Sielanka, wszystko się układa, i nagle jeb.. Znajome?
1.Co dała sielanka?
2.Czy na pewno wszystko się układało?
3.Czy na pewno nagle?
4.Ale czy na pewno z twojej winy?
5.Co oznacza jeb?
6.Jak dobrać lepiej kobietę?
7.Analiza racjonalna!
Zatem. Mam 27 lat, kocze niebawem związek i wiem gdzie w tym i poprzednim związku kilku letnim zrobiłem bardzo poważny, kary godny błąd.
1. Co daje sielanka?
Jest przyjemnie, sex jest częsty, zabawa, czyli ogólnie przyjemność i kolejne dawki dopaminy więc czemu wtedy ma ci się ona nie wydać idealna skoro się "układa"?
Zatem grasz jak facet - wydaje ci się że kontrolujesz wszystko ale..
w gruncie rzeczy grasz jak chłopaczek, taki playboy bawiący się różnymi zabawkami któremu rośnie ego - tą sielanką załatwiasz sobie sex i fajne dni z kimś kogo nie znasz bo go nie sprawdziłeś!
No bo jak ? Chciało się sexu i nie być samym to zasuwało się na zabawę. "Zabawka" bo do czego innego sam nie użyłeś kobiety łapie że może z tobą robić co chcesz bo nie obeszłaś się z nią jak kobietą mając wymagania w związku (zapewne po miesiącu sexu zapomniałeś o nich). "Zabawka" Stwierdza że jej nie szanujesz (słusznie), a jak stwierdza to po którymś związku to zaczyna się najcięższa kobieca gra jaką spotkałem - robienie z ciebie niewolnika.
Słowem - zapominałeś o tym że dobierasz osobę z którą będziesz dzielił obowiązki a nie tylko zabawne chwile. Traktowałeś drugiego człowieka zasługującego na szacunek jak zabawkę do zaspokajania potrzeb nie patrząc kim ona jest?
2. Czy na pewno wszystko się układało?
Tobie tak, miałeś sex, ale dziwne, zaczęło się pierdzielić, jakieś dziwne oziębienie które nazywacie gierką - pusch&pull - w gruncie rzeczy wtedy kobieta testuje ile z siebie dasz dla :
- sexu
- jej dobrego humoru
- żeby nie była zła
- żeby nie odeszła
- żeby nie podrywała innych
- jej wygody
Ile razy zrobiłeś coś tylko dla tego bo wiedziałeś że jak czegoś nie zrobisz będzie koniec sielanki? Ja wiele. I to moi drodzy był mój największy błąd. Najgorsze że wtedy wydawało mi się że szanuję kobietę bo spełniam jej zachcianki mając w zamian sex ale w gruncie rzeczy wtedy zaczynał się koniec związku. Tak wtedy.To że jebło to tylko końcowy owoc tego co zasiałeś.
3.Czy na pewno nagle?
Nie. Rozpad związku to postępujący proces, odwracalny do pewnego momentu.
Po tym momencie nie zrobisz już nic.
Wszelkie zmiany z jej strony będą chwilowe.
4.Ale czy na pewno z twojej winy?
W połowie lub w całości.
Na etapie selekcji musisz sprawdzić kobietę!
Fakt - pierwszy etap to danie jej dosłownie koncertu na jej emocjach - od niepewności po ekstazę. Zagrasz dobrze dziewczyna chce się z tobą spotykać. Chodzicie.
I teraz masz 2 drogi - to samo co poprzednio - sex po miesiącu czy dwóch, te zajebiste uczucie jak dopamina nawala które nazywacie miłością i wracasz do punktu 2.(Czy na pewno wszystko się układało?) Tobie się układa ...
w tym kole błądzić możesz długo. Widzę to po sobie bo dopiero w 2 związku to wyczułem (2 lata pierwszy, 3,5 roku drugi). Zawsze z punktu drugiego (Czy na pewno wszystko się układało?) jest prosta droga do punktu 3. (Co znaczy jeb?)
4.Co znaczy jeb?
