Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

[RAZ] Relacja z pewną 7 lat starszą kobietą.

Portret użytkownika Raz

Z 27 była dosyć długa historia

poznałem ją też na czacie, rozmawialiśmy z 2h o pierdołach, była zaskoczona kiedy podałem jej wiek, ona mnie oceniła na 30+ popytała troszke o charakter, o poglądy, uchylając rąbka wszystkiego strasznie sie mna zainteresowała ale czysto w charakterze znajomego, ona jeszcze trwała w związku, ja wtedy absolutnie nie rozwazalem bycia w zwiazku z 7 lat starsza kobieta.

Sama zostawiła numer gg, przeszliśmy na gg juz nastepnego dnia dowiedziałem sie ze w jej związku zle sie dzieje, na poczatek mowila ze brakuje tego zcegos w zwiazku (byli ze soba rok i 3 miesiące) on mlodszy o 3 lata od niej, pracujacy, z samochodem, z perspektywami na zycie, z pasja i hobby.

Wkradla sie rutyna do ich zwiazku, wiec powoli zaczalem jej pomagac (plasterek ale t bez znaczenia gdyz nie traktowalem jej jako material na zwiazek i nie podrywalem jej)

Szybko podłapała ze sie na tym znam, problem częściowo zwalczyli, ale zwiazek kolorowy nie byl, facet powoli sie wycofywal, walil jakies fochy, byl skapcem.

Jest fotografem, umowil sie pewnego dnia z jakas kolezanka na sesje, ona to strasznie przezywała, zazdrosc i te sprawy ale z moimi poradami sie ogarnela.

facet z dnia na dzien coraz bardziej sie wycofywal, w koncu ona zerwala z nim, troche to przezywala, ale utwierdzilem ja w przekonaniu ze to sluszna decyzja, zaraziłem ją swoja muzyka, pokazałem jakby swiat kolorowy na nowo.

(Swoja droga to w zwiazku zaczelo sie psuc na jakies 4 mc przed zerwaniem, wiec sam poradami go nie mialem prawa uratowac bo jej koles juz od dawno ostro pogrywal)

Po rozstaniu coraz wiecej zwierzen, opowiedziala mi swoj caly zyciorys, o kazdym facecie, zaczela sie nawet zastanawiac czy z nia jest cos nie tak czy z nimi. Oczywiscie problem tkwił w nich, needy, frajerzy, kompletni idioci, zyciowi frustraci, caly przekroj facetow jakich nie powinno byc Smile

Z czasem pomogłem jej zrozumieć, nas mężczyzn, ona bogatsza w tą wiedze zyskała na pewności siebie, zrozumiala ze do tej pory trafiała na niewlasciwych facetów.

Każdego dnia słyszałem o sobie same pozytywy, jaki dojrzały, znający życie, wyrozumiały, poważny i wgl.

dobre 2 miesiące pisania i ja nawet nie zapytałem jak wygląda, tak jak mówiłem nie interesowała mnie głębsza relacja, w sumie sama mi wcisneła fotke, pytajac sie czy nie zzera mnie ciekawosc i nie chce zobaczyc jak wyglada, koniec konców fotke dostałem, nie mój typ urody ale ogólnie hb7, tak bym ja ocenił.

Ona nawet znając nasz tok myslenia sama podawała się na patelni, wielokrotnie proponowała spotkanie, ja zwykle sie wykręcałem. W koncu pewnego dnia siedze w domu i dostaje telefon zebym wyszedl pod netto bo czeka na mnie.

Na spotkaniu od samego początku dużo pozytywnej energii. Zero skrępowania i stresu z obu stron, sama zainicjowała dotyk łapiąc mnie pod reke pod pretekstem, cała masa porównań mnie do byłych ale w pozytywnym znaczeniu, jak bardzo jej sie podoba to w jaki sposob angazuje sie w rozmowe, to ze nawet lubie posluchac co slychac u jej sasiadki a jej bylego to kompletnie nie obchodziło, słodziła mi tak ze gdybym slowa zamieniał w cukier to miałbym zapas do 2015.

