
Czy pamiętacie czasy kiedy wielu mówiło o upadku podrywaj.org? Na stronie nie panowały już wytyczone przez Gracjana I wartości takie jak braterstwo, filantropijna pomoc, życzliwość i zgoda, stronę pochłonął mrok, a władze króla( Gracjana) stopniowo osłabiali magnaci.
Król był bezradny i straszliwie ubolewał nad sytuacją państwa. Podrywaj.org podzieliło się na frakcje. Pod płaszczykiem walki o przekonania, kryła się prawdziwa natura walki, chodziło o władzę, a także o pieniądze.
Zaczęło się od wystąpienia jednego z magnatów. Powszechnie szanowany i ceniony, baron Tical, sprzeciwił się ruchowi, którym rzekomo przewodziła grupa o pseudonimie Steel Fuckers. Po w pierwszym wpisie doszło do pierwszej potyczki, po której podrywaj.org podzieliło się na dwie strony. Gracjan I za wszelką cenę próbował zachować neutralność i nie mieszać się do konfliktu. Niestety przy kolejnej z batalii, król objął stronę Steel Fuckers i zarządał od Ticala złożenia mu hołdu. Baron wyśmiał króla, co dało początek puczowi. Zwolenników Ticala z każdym dniem przybywało, baron dumnie wykrzykiwał o potrzebie reform podrywaj.org. Był bliski przeprowadzenia rewolucji. Gracjan postanowił krwawo stłumić powstanie Ticalowe. Zbanował samego Ticala jak i jego generałów. W ten sposób umocnił swoją władzę, a na podrywaj.org zapanował pokój.
Królestwo poniosło straszliwą ofiarę, podrywaj.org były zgliszczami wcześniej pięknego królestwa. Gracjan I osobiście podjął się reform. Razem z swoimi wiernymi możnowładcami stworzył plan reform, który miał uzdrowić podrywaj.org. Zreformował wiele technicznych rzeczy, między innymi wprowadził test kompetencji, zniósł rangi( zostawiając tytuł moderatora i wtajemniczonego, a zasłużonych odznaczył), wprowadził punkty pomocy, wymyślił instytucje bloga miesiąca( który miał zapobiec, kolejnym puczom), zmienił baner, wprowadził nowy dział o nazwie „klasyki”, mimo technicznych reform, królestwo zaczęli stopniowo opuszczać ojcowie podrywaj.org, twierdząc, że tak naprawdę Gracjan I daje ludowi marchewkę, nie zajmuje się prawdziwym problem, jakim było określenie funkcji strony.
Kiedy królestwo w swoim spokoju, próchniało i powoli butwiało, z długiej wyprawy krzyżowej, wrócił rycerz MrSnoofie. Doświadczony stary rycerz podjął się reformy podrywaj.org. Jego reformy zdobywały sympatie, podrywaj.org znowu zaczęło oddychać świeżym powietrzem. Zarażał nas swoim entuzjazmem i mądrością, nigdy nie kierował się prywatą i nie szukał poklasku jak to robili jego poprzednicy. Gracjan dał mu wolną rękę, widząc w nim prawdziwego patriotę podrywaj.org.
Królestwo znowu odzyskało swoją świetność. Jednak czy Gracjan I jest gotowy na tak liberalną reformę MrSnoofiego, bo przecież podrywaj.org nie jest tym samym królestwem co kiedyś, jest czymś innym, uwodzenie kobiet przestało być uwodzeniem, związek przestał być związkiem, jedynie mężczyzna pozostał mężczyzną, a przecież chyba o to Gracjanowi I chodziło kiedy tworzył podrywaj.org.
Były to czasy pogardy, jednak pełne niezwykle barwnych postaci i legend. Kto by teraz pomyślał, że podrywaj.org patrolowała Husaria broniąc jej granic. Albo, że do władzy dobijały się wiedźmy, a jedna nawet się dobiła, ale niedługo później Gracjan I spalił ją na stosie. Kto pamięta starego dziada, który chodził i wygłaszał swoje mądrości, które mimo, że dziadowate to były niezwykle życiowe i mądre. A pamięta ktoś nimfomankę, która potrzebowała prawdziwego chuja(została ukrzyżowana). Był to świat niezwykły i pełny wszystkiego co można przeczytać w baśniach. Może dlatego wspominam te czasy z sentymentem.
Odpowiedzi
ZROBIĆ SKANY, OPRAWIC W
czw., 2013-04-25 19:10 — GuestZROBIĆ SKANY, OPRAWIC W RAMKĘ!!!