- Macie dziecko, żona nie będzie pracować bo nie, robić w domu nie będzie bo nie ma siły po dziecku
- Zdradza
- Pogrywa sexem żeby nie pracować, mieć wygodniej
- Jesteście sobie obojętni, ciągle kłucicie się o obowiązki.
- Kobieta jebie cię za wszelkie sprzeciwy
Wybierz jeden z tych punktów lub ich kombinację. Powiem ci coś gorszego. W najgorszym wypadku spotka cię nie tylko te 5 punktów ale wiele innych bardzo złych rzeczy. I najlepszej w tym jest to że jak rozpiszesz sobie pewne rzeczy dojdziesz do wniosków że sam to na siebie sprowadziłeś..Straszne, prawda?
5.Jak dobrać lepiej kobietę?
Pokazałem wam najgorszy ze scenariuszy w punkcie (4.Co znaczy jeb?)
Związek z kobietą może być udany, wiem po swoich rodzicach i po kilku innych parach.
Co zrobić aby taki związek mieć?
Załóżmy że odmówisz sobie sexu jakiś czas.
Wtedy zamiast myśleć fiutem pomyślisz głową lub co gorsza sercem.
Czemu co gorsza sercem? (stereotyp że tak nie można) A czy kupując składniki na obiad poszedł byś do okolicznego sklepu gdzie pani Marzenka jest tak miła,dobra łagodna i sprzeda ci kilko kurczaka za 70 zł czy chłodno kalkulując poszedł do marketu po kurczaka z 7 zł ?
To samo z doborem kobiet odstawiasz emocje - jeżeli tego nie zrobisz słono za to zapłacisz później.
Ok patrzymy już bez udziału fiuta i fajnych emocji co jest cholernie trudne a jeszcze trudniejsze po sexie. Dlaczego?
1. Jak myślisz, co chce osiągnąć kobieta która zrobi włosy, ubierze miniówkę, stanik powiększający piersi i to czasem się przypadkiem wypnie, nachyli? Przestawić cię a myślenie fiutem żebyś nie widział pewnych rzeczy. I teraz pomyśl że z tą samą kobietą już uprawiałeś sex - jeszcze trudniej nie dać się zmanipulować, prawda?
2. Czy spotkałeś się kiedyś z tym aby kobieta z którą się spotykasz i która ma na coś więcej nadzieję nie próbowała przestawić cię na słownictwo typu kochanie, pysiaczku,misiaczku i tego typu emocjonalne gruchanie jak gołąbki?
Jak myślisz, co ona tym uzyskuje? Chce przestawić cię na myślenie emocjami żebyś nie widział pewnych rzeczy.
Zatem nie myślimy już emocjonalnie i nie myślimy fiutem. Co pozostaje? Analiza racjonalna!
5.Analiza racjonalna!
Przejdę do sedna do którego doszedłem na własnym bolesnym doświadczeniu i z obserwacji znajomych 40+ nie narzekających na swoje żony lub mających drugie, dobrze dobrane partnerki.
O kobiecie wiesz tyle na ile ją sprawdzisz! Powiedziało mi to 2 znajomych mających drugie żony mniej więcej w podobnym czasie po rozwodach.
Nie zabierasz do restauracji kolego, nie?
Tak nie sprawdzisz kobiety.
Pierwsze co sprawdzasz to pracowitość i stosunek do pracy! Jest na to sporo sposobów i zrób to koniecznie!
Przykład - zabierasz dziewczynę na działkę, siać warzywa, przekopać, robić rządki itp. masz 4 opcje:
1. Nie przyjdzie bo ma prawdziwy powód lub jest leniwa
2. Przyjdzie ale ubrana w białe spodnie lub tak aby tylko nie pracować - jest leniwa lub się pomyliła. Jeżeli przy kolejnym takim wyjściu zrobi to samo - jest sprytna bo wie co robić żeby nie pracować i tak, jest leniwa.
