Witam. Jest to mój drugi blog więc proszę o wyrozumiałość.
Otóż nad tym blogiem już trochę myślałem, aż w końu wziąłem się do tego żeby go napisać.
Dzisiaj chciałbym zahaczyć o pare tematów, które mogą się komuś przydać, mianowicie przede wszystkim chciałbym poruszyć temat dawnych związków, przez które to znajduje się tutaj najwięcej nowych użytkowników.
Jeśli traficie na tą stronę jedno jest pewne, macie ćwiczyć siebie. Ale nie zapominać o przeszłości. Musicie wiedzieć co robiliście źle i to naprawić.
Po prostu wspomnienia, dawne związki mają służyć wam jako oparcie i podstawe do tego żeby się zacząć rozwijać. I chyba nie trzeba tutaj niczego tłumaczyć, prawda?
No ale cóż, na wszelki wypadek...
Pankracy i Ania bardzo się lubili, jednakże zapał Ani na szaleństwa z Pankracym z czasem coraz bardziej malał. Malał on dlatego, że nikt jej tego szaleństwa nie dostarczał. Dla Pankracego dotknięcie Ani było tragedią, gdzie tam dopiero ją zaprosić na browarka, albo na dziki seks! W pewnym momencie wszystko sie zepsuło, bo ona uznała że to nie ma sensu bo Pankracy jest cipą!
Pankracy mógł wywnioskować że jest cipą faktycznie i że musi to zmienić. Ze skrajnego przypadku może stać się kimś kim zawsze chciał być, otaczać się pięknymi kobietami...
Dlatego ćwiczymy, wszystko co robimy sami kontrolujemy. Coś się spierdoli, następnym razem zrobimy to tak żeby się nie spierdoliło.
Pankracy żeby się nie spierdoliło następnym razem postanowiłby popracować nad pewnością siebie i kreatywnością. Pracował pracował aż nagle doszedłby oczekiwanego efektu. Bez pewności siebie i kreatywności mężczyzna wiedział że w wielkim świecie nie poradzi sobie, chyba że będzie powtarzał ciągle te same regułki jak niemyślący robot. Po co ?
On chciał kobiet. Ciągle gorliwie myślał o Ani, że tak nie może być, że on się zmieni.
Pankracy zdałby sobie sprawę z tego że umysł kobiety jest prosty, ale żeby coś zrozumieć trzeba się w to zagłębić - ale im bardziej się w niego zagłębimy tym jest on bardziej skomplikowany. W efekcie wygląda to jak konstrukcja dzidy.
http://ciezko.pl/imgstorage/11/0...
Czyli chuja zrozumiemy. Możemy zrozumieć jak działa, możemy nauczyć się reakcji i co robić żeby wzbudzić w niej zainteresowanie, zaintrygować. Jednak nigdy jej nie zrozumiemy do końca. Ktoś powie, ale patrz Pankracy, to koniec schematu - przeddzidzie zadzidzia dzidy, śróddzidzie zadzidzia dzidy i w końcu zadzidzie zadzidzia dzidy.
A to teraz pomyśl, wiesz że zadzidzie zadzidzia dzidy składa się z przeddzidzia zadzidzia zadzidzia dzidy, śróddzidzia zadzidzia zadzidzia dzidy i zadzidzia zadzidzia zadzidzia dzidy ?
Humor! Wiedział że bez tego dupy żadnej nie wyrwie. Wszedł na podrywaj.org, na perełki tej oto strony. Postanowił wykorzystać te teksty w podrywie, czytał blogi. Zapoznawał się z ciekawostkami, czytał książki takich autorów jak Adept, Neil Strauss czy inni twórcy. Kształcił się.
Tak czy inaczej, Pankracy w końcu uznał że na chuj próbować zrozumieć kobietę, skoro można ją zdobyć, poznać? Przecież tyle czasu spędził nad lekturami, tyle przeczytał ciekawostek które może wykorzystać aby zwrócić na siebie uwagę kobiet, tyle ćwiczenia mowy przed lustrem, tyle wymyślania swoich tekstów. Ania niech żałuje że takiego faceta straciła, teraz on idzie góry przenosić...
Podobno najlepszym sposobem na zdobycie kobiety jest zaintrygowanie jej, pokazanie jej czegoś bardziej ogarniętego niż ona. Pokazać jej siebie. Wtem Pankracy ruszył na podbój, z nowonabytymi umiejętnościami teoretycznymi postanowił wprowadzić je w ruch. Pewność siebie, kreatywność, humor.
Z czasem Pankracy zaczął chodzić na imprezy, zdobywał najlepsze laski, najładniejsze, najmądrzejsze, jakie tylko chciał. Ta wiedza mu tak weszła w nawyk, że automatycznie z własnej głowy wymyślał śmieszne żarty, w każdej chwili mógł stwierdzić poziom zainteresowania kobiety, czy pomyśleć sobie "O Ty szmato ja Ci dam shit testa.". Bezproblemowo z wiecznym uśmiechem na twarzy chodził po mieście z socjalem trzydzieści razy większym, niż miał przed ćwiczeniami, zanim jeszcze zaczął poznawać nowe horyzonty swego życia. Ale nawet chuj z socjalem, wspomnienia do końca życia.
Pewnego dnia Pankracy spotkał Anie, postanowił pokazać jej nowego siebie. Nie wtedy jak za czasów kiedy zakochany w niej bał się zrobić cokolwiek. Teraz Ania pierwszego wieczoru wylądowała z nim w łóżku i po dzikim seksie na który kiedyś bał się ją zaprosić, ona by stwierdziła
"Oh, Pankracy! Zmieniłeś się nie do poznania! Zawsze chciałam żebyś taki był. Widziałam, Ty się bałeś..."
"Wtedy się bałem, kurwa." - Odpowiedział śmiało Pankracy.
To nie tak miało wyglądać, rozpisałem się na temat jebanego Pankracego. Chciałbyś tak? Bezproblemowo, rozmawiając z kobietą, nawet nie przejmując się i nie myśląc nad odpowiedzią już ją mieć automatycznie w głowie? Na dodatek odpowiedź ta bardziej ją zaintryguje, zainspiruje do działania i spotkania z Tobą. Ogólnie, chciałbyś mieć takiego lajta? Na przykładzie Pankracego opisałem jak przy pomocy pracy nad sobą zmienił się niedopoznania, bazując na jednym swoim przeżyciu który był failem.
Najlepsze jest to że jest to prostsze niż Ci się wydaje, wystarczy chcieć. To są słowa kluczowe.
Walka z podświadomością apropo swojej odwagi i samooceny.
Jesteś sobą, jesteś wyjątkowy i oryginalny. Nie jeden chciałby wyglądać tak jak Ty, a nie jedna chciałaby mieć kogoś takiego jak Ty. Tutaj coś miałem pisać jeszcze, ale zapomniałem.
PS. Jestem tak śpiący że nie wiem czy to co pisałem ma sens.
Dobranoc.