Jeszcze wcześniej przed spotkaniem wiedzac ze predzej czy pozniej dojdzie do niego popytałem o kilka szczegółów, ciało, oczy tak aby na spotkaniu miec o co zahaczyc.

Było zimno wiec z przytuleniem problemów nie było, do tego rutyna na jakośc przytulania, chwaliła się swoimi zielonymi oczami, ciemno bylo i nie mialem szansy ich zobaczyc ale i tak kazalem jej sie zatrzymac abym mogl zajrzec do oczu, tutaj weszlo pierwsze KC po ok 30min spotkania, kontynujac spotkanie rozmowy o glupotach, o zyciu codziennym, o moich zainteresowaniach, wszystko co mowilem niesamowicie ja ciekawilo i bardzo sie podobalo, w miedzyczasie kilka wygranych szybkich buziaków w policzek. Koniec spotkania krótkie kc bo nie chcialem zeby jej bus uciekł, jeszcze wczesniej zadzwonila do niej mama a ona do niej ze jesli bus nie przyjedzie to spi u mnie Smile

Do dziś pamiętam mój telefon do TeTrisa zaraz po spotkaniu "Jarek, kurwa, spotkanie z taka dojrzałą kobieta to całkiem coś innego niż 18+, inny poziom"

Po tym spotkaniu ograniczylem znaczaco gg i telefon, zaledwie kilkadziesiat min rozmowy na gg w ciagu tygodnia, nie proponowalem drugiego spotkania przez ten tydzien wiec sama przejela inicjatywe, na drugim spotkaniu jeszzce bardziej otwarta, kino, kc bez oporów, zaczela pytac jak bardzo powaznie traktuje wszystkie te dziewczyny z ktorymi sie spotykam, odpowiedzialem ze na tyle powaznie na ile zsluguja. Zmienilem temat, rozmawialo nam sie niezwykle ciekawie, ani jednego momentu ciszy.

Trzecie i ostatnie spotkanie, jechala do dentysty i przejezdzala przez moja dzielnice wiec zapytala czy pojade z nia, zgodzilem sie.

Po 2 spotkaniach mialem nie maly rozpierdol w glowie co dalej z tym robic, jeszcze 2 takie spotkania na takim poziomie i bylbym z nia w zwiazku.

postanowilem znaczaco ochlodzic relacje, wsiadam do auta, buziak w policzek, rozmowy nie byly juz takie energiczne, czegos tu brakowalo, wytlumaczylem jej to wtedy zmeczeniem. Siedzac u tego dentysty pisze do teta na jak bardzo grzaski teren sie wpierdalam i trzeba stad spierdalac szybko.

W drodze powrotnej juz wypytywala o plany na reszte dnia i na dzien kolejny, zmienilem wiec bieg rozmowy na jej bliskie otoczenie o ktorym zawsze lubiala opowiadac. Dojechalismy do mnie, buziak w policzek i czesc.

2 tyg minimalnego kontaktu, chciala powaznie porozmawiac na skype, pytania tendencyjne jak na stan takiej znajomosci, kim dla siebie jestesmy, co dalej bedzie, nie moglem byc nie zgodny ze soba wiec wyjasnilismy sobie wszystko bez owijania w bawelne, na szczescie przyjela to dosyc spokojnie, wiecej spotkan nie bylo.

Czemu od tego uciekłem? przestraszyłem to nie wlasciwe slowo, nie chcialem wiazac sie po pierwsze z osoba starsza o 7 lat, nie wazne ze moglo to przetrwac miesiac czy rok, po prostu nie chcialem, sam mysle powaznie o zyciu, ale nie planuje dzieci w wieku 20/21 lat, nie planuje wspolnego mieszkania w takim wieku...ona ze swoim bylym chciala zamieszkac po 6 miesiacach, temat dzieci rozpoczeli po roku...teraz jak o tym mysle to po czesci rozumie tego faceta, mozliwe ze tez nie chcial sie pakować na wyzszy level. Natomiast ja całkowicie rozumie, zegar biologiczny tyka...