3. Przychodzi ale po paru minutach nie ma siły, ściemia, ma alergię na co kolwiek - jest leniwa i sprytna.
4. Przychodzi i normalnie robi to co trzeba - prawdopodobnie kobieta która wie że są obowiązki które się robi.
Tak odczytasz też stosunek kobiety do wszelkich monotonnych i nudnych rzeczy jak codzienna praca, odkurzanie, mycie garów, utrzymanie ogródka, zaprowadzenie dziecka do przedszkola, wymiana pieluchy itp. - to będzie część twojego życia.
im więcej takich testów jej zrobisz co jakiś czas tym lepiej ją poznasz. Czytaj ze szczegółów! One wiele mówią.
Jeżeli trafisz na leniwe księżniczki tak jak ja to spierdzielisz etap selekcji bo będzie ci się chciało sexu.
Po kilku latach skutek tego będzie taki że pracujesz na mieszkanie, sprzątasz w mieszkaniu i pewnie jak zdecydujecie się na dziecku to i przy nim robisz bo księżniczka będzie wiecznie zmęczona i będzie chciała się bawić a nie jak to powiedziała mi kiedyś pewne pana "tyrać". Poprawna wersja jest jedna - dzielicie takie sprawy na 2 osoby. Oboje macie zarobić, sprzątnąć i prowadzić mieszkanie, wychować na ludzi dzieci i zrealizować siebie w życiu - reszta to kwestia balansu czasu i obciążenia w tych 4 obszarach.
Co sprawdzić dalej?
Kierunek zmian kobiety!
Tak panowie, ona się zmieni. Jeżeli gra pod was to będzie idealna jakiś czas ale czas ją złamie bo po paru miesiącach odechce jej się udawać. Wtedy odczytacie że macie do czynienia z leniem za którego macie robić. Jeżeli widzicie jednak że kobieta dba o swoją pracę i wykonuje swoje obowiązki to macie już powód do wybrania jej na żonę. Jeżeli widzicie że dba o swoje otoczenie to mocny materiał na dłuższy związek.
Na co jeszcze zwracać uwagę?
Podpytajcie 40-50 letnich kolegów - jak jeden mąż praktycznie wszyscy mówią że mają w domu jak teściu z teściową.
Czemu tak się dzieje?
Nie filozofuje - tak po prostu jest.
Jedna z dziewczyn miała w domu tak że jej mama miała wyjebkę w ojca, miał tylko dawać kasę, wozić ją, remontować dom, spać na osobnym łóżku - najlepiej gdyby go nie było wcale. Wiecie jak
siostra starsza byłej miała w domu? Podobnie!
Wiecie jak ja zacząłem mieć ? Tak samo.
Najciekawsze było to że gierki wszystkie one miały takie same na nas. Naprawdę kobieta z domu wynosi masę rzeczy.
Ostatni element-pasje, live style
Z tego co widzę dobrze dobrane związki mają proste cele.
U wielu to pielęgnowanie domu i rodziny.
Dużo daje też wspólne spędzanie czasu - głupia praca w tunelu razem, przejazd rowerami jakiejś trasy latem, pobieganie razem - ludzie w takich związkach robią coś co wymaga wysiłku razem - zyskują bo to co robią rozwija ich, daje owoce i jednocześnie chyba to ich zbliża.
I tak na zakończenie, ktoś mi kiedyś powiedział że kobiety po prostu się kocha. Dawajmy im dobre emocje, wsparcie i prowadźmy przez życie wtedy gdy przetestujemy je i wiemy że to pracowite chcące szczęścia istoty. Wtedy nawet gdy dadzą nam gorszy dzień przez koktajl hormonalny nie ruszy nas nic bo wiemy że jutro też jest dzień, tylko z takimi kobietami widzę swoją przyszłość, wiem że takie są. Po prostu kobietę trzeba poznać, z nie jednego pieca tego smaku kobiecego chleba spróbować
Leniwym księżniczkom mówię NIE! Też mam prawo do szczęścia! Niewolnikiem nie będę! Po to chce ciągle się rozwijać, budować swoje otoczenia, uczyć się naprawiać jak coś spierdzielę w związku, rozwijać umiejętność dawania wam emocji których pragniecie, zaskakiwać was, prowadzić czasem trudne rozmowy o dalszych krokach w związku które są elementem tej drogi żeby przeżyć szczęśliwie życie a teraz wiem już że do tego potrzebna też jest odpowiednia kobieta. Smutna prawda - z nie każdą można być szczęśliwym. Z lewniwą, z manipulatorką, z puszczającą się nie jest pisane nikomu szczęście!
