Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak zdobyć faceta i zamienić go w jamika vol 1

Portret użytkownika expat

Poniższa treść jest dla zaawansowanych userów, to znaczy takich, którzy mają już doświadczenie z wieloma kobietami. Tekst powstał na bazie artykułów psychologa zajmującego się leczeniem facetów wychodzących z toksycznych relacji. Ponieważ szacuję iż przynajmniej połowa kobiet jest zaburzona to ten tekst jak najbardziej może być pomocny.
Przedstawiam w nim sposób myślenia wielu kobiet i metody, które stosują. Temat jest duży i długi więc będę go dzielił na części. Cały proces zmiany faceta w jamnika trwa dość długo i jest skomplikowany a jego skuteczność zależy tylko i wyłącznie od podatności ofiary i doświadczenia kobiety. Zaczynamy zatem:

Poznajesz interesującą kobietę, masz nadzieję na ciekawą relację a tymczasem ona zaczyna budowanie idealnej pułapki!

Sposób myślenia i działania przedstawiony celowo z punktu widzenia takiej osoby:

1. Trzymaj maskę przez cały czas.
Gdy po raz pierwszy spotykasz nową ofiarę, powiedz mu to, co niemal każdy facet chce usłyszeć, że jest wspaniały, wyjątkowy i nigdy nie spotkałaś kogoś takiego. Możesz dorzucić jakieś porównanie (co nie musi być prawda) typu, że dla niego np. odeszłabyś od męża, podziwiaj na każdym kroku jego osiągnięcia, spryt oraz zaradność, daj mu odczuć, że czujesz się z nim bezpieczna. Pokaż swoją fałszywą pewność siebie, bez przerwy udowadniaj mu, że jesteś nosicielem dobrą, racjonalne nastawiona do życia i ciężko pracującą dorosłą kobietą.

2. Dziewczęta w niebezpieczeństwie są pociagające!
W chwili, gdy ustanowisz w miarę bezpieczną dla siebie relacje z nową ofiarą, przywołaj osobę byłego chłopaka i opowiedz mu, że był gnojem i krzywdzącą cię kanalią. Im więcej błota tym lepiej, opowiedz ze szczegółami wszystkie straszne rzeczy jakie ci zrobił ex (nawet jeśli są one tylko twoim wymysłem). Nie zapomnij powiedzieć nowej ofierze, że mieszkałaś ze swoim ex tak długo tylko dlatego, że chciałaś "zrobić wszystko, aby uczynić relacji normalną, nawet jeśli oznaczało to np. konieczność przebierania się w strój uczennicy dla tego, że jemu to było potrzebne do uzyskania napięcia seksualnego." Użyj dokładnie tych słów.
Ten sposób działania uaktywnia niemal w każdym facecie „ratownika”, który za wszelką cenę będzie chciał być lepszy niż twój ex i chronić cię przed nim. Upewnij się, że w dalszym ciągu mówisz mu, jak wspaniałym, jedynym na świecie mężczyzną, na którego czekałaś od dziecka. Używaj fraz typu „dwie połówki”, „rozumiemy się jak rodzeństwo”, „ nadajemy na tej samej fali”. Dawaj mu dużo ciepła i czułości.

3. Sex bomba!
Uprawiaj z nim seks z nim cały czas. Nie ma lepszego sposobu na uśpienie czujności faceta niż ciągłe uprawianie seksu. Powiedz mu, że masz wysoki popęd płciowy i 2-3 razy dziennie każdego dnia uwielbiasz to z nim robić i co ważne, że twój były chłopak nie mógł nadążyć za tobą. Powiedz mu, że jesteś w pełni świadoma, że ludzie mają potrzeby seksualne i jesteś przekonana, że powinny są one zaspokojone tak często jak to możliwe.
To jest prawdopodobnie najważniejszym krok w cementowaniu jego związku z tobą, więc wykorzystaj każdą okazję, aby zaspokoić go. Nigdy nie zapominaj: seks jest narzędziem kontroli. Nie ładuj się zbyt mocno wiele, po prostu udawaj, że ci się podoba. Nie przywiązuj się do seksu z nim (aby to osiągnąć rób to także z innymi mężczyznami), ponieważ będzie on stopniowo wykorzystywany w późniejszym etapie budowania relacji (unikaj orgazmów bo wówczas wydziela ci się oksytocyna, która cementuje cię z mężczyzną). Chyba nie chcesz, zniszczyć najpotężniejszego narzędzia manipulacji i kontroli, które będziesz jeszcze mogła wykorzystać?

