Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Rola charakteru i komunikacji werbalnej w uwodzeniu kobiet

Witam drodzy użytkownicy. Ten wpis kieruję do wszystkich, którzy utrzymują, iż charakter oraz to jakimi ludźmi jesteśmy i jak rozmawiamy z kobietą wpływa na powodzenie, oraz do tych, którzy uważają, że PUA i inne pokrewne metody są skuteczne. Prosiłbym o skomentowanie( nawet krytycznie) wpisu przez osoby, które uważają, iż nasza osobowość i cechy charakteru oraz podejście i teksty jakie stosujemy są bardziej istotnie niż wygląd zewnętrzny oraz powierzchowne wrażenia. Jeżeli ktoś potrafi wyjaśnić to zjawisko, które za chwilę opiszę i udowodnić, że mimo wszystko charakter się liczy to chcę by wyjaśnił mi solidnie i rzetelnie dlaczego to co opiszę wyglądało tak, a nie inaczej.
Otóż znam od bardzo dawna pewną osobę. Jest to mężczyzna, który cechuje się(by nie było niedomówień jestem w pełni heteroseksualną osobą) fenomenalnym wyglądem, wysokim wzrostem i wspaniałą sylwetką, a także głębokim niskim głosem, ponadto dobrze się ubiera i dba o higienę. Na tym kończą się jednak jego zalety ponieważ jego charakter i intelekt są po prostu żenujące. Jego zachowanie wobec kobiet przeczy wszelkim kanonom przedstawionym tutaj oraz na innych stronach o uwodzeniu. Nie potrafi złożyć jednego prostego zdania w całość, czy napisać jednej wiadomości bez błędów ortograficznych czy stylistycznych. Rozmawiając z kobietami wciąż przechwala się swoją sylwetką, mięśniami, masą ciała, ciężarami, które dźwiga( z tego co wiem uwodzenie zakłada, że facet nie powinien się chwalić, bo to oznacza, że ma niskie poczucie własnej wartości). W rozmowach z kobietami rozmawia prawie zawsze wyłącznie na swój temat(ponoć, jak twierdzi uwodzenie jest to złe). Nie dzwoni do kobiet, a bombarduje je setkami smsów dziennie i zachowuje się needy, wciąż to okazując(przecież UWODZENIE tego zabrania). Podchodzi do kobiety z tak beznadziejnymi otwarciami, że świat nie słyszał( jakiś chaotyczny bełkot) gapiąc się zawsze w dekolt. Nie trzyma kontaktu wzrokowego. Nie stosuje żadnych zasad PUA i innych bajerów, a zachowuje się wręcz odwrotnie. Może zrobić z siebie kompletnego idiotę( często tak bywa).Nie ma absolutnie żadnych tematów do rozmowy poza sobą i prawie nic się nie odzywa, a jak już bajeruje laskę to używa tak beznadziejnych tekstów jakich świat nie widział( między innymi wszystkich tekstów jakich zabrania używać uwodzenie). Całkowite zaprzeczenie tej całej psychologii uwodzenia i paskudny charakter, a intelekt denny( często stara się pozyskać laski oczerniając innych i porównując się z nimi tak aby wyszło, że on jest lepszy- tego też uwodzenie zabrania)
Efekt zawsze ten sam. Setki lasek różnego pokroju, różnych typów urody, o różnej osobowości, fenomenalnej bądź dennej inteligencji kłębi się wokół niego. Może powiedzieć cokolwiek...najgłupsze otwarcie, najzajefajniejsze otwarcie, nie odzywać się przez całą imprezę i siedzieć w kącie, być duszą towarzystwa, umyć się, nie umyć się, mówić jak mędrzec, mówić jak idiota, w ogóle nic nie mówić. Laski kłębią się wokół niego, a z pysków ciekną im litry śliny. Włażą mu do łóżka chociaż nie odzywa się całą imprezę, najwyżej powie ile wyciska na klatę. Kiedyś mu powiedziałem by zrobił eksperyment i podałem takie i takie zachowania( przeczyły całkowicie atrakcyjnej męskiej osobowości) chuj to zmieniło. Kiedyś powiedziałem by przez całą randkę z zajebistą laską nic nie mówił, a tylko odpowiadał na pytania yhy, aha, tak, nie, ehe. Chuj to zmieniło. Wiem, że pewnie wszyscy napiszą, że to akurat takie laski, ale działa tak na wszystkie. Na inteligentne, na głupie, na piękne, na przeciętne, w tym mieście, w tamtym mieście, z takiej subkultury, bez subkultury, z takiej kategorii wiekowej, a takiej. Wszystkie, wszystkie, wszystkie i to wszystko nie reprezentując swoją osobowością i intelektem absolutnie nic i przecząc całemu uwodzeniu.
Więc ja się pytam ile jeszcze można do cholery pisać, że charakter jest najważniejszy i wierzyć, że klucz to dobry bajer i bycie alfa albo PUA. Jak laski widzą dobry materiał genetyczny dla bachora to CHUJ JE OBCHODZI co masz im do powiedzenia i jakie techniki zastosujesz.
Jeśli się mylę to jakim cudem dzieje się to co opisałem powyżej? Jeśli się mylę to dlaczego wszędzie widzę, że im przystojniejszy facet tym proporcjonalnie większe powodzenie u lasek? Jeśli się mylę to dlaczego dowody naukowe mówią co innego?
Ok! Zostawmy dowody! Chcę tylko, by któryś z panów stosujących te techniki wyjaśnił w komentarzu, jakim cudem dzieje się to co OPISAŁEM POWYŻEJ, A JEST TO RZECZYWISTOŚĆ I DOŚWIADCZENIE AUTENTYCZNE I NIE PRZEKŁAMAŁEM ANI NIE NAGIĄŁEM ANI JEDNEJ RZECZY. I nie piszczcie, że może ja tak postrzegam tę osobę, a kobiety inaczej, bo to nie tylko moje przekonanie, a chłodna kalkulacja i jawne dowody stanu rzeczywistego odwrotnego do tego jaki powinien być u uwodziciela według wszelkich prawideł m.in tych przedstawionych na tej stronie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika FC_Barcelonaaa