Odpowiadając wunderwafe na pytanie pod poprzednim blogiem czym ja zakrecilem...charakterem, stylem bycia, podejsciem do zycia, dojrzaloscia z ktora wczesniej sie nie spotkala. Jak pisałem w poprzednim blogu, znajomosc zasad to tylko kilka % reszta to my sami, chociaz wiadomo ze pewne cechy trzeba wyrobic, umocnic.

Odpowiedzi

Portret użytkownika baudelaire

wunderwafe ja juz posuwalem

wunderwafe ja juz posuwalem 27latke. I 19to,20to,21no,22u,23y,24y,25,26,28,29,30 i 40,44 a takze 18 i 17, a nawet ponizej w roznych konfiguracjach wiekowych. Za to dolaczam sie do pytania Guesta.

Portret użytkownika Raz

No ziomek jestes moim bogiem,

No ziomek jestes moim bogiem, posunales tyle lasek w wieku 20 lat...not

Portret użytkownika baudelaire

Za to Ty wolisz pisac w necie

Za to Ty wolisz pisac w necie zamiast ruchac;).
Nie wkladaj mi w usta slow ktorych nie powiedzialem.

Portret użytkownika wunderwafe

Podobała mi się postawa Raza,

Podobała mi się postawa Raza, żadnego needy, przez cały czas wiedział co robi. Nie urwało mu głowy. Skoro on ma 20 lat, i fabrykę teścia w organiźmie, to tak, robi na mnie wrażenie. Ok, nie było FC ale to on powinien jako 20letni żałować bo pewnie go nosi całymi dniami, skoro jesteście starsi to chyba potraficie przeżyć dzień albo blog bez FC, prawda? Do tego forma jest też sporo lepsza od tego co czasem się tu pojawia Smile

baudelaire... Rozumiem że ten wypis cyferek odnosi się do momentu kiedy sam miałeś 20 lat prawda?
Bo chyba nie powiesz mi że wrzuciłeś stan na dzień dzisiejszy nie zauważając różnicy wieku miedzy np: tobą i mną czy tobą a Razem? Wink

Portret użytkownika Guest

a ja tu widze strach przed

a ja tu widze strach przed seksem...

Portret użytkownika wunderwafe

Może faktycznie, ale wiesz

Może faktycznie, ale wiesz co, myślę że w konfiguracji M20 K27 też bym miał pewne obawy... Zazdroszczę rzecz jasna każdemu kto by ich w tym momencie nie miał Smile

Portret użytkownika Guest

no więc właśnie.... to po co

no więc właśnie.... to po co ta cała otoczka? Poznał laskę, popocieszał ją troche, pogłaskał po głowce. lasce sie to spodobało, costam poczuła, chciała więcej dążyła do spotkań a chłopak speniał... Moze słusznie, moze nie... tylko po co ideologię dorabiać? Jedno proste pytanie do niej i jedno wyjaśnienie: możemy spotykac się tylko dla seksu, bo nic glebszego z tego nie bedzie z mojej strony. Odpowiada Ci to czy nie? I wszystko jasne!

Portret użytkownika Raz

"możemy spotykac się tylko

"możemy spotykac się tylko dla seksu, bo nic glebszego z tego nie bedzie z mojej strony. Odpowiada Ci to czy nie? I wszystko jasne!"

Zapytac moglem, tylko czy wy serio uwazacie ze ona wtedy nakrecajac ta znajomsosc miala seks w glowie? kiedy przez 2 miesiace trula dupe chlopakowi o wspolne mieszkanie i o dzieci, pozniej po rozstaniu rowniez poznajac moje zdanie na temat wspolnego mieszkania (oczywiscie chodzi o samo podejscie do sprawy)

Chciala spróbować zbudować cos trwałego, jak sam napisałem w blogu, mnie to przerastało bo nie planuje jeszcze tak poważnego życia.