Co jak co ale ja jestem
czw., 2013-04-25 19:42 — KołbojCo jak co ale ja jestem zadowolony, że mogę poczytać i mieć dostęp do takiej wiedzy z jaką nam się podzielił MrSnoof.
Daje do myślenia taka wiedza i jakby nie patrzeć kształci.
Nie kurwa. MrSnoofie zajął
czw., 2013-04-25 19:53 — JaskierNie kurwa. MrSnoofie zajął się strasznie śmierdzącym tematem, gównem, o którym wielu z was nawet nie śniło, a jedynie mogą poczytać w jego blogach. Pisze o gównie tak śmierdzącym, że aż wydaje się jaką abstrakcją takie gówno chłopaki trzeba przeżyć. Jeśli nie poznaliście panny, dla której można stracić głowę, bo kurwa jest chodzący ideał, wierzcie mi, że takie są! I to nie jest iluzja, tylko, że z takim ideałem nie da się żyć, bo taki ideał nie da się zdobyć i to jest tren problem. Być, może nie udało wam się nigdy po prostu takiej baby wyrwać, dlatego nie rozumiecie. To nie jest pieprzeni pustej laluni, która idzie do klubu bo chuja szuka. To jest przygoda, która angażuje wszystkie zmysły mieliście tak? Raczej nie, dlatego "wy Francuscy komuniści nie wierzycie, że w ZSRR jest chujnia z grzybnią, a utopia, w którą wierzycie". MrSnoofie nie demonizuje kobiet, tylko zajmuje się przypadkami skrajnymi, na które trafiają zdrowi i zajebiści mężczyźni, ale są to przypadki tak skrajne, że całe doświadczeni to o kant dupy można oprzeć, bo z "takimi kobietami" jest inaczej, zapytacie jak inaczej, dupa to dupa, a tak inaczej, że po prostu trzeba to coś przeżyć.
Dobrze mówisz. A tym co nie
pt., 2013-04-26 21:20 — kilroyDobrze mówisz. A tym co nie są w temacie i nie kumają tych problemów pozostaje życzyć żeby tak im zostało. O ileż im łatwiej
Może czas trochę zrewidować
pt., 2013-04-26 13:03 — raftMoże czas trochę zrewidować chwyty osobnika o nicku Snoofie.
Może zacznę od moich intencji: prawdą jest, iż kiedyś ta strona tętniła od osobowości; teraz większość z nich prawdopodobnie nie ma czasu - ja sam wchodzę raz na ruski rok.
Kilka lub kilkanaście tygodni temu napisałem krótki post na temat głównego grafomana tej strony, nazywając jego ataki "pseudointelektualnymi"... zapytał mnie wtedy jaką mam definicję tego słowa; teraz sam namiętnie stosuje "je".
Nie ma jak odreagować:)
Twierdzi, iż interesuje go intelektualna debata; zabawne jest to, że z łatwością posuwa się do obraźliwych sformułowań, jeśli ktoś mu przeszkodzi w dywagacjach.
Jego "oświecone" blogi to popłuczyny bo książkach, które zostały wydane 10 lat temu w Stanach. Na szczęście ma na tyle czasu, żeby je referować.
W owym poście wspomniałem wtedy, że "ten pan" czyli Snoofie, zapewne ma wiele do udowodnienia, osiołek nie zrozumiał sugestii, broniąc się grzmiącym stwierdzeniem "nigdy nie będę pisał raportów".
Musiał się bardzo skoncentrować na mojej sugestii, gdyż nie zrozumiał zupełnie jasnego przesłania: "atakujesz teoretycznie, bo sam siebie tłumaczysz"- w myśl: "najciemniej pod latarnią" ( inna możliwość, to taka, że jest mało inteligentny).
Zabawne jest to: biorąc pod uwagę, że uważa, iż ma wyjątkowy dar obserwacji.
Proponuję, żeby dzielić to co pisze przez 10, wdawaniem się w z nim w pyskówkę nie ma sensu.
Przegada każdego. Tylko jedna rzecz: dajcie już spokój z tą świętą krową.
raft ostrzezenie punkt 10
sob., 2013-04-27 10:03 — baudelaireraft ostrzezenie punkt 10 zasad portalu- bedziemy tu rozmawiac w sposob rozwojowy.