Może Panem nie jestem ale

Może Panem nie jestem ale jako kobieta z przyjemnością się wypowiem"
Po pierwsze.
"Włażą mu do łóżka: - i tu chciałam postawić pytanie -czy to fakt z namacalnymi dowodami czy tej może owy Don Juan tak sprawę 'przedstawia' i koloryzuje żebyście o nim w ten sposób myśleli?

Po drugie.
Nie od dziś wiadome jest ze atrakcyjność fizyczna sama w sobie jest 'otwieraczem' ( możesz wziąć pierwszą lepszą książkę z psychologii społecznej o relacjach interpersonalnych i sam się naukowo o tym przekonać). To jasna sprawa, że dziewczyna, do której uderza super atrakcyjny koleś podnosi na wstępie jej atrakcyjność (bo w jego oczach jest ładna) i tak jak w momentach kiedy piękna kobieta zwraca na Ciebie uwagę i Cię kokietuje miękną Ci nogi, tak samo biorąc ten schemat reaguje kobieta.

Sam jednak widzisz, ze na dłuższą metę jeśli trafi na fajną babkę (nie tylko z tyłka ale i inteligentną i 'do życia'), związek nie będzie miał szans na przetrwanie bo ludzie dobierają się na zasadzie podobieństw.

A w przyszłości może i będzie miał atrakcyjną partnerkę ale zaręczam oboje będą się posługiwali zdaniami: "yhy, aha, tak, nie, ehe" - chciałbyś być z kimś takim Smile

Pozdrawiam Wink

Mogę tylko dorzucić swoje

Mogę tylko dorzucić swoje skromne zdanie... Biorąc pod uwagę fakty ze swojego doświadczenia , poznając tematykę uwodzenia, mowę ciała, zauważyłem na przestrzeni czasu , że np. pewmość siebie ma znaczenie. Wpływa to na relacje z otoczeniem. Bez znaczenia , czy to będą kobiety , czy mężczyźni. Nie jestem specjalistą od tematu jaki jest tutaj poruszany , ale jakies postępy zauważam. Inaczej teraz rozmawia mi się z kobietami , pamiętając jeszcze tamte momenty , kiedy byłem kompletni niepewny w tego typu kontaktach. Do tego oczywuiście doszła zmiana wyglądu , mając świadomość , że higiena też ma znaczący wpływ i zarówno ogólne bycie zadbanym. Poznanie teorii też z ieniło mój pogląd na całą tę sytuację ... Mam propozycję Smile Przebież kolegę za jakiegoś menela i zobaczymy , czy wtedy nadal będzie miał takie powodzenie z tym swoim super wyglądem i pustym wnętrzem Smile Sam jestem ciekawy takiego scenariusza ... Pozdrawiam.

Portret użytkownika saverius

A jakiś dowód, że je

A jakiś dowód, że je bzyka?

Może tak tylko z nim gadają, albo się śmieją z niego, albo im to po prostu imponuje. Może jest spójny w tym co robi i tak się czuje najlepiej. Zazdrość przez Ciebie przemawia. Fajnie mieć duże mięśnie.

To tyle do tego widma, które jak ktoś zauważył będzie tylko marą.