Zaciskaj pętlę.
4. Powtarzaj schematy do czasu aż znajdzie się na smyczy
Kroki 1, 2 i 3 do 3-4 miesięcy w zależności od poziomu twojej ofiary, współzależności i stopnia częstotliwości seksu jaki jesteś w stanie z nim uprawiać. Niech w tym czasie ma trochę swobody, aby spotykać się z przyjaciółmi i realizować swoje hobby, ale nie daje mu zbyt wiele wolnego. Jeśli 1,2 i 3 były udane, to nie powinnaś mieć zbyt wielkiego problemu, bo prawdopodobnie zaczął myśleć, że cię kocha (a raczej twój obraz jaki stworzyłaś) i teraz i nie będzie chciał cię opuszczać zbyt często, co jest też dobre w dalszym etapie jakim jest izolacja.

5. Zacznij stosować „shit testy”!

To jest ten etap, gdy całość ciężkiej pracy, którą jako „gwiazda porno” włożyłaś w seks zacznie się opłacać. W tym momencie twój facet będzie prawdopodobnie miał wąską liczbę znajomych, bo jego zaangażowanie w związek z tobą spowodowało, że opuścił swoją towarzystwo dość mocno. Ten etap działania ma wiele części:
a) Niech idzie raz na jakiś czas gdzie chce mów mu, aby się dobrze bawił i że na to zasługuje. Niech się nie domyśla, że to będzie test, jak mocno już jest z tobą związany i ile jest w stanie znieść Jest to kluczowy test dla przygotowania następnych etapów kontroli i manipulacji.
b) O ile jest z przyjaciółmi, swobodnie wyślij mu seksowny tekścik np., że marzysz aby się z nim właśnie kochać. Uważaj na wszystko, co można wykorzystać dla zbudowania wiedzy o tym na przykład, że są w jego otoczeniu inne kobiety (dobrym testem jest szybkość reakcji na smsa). Sprawdzaj również czas, aby zobaczyć, czy wróci tak jak ci obiecywał. Nawet spóźnienie się o pół godziny daje Ci emocjonalną przewagę (nawet telefon, że będzie później jej nie niweluje).
c) Spróbuj go złapać na czymś, najlepiej na niedotrzymaniu słowa typu miałeś być na 18 a jest 18:30.Podkreślaj jak strasznie się czujesz, że cię zawiódł i spowoduj aby zaczął się bronić i tłumaczyć.
d) Zezłość się na niego przez telefon albo osobiście. Powiedz mu, że "nie potrzebujesz tego gówna ponownie przerabiać" (subtelnie dając do zrozumienia, że masz skojarzenia do swojego okropnego byłego chłopaka - nie martw się, że będzie zazdrosny). Wtedy możesz zagrozi zerwaniem z nim. Powiedz coś w stylu: "Nie sądzę, że jestem gotowa do ponownego bólu jaki mi zadał mężczyna." (Nigdy nie zapominaj, że dziewczęta w niebezpieczeństwie są pociągające, bo większość facetów to caregivers!)
e) Jeśli się zgodzi i stwierdzi, że nie jest wam dobrze razem i chce zerwać, to albo nie zastosowałaś właściwie kroków 1, 2 i 3. Opcje są dwie - albo trzeba znaleźć nową ofiarę albo zacząć od początku z większą intensywanością.
f) Jeśli mówi "Nie zrywajmy, przykro mi. Ja naprawdę chcę pracować nad sobą aby być lepszym”, Gratulacje! Teraz można krytykować go przez kilka minut, aż poczujesz, że przeprosił za mało, a następnie się z nim kochać, nalepiej kilka razy. To jest klucz. Musisz wbić mu do głowy godzenie się połączone z nagrodą czyli seksem. Przyznał się? Jest nagorda. Nie martw się bo później seks nie będzie już konieczny.

c.d.n.

Odpowiedzi

Portret użytkownika expat

A wiesz Guest trafiłem tu

A wiesz Guest trafiłem tu jakiś czas temu po tym jak rozpadło się moje ponad 10cio letnie małżeństwo. Nie potrafiłem rozmawiać z kobietami Laughing out loud Dziś jestem sobą - tak mi się przynajmniej wydaje? Zresztą, co jest tak naprawdę pewnego w tym naszym kochanym życiu? Wink Fajnie, że jest taka strona.