Portret użytkownika Guest

"Każdego dnia słyszałem o

"Każdego dnia słyszałem o sobie same pozytywy, jaki dojrzały, znający życie, wyrozumiały, poważny i wgl.

w sumie sama mi wcisneła fotke, pytajac sie czy nie zzera mnie ciekawosc i nie chce zobaczyc jak wyglada

Ona nawet znając nasz tok myslenia sama podawała się na patelni, wielokrotnie proponowała spotkanie, ja zwykle sie wykręcałem. W koncu pewnego dnia siedze w domu i dostaje telefon zebym wyszedl pod netto bo czeka na mnie.

sama zainicjowała dotyk łapiąc mnie pod reke pod pretekstem, cała masa porównań mnie do byłych ale w pozytywnym znaczeniu, jak bardzo jej sie podoba to w jaki sposob angazuje sie w rozmowe, to ze nawet lubie posluchac co slychac u jej sasiadki a jej bylego to kompletnie nie obchodziło, słodziła mi tak ze gdybym slowa zamieniał w cukier to miałbym zapas do 2015.

ale i tak kazalem jej sie zatrzymac abym mogl zajrzec do oczu, tutaj weszlo pierwsze KC po ok 30min spotkania,

wszystko co mowilem niesamowicie ja ciekawilo i bardzo sie podobalo, w miedzyczasie kilka wygranych szybkich buziaków w policzek. Koniec spotkania krótkie kc bo nie chcialem zeby jej bus uciekł, jeszcze wczesniej zadzwonila do niej mama a ona do niej ze jesli bus nie przyjedzie to spi u mnie"

Ty, kurw.... , jakiś jehowy jesteś? Twierdzisz, że nie miała ochoty na seks?

spieprzaj do podstaw, ale już!!!

Portret użytkownika Raz

Co innego zaliczyc 18stke i

Co innego zaliczyc 18stke i zostawic, ona chciala zwiazku i dawala ku temu jasne sygnaly, osobiscie nie wyobrazalem sobie przespac sie z nia i zakonczyc znajomosc...

Za bardzo trzymacie sie schematów, młodzi ludzie zamiast pracowac nad soba, pracuja nad tym aby doslownie nasladoac lepszych i byc jak oni kropla w krople, nie tedy droga.

Tak, pisałem 2 miesiace na gg i nie sperdoliło mi to relacji, wszystko trzeba robic z umiarem i robic to dobrze.

Z mojej strony eot, chyba wszystko zostało wyjaśnione.

Portret użytkownika baudelaire

Wiesz co, jak mialem 20lat

Wiesz co, jak mialem 20lat mialem okazje pukac kobiete tak ze 35+. Nie skorzystalem wtedy, ale dlatego ze bylem naprawde zakochany i wierzylem w idealy w ktore wierze do dzisiaj.
Gdybym uslyszal cos podobnego, albo jakies inne tlumaczenie nie zas "chcialem se popierdzielic w necie bo mialem taka ochote" to bym nawet nie pytal czemu, co i jak.
Ale tu ewidentnie widac cykora przed ta "dojrzala":).
Odnosnie pytania o wiek, to jak mialem 20lat to potrafilem zaczepic, poderwac praktycznie wiekszosc dziewczyn bez wiekszych problemow, no i nie pierdzielilem w necie bo go zwyczajnie nie bylo Wink))

Portret użytkownika Ulrich II

A ja pomimo wieku jakoś nie

A ja pomimo wieku jakoś nie mogę sie przemóc do 30+ ...
chyba coś ze mną nie tak Laughing out loud
Głównie jak mają po 27-28 to juz jakieś zmęczone życiem i właśnie marudzące jak w tym blogu, jakieś wywody i żale po byłych, albo zgorzknienie, co mnie odrzuca ...
Jak już myśle że spotykam fajną to nagle jakaś 30 letnia krejzolka co jeździ na rolkach i plecie warkoczyki (! real sytuacja!) Laughing out loud

Portret użytkownika Guest

hahahahaha... warkoczyki... a

hahahahaha... warkoczyki...
a ja nie mam tego problemu: laska starsza ode mnie nigdy nie wchodzila w grę...