To nie ja mam problemy tylko

To nie ja mam problemy tylko ktoś kto by poczuć się lepiej potrzebuje wierzyć w coś co nie istnieje. I ktoś kto jest na tyle zdesperowany, że potrzebuje internetu i porad weń zawartych do poprawiania relacji z kobietami, nie jest moim zdaniem w stanie pozytywnie ocenić czegoś co jest sprzeczne z jego NADZIEJAMI na zaruchanie.
Piszcie sobie na temat WIDMA co wam się podoba. Przedstawiona historia jest faktem czy tego chcecie czy nie. Czy rzeczywiście sądzicie, że nie mam nic lepszego do roboty niż wypisywanie zmyślonych historyjek?
Nie! Wy po prostu nie potraficie znieść myśli, że różne cudowne porady na ch*ja się zdadzą i tak czy siak niektórzy sobie nie poruchają( znając czy nie znając tych teorii).
Dyskutuję na poziomie, a niektórzy nie potrafią obyć się bez docinek i złośliwości, bo nie ścierpią kiedy istnieje chociaż cień możliwości, że ostatnia rzecz, która może uratować ich od monitorka i chusteczek higienicznych tak na prawdę jest tylko niezłą ściemą i wielkim zlepkiem półprawd i bredni.
Wszyscy piszą, że muszę mieć problemy osobiste i problemy w relacjach damsko męskich.
Gdybym takowe miał chyba lepiej byłoby mi wierzyć w te brednie i traktować jako ostatnią deskę ratunku.
Ludzie wierzą w różne rzeczy bo tak im wygodniej, a kogoś kto się z tego śmieje obrzucają kamieniami, bo to jest be i bardzo brzydko. Natomiast autorzy tych śmieci odtworzyliby im filmik, w którym od różnych technik uwodzenia i autosugestii wyrastają facetowi anielskie skrzydła to całowaliby ich po rękach ze łzami w oczach.
Ludzie wolą to co słodkie, a niewielu ma odwagę spojrzeć brutalnej prawdzie w oczy, bo wygodniej i przyjemniej jest pływać w kilogramach cukru i litrach miodu.
W dodatku niektóry są na tyle płytcy, że uważają, iż prymitywne docinki pod moim adresem, gdzie jestem na stronie tylko anonimowym nickiem i kawałkiem piksela na ekranie robią na mnie wrażenie. Rzeczywiście takie osoby muszą mieć problemy emocjonalne i niedowartościowane ego skoro sypią złośliwościami na necie. I dziwić się, że tacy ludzie wierzą w te cholerne kursy i metody skoro to właśnie ich autorzy potrafią posługując się tymi technikami jako świetnym narzędziem do przyciągania naiwniaków tworzyć sobie markę.
Tak, tak. Ci guru uwodzenia rzeczywiście mają powodzenie u kobiet, bo mają na co je wyrywać. Mają przecież hajs, który kroją na takich właśnie ludziach i status super nauczycieli przyszłych samców alfa i pick up masterów. Czego chcieć więcej?
Dobra, nie bzyka tych lasek!
To chcieliście usłyszeć?
Wymyśliłem sobie tę historyjkę żeby zrobić wszystkim pilnym uczniom uwodzenia na złość i wrednie piszę to wszystko, bo te metody uwierają mnie w lewe udo i piszczel.
Miałem niezaspokojoną potrzebę by usiąść, zalogować się akurat na tej stronie i wypisać wszystkie wymysły, które tylko przyjdą mi do głowy.
Przecież to jasne, że liczy się kur... wnętrze i będzie jak w pięknej i bestii albo żaba zamieni się w księcia.
Quasi Modo odjebie się w ładną koszulę i spryska dobrym perfumem i pójdzie do klubu wyrywać laski na te metody, a żadna sztuka mu się nie oprze.
Na bank coś wyrwie bo ma tą wiedzę i żaden tam wygląd nie ma szans... Pfff... gdzie tam wygląd? Co to w ogóle jest? Wnętrze panowie, wnętrze, dobry bajer i pewność siebie to podstawa.

Pewnie ten charakter i te

Pewnie ten charakter i te metody mogą nawet uratować człowieka przed wybuchem bomby atomowej.

Heh, ja swoje zdanie na ten

Heh, ja swoje zdanie na ten temat mam gdzieś po środku, ale w sporze przyjąłbym stronę Widma. Wasze odpowiedzi są tragiczne, zarzucacie autorowi to czego nie powinniście a argumentów.. brak.

Otóż mi się wydaję że tak samo wygląd jak i wszystko poza nim jest ważne. Temat wyglądu jest dyskryminowany tutaj, nie wiem tylko po co, bo mało możemy wpłynąć na matkę naturę?!

Jest wiele czynników które mogą wpłynąć pozytywnie na powodzenie danej osoby. Te czynniki mogą być także na różnym poziomie,unikalne, nie do końca określone. Twój kolega chyba ma rozwinięty jeden dla mnie jak i dla wielu najważniejszy w podrywie czynnik mianowicie WYGLĄD. Ma już dużo ale nie ma wszystkiego. Ta strona uczy myślenia tylko głupcy zdzierają czyjeś myśli i kolorują się nimi, poją.

A teraz najważniejsze:

DOPRACUJCIE TO CO MOŻECIE DOPRACOWAĆ
NIE PORÓWNUJ SIĘ bo życie nie jest sprawiedliwe na tyle by to robić

Portret użytkownika saverius

Podtrzymuje mój komentarz.

Podtrzymuje mój komentarz. Moim zdaniem jest wyjątkowo konstruktywny.

Portret użytkownika Guest

Sav i reszta

Sav i reszta "starszaków"!!!
Przypomnijcie mi. Dawno dawno temu pojawił się na stronie gość, który wypisz-wymaluj jak nasze Widmo opowiadał o wyglądzie, kasie i takich tam, jako podstawowych przy podrywie... Jaki on miał nick?