Snoofie, Carlopactwo, Kratos jak macie cos do zalatwienia miedzy soba, to prosze sobie wyjasnic w pw, albo rozmawiac w sposob nie uragajacy podrywaj.org
Chyba ze wolicie zeby temat usunac. Prosze nie robic zadnych personalnych podjazdow wobec siebie, ze ktos jest taki, sraki czy owaki.
bardzo przepraszam, ale
sob., 2013-04-27 14:26 — genbardzo przepraszam, ale Kolega Raft wyraził chyba jedną z najspokojniejszych/wyważonych opinii w historii tej strony, gdyby wszystkie takie były, to Wersal byłby przy podrywaj.org niczym czwartorzędny kuflolot przy Mariocie...
Atakować kogoś, a czyjeś
sob., 2013-04-27 18:20 — Rafał89Atakować kogoś, a czyjeś poglądy to dwie różne sprawy mistrzu PUA. Nie pierwszy raz czytam jak masz problem z rozróżnieniem prostych rzeczy i zależności pomiędzy nimi. Różnica między chwaleniem, a atakami jest także taka, że to drugie wywołuje niepotrzebne spięcia i przepychanki. Jeśli można psa głaskać, to dlaczego nie można kopać? <- Twój tok myślenia.
Lecimy dalej, krytyka a krytyka. Kłócenie się dla sztuki, a konstruktywna polemika to są takżę całkowicie odmienne płaszczyzny.
'Co prawda czasem niektórzy przeginają (...)'
I właściwie o to się rozchodzi. Czyli niby o tym wiesz, lecz nie rozumiesz. Patrzysz, ale nie widzisz. Słuchasz, lecz nie słyszysz.
Odniosę się jeszcze do przedostatniego akapitu - obgadany do porzygu przykład: jeśli dasz komuś nóż i się skaleczy to jest to wina używającego noża czy jego wynalazcy?
dasz nóż jednorocznemu
sob., 2013-04-27 18:51 — gendasz nóż jednorocznemu dzieciakowi - i się skaleczy - to czyja jest wina - noża, używającego, wynalazcy, czy tego kto dziecku nóż dał? - i takie "z dupy" przykłady można mnożyć do usranej śmierci... i jeden dzień dłużej...
To mi dałeś teraz. Jako, że
sob., 2013-04-27 19:22 — Rafał89To mi dałeś teraz.
Jako, że wynalazca w pewnym momencie nie ma wpływu na to, w jaki sposób zostaje użyte to co stworzył to nie sądzę, aby można go było obarczać za to winą.
Idąc dalej uważam, że każdy odpowiada sam za to co go spotyka. Jednak nie można w związku z tym zdzielić kogoś w łeb i stwierdzić, że sam sobie zgotował taki los, a my nie mamy z tym nic wspólnego. Tym bardziej jeśli mowa o dzieciach. Bezpośrednio winnym jest samo dziecko, ponieważ to ono osobiście się skaleczyło, ale odpowiedzialnością powinien zostać obarczony dorosły. No a co, jeśli to także nie był dorosły? 'przykłady można mnożyć do usranej śmierci...' Nie będę się sprzeczał. Zdecydowanie dałem ciała w tym temacie. Problem jest na tyle złożony, że nie potrafię w tym momencie tego ogarnąć myślą i przelać przez klawiaturę.
i wracamy do punktu wyjścia -
sob., 2013-04-27 19:28 — geni wracamy do punktu wyjścia - czyli oceny bohatera bloga - a tutaj, to KAŻDY ma NIEZBYWALNE prawo do WŁASNEGO zdania... a co do psa - chociaż, to niezbyt szczęśliwe porównanie - to jeśli ciągle głaszczesz, a raz krzykniesz, a on Ciebie ujebie od razu - to ponownie głaszczesz czy numer buta przekażesz???
Oczywiście, że ma. Z pieskiem
sob., 2013-04-27 19:38 — Rafał89Oczywiście, że ma. Z pieskiem opisałem poniżej co miałem na myśli. Przecież nie podejdę do jakiegoś nieznanego burka i nie zacznę go głaskać po łbie, bo rzeczywiście bym mógł palce stracić. Znajome burki mnie nie ujebywają
a na ile "znamy" tych,
sob., 2013-04-27 19:41 — gena na ile "znamy" tych, których internetowo głaszczemy??? robi się dyskusja dla dyskusji - czyli, - bez sensu...
To co robisz w logistyce się
sob., 2013-04-27 19:48 — Rafał89To co robisz w logistyce się nazywa 5 Why. Ciągłe drążenie tematu, podobno w końcu zaczyna coś z tego nawet wynikać.
