
Znowu to samo, to nie jest takie proste.
Wspomniałem już, że emocje kształtują nasze zachowania, które powtórzone kilka razy zapadają w głowie w kolejne wzorce- schematy.
Dopiero widząc całość: myśl+emocja+zachowania jesteśmy w stanie coś zmienić.
Teraz, kiedy jesteśmy bogatsi w nową wiedzę, rzućmy okiem jeszcze raz na podejście i zastanówmy się, co by się stało, gdybyśmy zaakceptowali fakt, że odczuwamy stres ?
Moglibyśmy wtedy podążyć za tą emocją, zobaczyć gdzie nas zaprowadzi- do jakich schematów, następnie staramy się zbadać ten schemat- kiedy się pojawił, skąd się wziął, czy dalej jest mi potrzebny?
Tak, schematy, zazwyczaj podczas ich tworzenia były potrzebne, dotykasz rozgrzane żelazko, czujesz ból i już tego więcej nie robisz. Podchodzisz do kobiety, ona Cię odrzuca, czujesz "negatywne" emocje i już Twoje ego się broni przed tym, bo czuje
zagrożenie.
Jak widzisz, ta kwestia idzie dużo dalej, poza kobiety, pua, idzie daleko w życie, w Twoje jak i w moje.
To ciężka praca, która nigdy się nie kończy- świadomość chwili, emocji, zachowań. Kiedy poradzisz sobie z tymi najcięższymi, diametralnie zmieni się sposób postrzegania rzeczywistości.
Zaczynasz wszystko dostrzegać i poznawać na nowo, przestajesz działać w oparciu o przekonania, które ukształtowały się wiele lat temu. W końcu masz całkowity wpływ na siebie, swoje myśli, emocje, ciało- które ściśle jest związane z tym wszystkim.
Na zakończenie napiszę jeszcze tylko kilka zdań o podziale emocji i możesz zabierać się do czytania jeszcze raz, bo na pewno masz mętlik w głowie, nie wszystko jest jasne.
Czy w ogóle warto dzielić emocje? Kiedy to robimy dążymy do jednych unikając drugich, które wcale nie są złe.
Co jest złego w strachu ?
Skądś on się wziął, warto sprawdzić skąd, unikając pewnych emocji, nigdy nie będziemy w stanie ich zaakceptować, a czy na prawdę myślisz, że już nigdy nie odczujesz tych mniej pożądanych?
Życie jest bardzo przewrotne, dlatego im wcześniej zdasz sobie z tego sprawę, z różnorodności, im wcześniej to w pełni świadomie zaakceptujesz, tym lepsze życie zaczniesz wieść. Porażki nie będą porażkami, tylko informacjami, tak samo jak zwycięstwa.
Temat jest niesamowicie obszerny, moim celem było tylko wskazanie Ci kierunku, pokazanie możliwości, resztę drogi musisz pokonać sam, pamiętaj, że to Twoje życie i tylko Ty masz wpływ na to co się w nim stanie.
Pozdrawiam serdecznie,
Wizard.