Portret użytkownika Guest

o tak... trudno o takie

o tak... trudno o takie kobiety...

ja już "zadokowałem" więc z mojego okna w kuchni też nastki dobrze widać;) hahahahha

Portret użytkownika Ulrich II

No tak,lecz to tez zależy od

No tak,lecz to tez zależy od charakteru nie od wieku, znam i 25 po przejściach ...
Wiesz pytanie czy jest taka super z charakteru, czy dlatego że właśnie dostała po dupie i zegar leci do przodu ... i bierze co jest, bo wiadomo że lepsza sztuka może jej sie już nie trafić.
Młodsze ciężej zdobyć czy utrzymać bo wiedzą co mają, a mają czas i urodę, jak jeszcze coś w głowie to super (żart) Wink
Dochodzi z 30stkami problem nacisku na ślub, dzieci, czy w ogóle jeszcze może je mieć, co tez chyba z czasem ważne ... bo zegar goni

Portret użytkownika irens

Też myślę, że autor bloga

Też myślę, że autor bloga speniał, albo co najmniej prowadził jakiś eksperyment ... Laska się do niego przybliżała w wiadomym celu, natomiast on się oddalał. Ewidentnie eksperyment.

Portret użytkownika Raz

Jak miałes okazje przeczytać

Jak miałes okazje przeczytać w blogu nie chciałem się angażować i wiązać, napisałem że prawdopodobnie by mnie to przerosło, thats all a w komentarzach zostałem wręcz zjechany za nie zrobienie z niej FF.

Portret użytkownika Underground

Raz, ale Ci tutaj mendzą.

Raz, ale Ci tutaj mendzą. Zachowałeś się wzorowo, świadomie i dojrzale - tak! - i chwała Ci za to.

Chłopcy, wiek - u mężczyzny - naprawdę nie ma znaczenia. Żadnego. Zero. Nul.
Znam bardzo wielu dwudziestolatków, którym czterdziestolatkowie nie dorastają do pięt pod względem atrakcyjności w oczach kobiet. Piszę o atrakcyjności wewnętrznej typu: charakter, radość życia, pasje, otwartość, ciekawość świata. Mam znajomych, którzy w wieku 21-22 lat założyli rodziny... i tworzą wspaniałe związki. Bardzo stabilne.
I znam trzydziesto-, czterdziestolatków z depresjami, nieustającym bólem świata, którzy powłóczą nogami, ze smutną miną... Jak kobieta mogłaby się związać z kimś takim, no jak???
Żeby nie było: znam też fajnych dwudziesto-, trzydziesto- i czterdziestolatków, a nawet pięćdziesięciolatków Wink Dlaczego? Bo po prostu wiek nie ma znaczenia, liczy się osobowość, co kto ma w środku.

Co do różnicy wieku: znam, osobiście, mężczyzn, którzy kochają kobiety 2 lata starsze, 9 lat starsze... To jedne z najlepszych "jakościowo" związków, jakie mam wokół siebie.
Myślę, że to dlatego, że tutaj presja społeczna - zwłaszcza wobec kobiety - jest ogromna. Ona wie, że może się nie udać (jest zwykle po jakimś nieudanym związku), że w razie czego, jej będzie znaaaaacznie trudniej ułożyć sobie potem życie na nowo. I dlatego, jeżeli już decyduje się na taki związek, to znaczy, że naprawdę dla wartościowego mężczyzny.
Nie wiem, czy tak jest, ja w każdym razie tak podejrzewam.

Kiedyś jedna dziewczyna pisała tu o tym na forum: 28, 29-latek może się spotykać z dziewczynami 18+ i nie będzie problemu. 28, 29-latka... ma minimalne szanse na miłość.
Niemniej jednak, każdy związek, jaki znam, w którym kobieta jest starsza, jest związkiem, w którym ludzie naprawdę się kochają, mają wspólne pasje, wielkie porozumienie i więź. I to uczucie naprawdę jest z obu stron. Seks? Oboje na osobności mówią, że też jest wyjatkowo udany Laughing out loud

Ale ja piszę o związkach, nie przelotnych znajomościach ani relacjach, to warto zaznaczyć.

Portret użytkownika baudelaire

Dorabianie ideologii.

Dorabianie ideologii. Normalnie czasem cipke nalezy po ludzku przelizac i tyle.

Portret użytkownika Fanir.

