Jak zapewne wielu z was nigdy do końca nie wierzyłem, że gra ze strony kobiety jest możliwa. W końcu wszelka manipulacja( tak znienawidzone przez kobiety słowo) czy też gra, kojarzy się z czymś nieuczciwym.
Ta gra istnieję, stosują ją ciagle, niesustannie, świadomie czy też nie. Nawet jeżeli masz wiele asów w rękawie to nadal musisz bacznie obserwować kobiece emocję. Wyrabia to u PUA, pewien specyficzny rodzaj empatii. Taki zawodnik po X latach czy tez XX laskach eksperymentów czyta już "sygnały" jak z książki i co najgorsze z wyprzedzeniem również wie kiedy coś konkretnie spierdolił. Może dobrze, może źle, bo na to co spierdolił zazwyczaj już "uzdrawiającego" wpływu mieć nie może. Za to jeżeli coś poszło dobrze, też to wie z wyprzedzeniem i nie męczy sobie tym głowy.
Empatia i wyczucie to jedno, umiejętność wygrania w tych gierkach- a chyba najprostszą sztuczką są negi i ogólnie nie przejmowanie się tym co ona mówi( chociaż rzecz jasna udawanie dobrego słuchacza jest w cenie)
Drugą cechą jest przemiana zewnętrzna, wygląd. Nie uważam aby było to raptem 25% całego procesu. Jest to co najmniej 60%. Tak musi być, bo jest to zapisane w genach od zarania dziejów. Wysoki, silny i przystojny samiec( tutaj cechy takie jak rozbudowana szczęka itp, które są warunkowane ilościa testosteronu) gwarantuje dobre potomstwo. Temu już żadne psycho sztuczki czy super charakter w 99,9% nie zastąpią. Dlatego, że taka jest Nasza natura. Tak jak meżczyzna szuka kobiety z talią osy, atrakcyjnej a nie szpetnej( pomijam desperatów), tak samo u kobiet.
Pozostaję jednak ten 0,1% który umknął definicji normalności i wyłamał się. Historia zna przypadki, gdzie ludzie mający poważne defekty fizyczne( skupię się tutaj tylko na mężczyznach) potrafili wyjść do ludzi i wejść w normalny związek małżeński. Jest to jednak rzadkość uwarunkowana wyjątkowymi przymiotami charakteru. Tak jak Einstein wyjątkowy geniusz, tak i tutaj na przestrzeni lat były wyjątki. Jednak nie należy zbytnio się tym kierować bo szansa, że będziesz tym wyjątkiem jest znikoma.
Idąc dalej jeżeli masz empatię i wyrobiłeś już sobie sprytem charakter a nadal nie masz wyglądu( kwestia genów). W sumie wyjścia są dwa. Ciężka praca nad sobą( siłownia, sport) u niektórych da rezultat wystarczający( powiedzmy wzrost już mieli, jednak jako endomorficy również skłonności do tycia). U tych jednostek wystarczy wielki wysiłek włożony w sport. Mała to cena, za wzrost atrakcyjności o kilkadziesiąt procent. U innych( bardzo niski, defekty fizyczne) potrzebne może być oszukanie natury a medycyna oferuję dzisiaj już całkiem dobry asortyment aby taką samicę oszukać. Hormony wzrostu HMB, ćwiczenia które wyciagają kregosłup(możliwość uzyskania 3-4 cm dodatkowo) wszelkie suplementy diety czy też operację, to wbrew pozorą jest droga do tego, żeby coś osiągnąć. Niektórym może wydać się skrajna, jednak jest to opcją mozliwa i w zasadzie patrząć przez pryzmat przyczyny i skutku całkiem dobra w niektórych złych przypadkach.
Podsumowując, Twoje niepowodzenie teraźniejsze zawsze ma jakąś przyczynę. Kwestia jaka ona jest u Ciebie, czy problem leży w fizyczności czy w może w charakterze. Najprostszą metodą progresu jest to co możesz zmienić bez poważnych kroków. Sport, lekkie suplementy czy też kształtowanie charakteru, może dać wystarczający efekt i w większości przypadków da. A da się wyjść, ze wszystkiego i oszukać naturę naprawdę mocno, tutaj prosty dowód:
https://www.youtube.com/watch?v=...
Piszę to wszystko po kolejnym eksperymencie, młoda dziewczyna, w łóżku po 10 godzinach znajomości. Może jeszcze nie najlepszy wynik bo zdarzały się lepsze, jednak system wartośći( a była zupełnie niedoświadczona) i z tych opornych oraz ułożonych, zburzony w 10 godzin.
Kolejny eksperyment na osobie starszej, mającej silniejszy system wartości. Napiszę za jakiś czas, żeby podać jako dowód, że każdy kieruję sie prymitywnym instynktem, bez względu na wyznawane wartości, rodzinę i tak dalej. Tak było, jest i będzie.
Podważam teorię jakoby można było zrekompensować wygląd charakterem. W przypadkach kiepskich, to nie jest realne. Nie dajcie sobie wmówić bzdur. W przypadkach normalnych, trochę poniżej przeciętnej tak. Tylko wtedy.
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Wygląd jest ważny. Jestem w
sob., 2013-03-30 10:57 — expatWygląd jest ważny. Jestem w stanie zerżnąć dziewczynę po godzinie znajomości. Jedyny problem to cel? Jeżeli miarą sukcesu jest ilość zaliczonych panienek to nie ma problemu. Polecam wiejską dyskotekę i Ona tańczy dla mnie. Naprawdę nie widzę problemu jeżeli komuś to odpowiada...
Boję się jednak, że z czasem zaczniesz poszukiwać czegoś więcej
Pozdrawiam
Ona tu jest! I tańczy dla
ndz., 2013-03-31 20:49 — KołbojOna tu jest! I tańczy dla mnieeee!!!