Wiem, że to troszkę nieładnie, lecz odpowiem pytaniem na pytanie. Na ile możemy porównywać psa i człowieka? Znamy na tyle na ile sami siebie opiszą z założeniem, że nie kłamią. Tutaj sprawa jest jednak inna ponieważ chwali się czyjś pogląd lub dokonanie. Obrazowe łopatologiczne porównania są po to, żeby łatwiej było coś uzmysłowić. Nie należy wszystkiego dokładnie kubek w kubek przekładać na drugi grunt. Naprawdę musiałem to pisać?
tego psa, to akurat nie ja
sob., 2013-04-27 20:06 — gentego psa, to akurat nie ja "wstawiłem" do tematu - więc się nie poczuwam...
"Znamy na tyle na ile sami siebie opiszą z założeniem, że nie kłamią. Tutaj sprawa jest jednak inna ponieważ chwali się czyjś pogląd lub dokonanie." - jest to argument, tyle, że znowu posłużę się przykładem tych biednych czworonogów (chociaż mój z tej biedy ma z 3 kilo nadwagi) - jeśli dobrze Ciebie zrozumiałem, to jeśli burek pokojowo ogonem macha, na łapkach staje, to na luzie jego głaszczesz - bo taki miły jest... cholera, znowu się powtarzam - każdy ma prawo do własnej oceny... i tyle... i nawet jeśli to będzie jeden na stu, który inaczej myśli - ma takie prawo...
Hehe może nawet leżeć i nic
sob., 2013-04-27 20:38 — Rafał89Hehe może nawet leżeć i nic nie robić i też go pogłaszczę jeśli go znam
Lubię zwierzęta.
Z ludźmi tak samo - jeśli są mili i na łapkach stają to ich chwalę
Tak na poważnie to rozpatrując to na czynniki pierwsze to do rana można tak pisać. Zaraz dojdzie do tego, że będę wyznaczał analogiczne zachowania piesków i ludzi. Właściwie to bym mógł tak sobie jeszcze popisać, lecz niestety jutro z rana muszę wstać i do pracy iść. Nie do końca jednak chwytam dlaczego znowu nawiązałeś do suwerenności myśli i oceny? Jeśli będzie coś jeszcze do odpisania to jutro będę o podobnej porze przy kompie. No, a teraz:
Pozdrawiam i dobrej nocy życzę
bo dla mnie cała dyskusja
sob., 2013-04-27 20:46 — genbo dla mnie cała dyskusja zaczęła się od wpisu Kolegi Raft - a raczej od tego, jak został autor potraktowany - tylko i wyłącznie dlatego głos dałem - reszta jest pochodną...
'Zaczyna sie zawsze niewinnie
sob., 2013-04-27 19:34 — Rafał89'Zaczyna sie zawsze niewinnie od drobnej wymianie poglądów i to czasem wystarczy'
Tak jak dalej piszesz jesteśmy ludźmi i każdemu może się trafić jakiś kwiatek, jednak jeśli takie kwiatki się pojawiają wciąż i wciąż, to wiedz, że coś się dzieje.
Różnie to bywa. Ostatnio z Guestem zaczęliśmy ostrzej, a skończyliśmy całkowicie na poziomie
Z tymi psami to chodziło mi o sytuację neutralną. Lubię głaskać psy bez konkretnego powodu, nie sądziłem, że dla kogoś zawsze musi się znaleźć powód, aby to zrobić. Nigdy natomiast nie uderzę zwierzęcia ot tak.
Te pisanie ma swoje plusy i minusy. Tutaj przynajmniej nikt nie przerywa Ci wypowiedzi i można się spokojnie zastanowić. Co do kuli to fakt, nie mamy. Chociaż myślę, że to jest całkiem wyraźne po stylu pisania i mocy sakrazmów tudzież ironii lub innych nieprzyjemnych uwag bądź protekcjonalizmu etc..
Co do ostatniego akapitu to niestety zdarza się. Jeśli jednak nie są to pieniacze to można czasem niesnaski na spokojno ogarnąć zanim się zrobi z tego kocioł.
Nie wiem na chuj ta dyskusja
sob., 2013-04-27 19:17 — KołbojNie wiem na chuj ta dyskusja wogle...
Na laski byście poszli!
o tej godzinie już nie
sob., 2013-04-27 19:20 — geno tej godzinie już nie wychodzę - kurza ślepota, arterioskleroza, pomroczność jasna i zadyszka - bo duszno... bez porno...