Portret użytkownika Ulrich II

expat mylisz pewność siebie z

expat mylisz pewność siebie z zarozumialstwem, pewny siebie facet nie musi niczego udowadniać, zna swoje słabe i mocne strony, zdaje sobie sprawę że może popełniać błędy ale stara się ich popełniać jak najmniej, ty masz traume po małżeństwie jakieś tam zniesmaczenie które przelewasz na blogi, nic w tym złego byle nie stało się to twoją codziennością, zamkniesz się w tej swojej puszce niechęci i już tak zostanie...
to tak, jakbyś przejechał się jednym autem i stwierdził, że wszystkie są do niczego, a przecież tak nie jest Wink

Portret użytkownika franzllang

Wszystkie może i nie są do

Wszystkie może i nie są do niczego, ale określony gatunek/typ/model niemal zawsze posiada wady całej produkcji.

Portret użytkownika expat

Ulrich na Boga! Chyba nie

Ulrich na Boga! Chyba nie sugerujesz, że ja jedno auto ujeżdżałem? Laughing out loud Moje małżeństwo skończyło się ładnych kilka lat temu. To co piszę (a raczej tłumaczę) powstało na bazie doświadczeń naszych kolegów z USA. Mi po prostu wydało się zbieżne z własnymi obserwacjami. Panowie, kto z Was zajechał tak daleko, żeby być w związku np kilka lat? Kto w ogóle jest po ślubie. Czytajcie proszę, kochajcie kobiety ale uczcie się sygnałów.
Pozdrawiam

Portret użytkownika franzllang

Wiele z was tutaj rzuca się

Wiele z was tutaj rzuca się na lewo i prawo, że expat demonizuje itp. itd.

Przeczytałem pozostałe części i stety/niestety prawie wszystko się zgadza. Mój brat ma taką żonę. I jest w zasadzie od mojej rodziny odizolowany, jeden z ostatnich etapów. Mimo, że w międzyczasie się z nią nawet rozwiódł.

Do dziś jestem pełen podziwu dla jej gry aktorskiej po rozwodzie i jak rozegrała całą sytuację, by mój brat wrócił. Wszyscy "och i ach, jak ona się zmieniła".

A jak wrócił, to ona wróciła na stare tory. Ale teraz to nie jest jakiś polski towarowiec, tylko australijski mega pociąg z urobkiem z kopalni miedzi.

Ja nie powiem, że wszystkie są takie, ale obserwując związki dookoła, expat naprawdę niewiele się mija z prawdą.

Portret użytkownika Wiarus

Ja dodałbym od siebie tyle,

Ja dodałbym od siebie tyle, że baby robią to nieświadomie. Na samym początku procesu baba wybiera swojego samca alfa (znaczy tego, którego tak odbiera) i żeby zaskarbić jego zaufanie i oddanie to raczy go tym czym jest w niej najlepsze. Natomiast jak już go zdobędzie to boi się, że go utraci wobec tego spycha go do pozycji samca beta nad którym chce dominować. Ona jednocześnie chce samca alfa i samca beta w jednym pakiecie. Zaledwie niewielki procent bab robi to cynicznie i z rozmysłem.

To jest dobre teoretyczne zestawienie mówiące nam o tym kiedy należy się ewakuować żeby w przyszłości uniknąć sytuacji typu, że żona domaga się dowodu miłości w postaci dopisania jej do majątku bo jak żonki nie dopiszesz to nie kochasz - logiczne przecież.

Co by nie było. Facet, który zawiera związek małżeński godzi się na weksel na którym w pozycjach suma i data są puste miejsca, które wyłącznie żona ma prawo wypełnić. A jak do tego nieszczęśnik spłodzi potomka to godzi się na wystawienie mu drugiego weksla, który uzupełniają Panie sędziny oraz była partnerka. Co by nie było - nie żeń się chłopie i nie rób dzieci. Nie bądź jeleń. Żonie mów żeś biedak, a złoto zakop w ogródku na wypadek chudszych czasów. Jak to powiedział świętej pamięci powieściopisarz Zbysław Śmigielski "chłop ma życiu zasadniczo dwa wyjścia - albo mu coś odbije i się ożeni albo się nie ożeni i mu coś odbije".

Portret użytkownika expat

Podświadomość - dlatego nie

Podświadomość - dlatego nie należy odbierać tych kroków jako działania psychopaty. Zwyczajnie kobieta kieruje się intuicją, która w takich wypadkach prowadzi ją na manowce a przy okazji i faceta, jeśli nie zareaguje odpowiednio wcześnie.