Bardzo mądrze postapiłeś.

Bardzo mądrze postapiłeś. Dużo ludzi poznaje tematyke uwodzenia, a potem wiążą się z pierwszą lepszą laską i cała nauka idzie na marne, bo sie nie rozwijają. (W poznawaniu nowych. Utrzymywanie związku to również ciężka rzecz.) Sam napisałeś na swoim profilu, że jesteś początkujący, więc wchodząc na takim poziomie w związek... No było by to niekorzystne. Tylko... Dlaczego poznajesz laski przez internet? Jestem zdania, że dojrzali ludzie, którzy siedzą na czacie mając 27 lat... No zawsze jest z nimi coś nie tak. Lepiej poznawać kobiety w realnym świecie, niż zataczać błędne koło w inernecie i brać kota w worku.

Portret użytkownika Ronlouis

Dawno się nie udzielałem, ale

Dawno się nie udzielałem, ale wchodzę na stronę przeczytałem Twojego bloga. Skończyłem i zrobiłem podsumowanie dziewczyna 27 lat, rozmowy na gg na jakimś czacie, poświęcanie na te rozmowy bardzo dużo czasu. Później spotkania z dużą inicjatywą z jej strony to znaczy z inicjatywą na seks. Ty nie skorzystałeś a później urwanie znajomości, bo coś tam.

Nie tylko u Ciebie ale to się często pojawia u facetów którzy sami sobie robią problemy w chwili kiedy kobieta tych problemów nie robi. Jak dziewczyna nie chce seksu to jest problem, jak chce to też jest problem. Ludzie tracą strasznie dużo czasu na myślenie i zastanawianie się, tylko nad czym? tutaj sprawa była oczywista.

Poprowadziłeś wszystko tak jak trzeba a zepsułeś na końcu. I nie wierzę w tłumaczenie, że nie chciałeś seksu to znaczy tak, ona tego seksu od Ciebie chciała ale teraz podejrzewam, że na dzień dzisiejszy ona wsadziła Cię do szufladki nudny i nie wie czego chce. Nawet jeśli tego Ci nie powiedziała to na bank tak myśli.

Nikt Ci nie kazał z nią wchodzić w związek, tylko widzisz na takim etapie kobieta oczekuje od mężczyzny prowadzenia w innym wypadku zrobi to sama kolega, chłopak, przyszły mąż, ojciec jej dzieci. Jeśli chcesz seksu od kobiety a nie wierzę że Ty od niej nie chciałeś, poświeciłeś jej sporo czasu na rozmowy.

To jeśli chcesz seksu i ona daje Ci do zrozumienia a ta dziewczyna dawała, że też go chce. To musisz przejąć w tej ostatniej fazie inicjatywę kobieta może dawać Ci sygnały ale resztę musisz zrobić Ty. Nie chciałeś jej skrzywdzić? Ok mówisz jej że podoba Ci się tak jak jest teraz między nią a Tobą, ale nie możesz jej niczego obiecać bo jest Ci dobrze będąc samym i nie szukasz związku. I jedyne co możesz jej zaoferować w kwestii uczuć to niezapomniane chwile.

Tak przynajmniej miałbyś fajną seks koleżankę a tak nie masz nic.

Na przyszłość pamiętaj o ramach jakie nadajesz kobiecie na początku waszej znajomości tak żeby ona myślała o Tobie jak o kochanku skoro nie chcesz się wiązać. Z góry skreślając Cię jako kandydata na chłopaka czy coś więcej. bo ten blog jeśli miałby przesłanie to brzmiałby następująco, jak sabotować samego siebie i nie doprowadzić do seksu nawet jak dziewczyna bardzo tego chce. Oczywiście pisze to bez sarkazmu ale na przyszłość nie popełniaj takich błędów bo będziesz w ten sposób psuł naprawdę dobrze zapowiadające się relacje.

Portret użytkownika Raz

Dzięki Ron za ten wpis,

Dzięki Ron za ten wpis, napewno wyciągne wnioski na przyszłość, konstruktywna krytyka zawsze mile widziana, a przede mną jeszcze długa droga.