Napisałem to w wieku 27 lat pod koniec 2 nieudanego od paru miesięcy dłuższego związku bo dopiero teraz mogę powiedzieć że wiem czego chce od kobiety. Na marginesie. przez 27 lat łącznie w 2 związkach byłem 5,5 roku przez ten czas życia. Nie liczę 3 pozostałych kobiet z którymi miałem kilku miesięczne nie udane relacje ale one to takie początki gdzie człowiek uczył się jak związek działa 
Znajdą się bardziej doświadczeni.Piszę to tylko dla siebie żeby za jakiś czas ocenić pewne rzeczy.
Odpowiedzi
Tak jak kobietę w sumie. Jak
ndz., 2015-05-31 08:25 — inwestor12345Tak jak kobietę w sumie.
Jak pracuje, ogarnia swoje sprawy teraz sam to to samo będzie robił w związku.
Jak trafi się coś co wymaga wysiłku i bierze się za robotę a nie za kombinowanie jak się wymigać to odpowiedź jasna

Do zabawy każdy/każda jest chętny ale do roboty już nie
Najgorsze jest to że dopiero po zakończeniu takiego związku do tak prostych wniosków się dochodzi ale widać o to w tym doświadczeniu chodzi.
Ja się zawsze wykładam na
śr., 2015-05-27 19:57 — MendozaJa się zawsze wykładam na czymś na pierwszej randce.
ZAWSZE - to taki test, czy kobieta potrafi coś dać od siebie, poprowadzić przez chwilę gdy ja nie dam rady i zrozumieć czyjeś położenie bez kopania leżącego.
Przynajmniej połowa jest do odstrzału po takim teście
Jeśli jej odpowiedź na moje potknięcie brzmi w jej oczach
"ale jebany lamus, nawet kurwa pomyśleć nie potrafi"
To drugiego spotkania nie ma.
A jeśli potrafi zainwestować w pierwszy dzień znajomości i sama się wysilić - to znaczy, że jest warta dalszego czasu.
Hehe, dobry patent! Nie
śr., 2015-06-17 04:43 — Biały JeleńHehe, dobry patent!
Nie chciałbyś o tym bloga skrobnąć? Temat wydaje się ciekawy.
Ja mam za sobą 2 związki ,
pt., 2015-07-10 14:31 — blasiuJa mam za sobą 2 związki , jeden 4 lata , drugi 8 miesięcy . Przy drugim przekonałem się że podrywanie a utrzymanie związku to zupełnie co innego . Ale sądząc po obserwacji znajomych i rozmowach o związkach , mogę wywnioskować iż to my faceci robimy z kobiet materialistki, księżniczki , leniuszki itd itp . W rodzinie miałem przypadek, że małżeństwo po chyba 20 latach się rozjebało. Facet całe życie pracował no swoją kobietę , spełnił jej zachcianki ,gotował, sprzątał, prał itd, a ona tylko kawki z koleżankami ogólne życie jak w Madrycie . Po rozstaniu znalazła sobie innego i proszę jaka zmiana ciocia Jola co całe życie nie przepracowała ani minuty , zapierdala w pizzeri u swojego nowego gaszka
, podkreślam że cioca jest przed 50 , więc w tym wieku niby ludzi nie da się zmienić , a tu jednak wpływ jej nowego faceta ją zmienił .
"Ale sądząc po obserwacji
pt., 2015-07-10 15:06 — Biały Jeleń"Ale sądząc po obserwacji znajomych i rozmowach o związkach , mogę wywnioskować iż to my faceci robimy z kobiet materialistki, księżniczki , leniuszki itd itp"
True. Jednak sporo też wynosi się z domu.
U starych kumpla tak samo jebnęło po ok. 20 latach i - o dziwo - jej też na imię jest Jola. Przypadek?