Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

DG oraz NG

Portret użytkownika Creedence

Witam.
Ludzie narzekają, że jest mało raportów więc znowu postanowiłem coś napisać może nie będzie fajerwerków w tym wpisie ale trudno, nie potrafię zobrazować sytuacji do końca.

Na wstępie chciał bym zaznaczyć, że teksty na otwarcia w większości pochodzą z tej strony więc bez jazd na mnie (kiedyś trochę w podrywaj.org się zatraciłem jak w dobrej lasce Laughing out loud )

Zacznę od dzisiejszego DG.

Miałem parę spraw do załatwienia w mieście a po "burzy" na czacie pomyślałem, że skoczę na DG spontanicznie.

Zgoliłem dziewiczy wąs, ubrałem najlepszą koszulę, spodnie i buty żeby poczuć wiatr w żaglach (każdy sposób jest dobry, żeby podnieść swoją pewność siebie).

Mimo średnio słonecznej pogody było sporo ładnych dziewczyn na mieście.

Idąc na przystanek zauważyłem ładną dziewczynę która siedziała na murku w cieniu, czułem stres jak zawsze wykwintnym podrywaczem nie jestem.
Nazwijmy ją X.

-Siadam obok niej, patrząc w telefon przez chwilę podnoszę głowę i patrzę na nią ona także spojrzała.

C: Hej, gdzie jedziesz?
X: (banan) Cześć, do domu wracam z boksu
C: Shock Trenujesz boks? Proszę nie bij
X: Dobra Laughing out loud trenuję 5 rok (przyznam, że figurę miała świetną a bary szersze ode mnie Laughing out loud )
C: Widać haha
X: Wiesz chyba jednak zmienię zdanie (sprzedała mi "mięsniaka")
C: Nie lubię Cię...
X: Ooo
C:Ale wpisz mi tutaj numer może uda Ci się to naprawić.
C:Jestem Creedence
X: Kunegunda

WPISAŁA. Zadowolony jak nigdy odszedłem z bananem na ryju, czułem że jestem wartościowy tak jak kiedyś.

Wsiadłem w autobus pojechałem 5 przystanków dalej.
Siedzi ona. Czarnulka. Jasne obcisłe jeansy, jakaś czarna marynarka? i fajne gimbusiarskie airmaxy.

Mimo, że byłem szczęśliwy jak nigdy i miałem to flow nie mogłem się zebrać żeby podejść.
Najpierw zadzwoniłem do kumpla, żeby mnie nakręcił, a potem sprawdziłem rozkład jazdy.

Sprawdzając rozkład jazdy, nagle pokierowałem wzrok na nią a ona na mnie tak jak we wcześniejszym przypadku Laughing out loud
Nie wiele myśląc powiedziałem:
C:Oo Cześć
X:Cześć?
C: Chodź na chwilę / oddaliliśmy się trochę od przystanku bo było za dużo ludzi dla mnie chociaż i tak słyszeli.
X: O co chodzi?
C: Bałem się przed tyloma ludźmi, ale podobasz mi się Smile
X: Aa no sory ale jestem zajęta tam idzie mój chłopak (pokazując na największego kolesia który szedł przez przejście)
C: Jakiś duży jak na Ciebie (głos mi drżał nie wiem dlaczego, bałem się?)
Idzie ten ziomuś i dziwnym trafem złapałem kontakt wzrokowy... Puścił po chwili, ale już wiedziałem że to nie był ST z jej strony.
A jednak... facet przeszedł dalej.
X: Dobry jesteś Laughing out loud (taa kurwa kilo mułu już było w spodniach)
C:No to wróćmy do tematu...
X: Ale ja naprawdę mam chłopaka.
C: To nic cześć.

Trochę jej żałowałem, bo może kolejny ST? Możliwe jak odchodziłem i obejrzałem się, ciągle się patrzyła.

Poszedłem na Stare Miasto do Maca coś zjeść.

Szukałem i szukałem samotnej laski...
Niestety nic nie było w moim przedziale wiekowym.

No to nic... Na murku zauważyłem jakieś 2 dziewczyny z tyłu wyglądały na jakieś młodsze. Idę chwiejnym krokiem, nogi jakieś sztywne nie otwierałem nigdy sam 2 setu.

X-ładniejsza
Y-sporo brzydsza

Podchodzę od tyłu i mówię:
C: Dziewczyny nie boicie się tu siedzieć? Wink
Y: Nie my to takie odważne jesteśmy (zbiły piąteczke)
(Laska Y słuchała coś przez słuchawki)
C: Co słuchasz?
Y: The Doors- jakiś tytuł
C: Daj słuchawki na chwilę puszcze Ci świetną piosenkę/ wpiąłem słuchawki do mojego telefonu i puściłem jej:
http://www.youtube.com/watch?v=u...
Którą zgrałem dzisiaj rano. Dziewczynie tak spodobała się piosenka, że zaraz włożyła dwie słuchawki i miałem ją z głowy Laughing out loud
C:Czekamy na zachód słońca? Smile
X: Taki romantyczny jesteś?
C: Tak, jak chcesz to zaraz skocze po świeczki
X: Haha nie trzeba
X: Dlaczego ją odciąłeś od nas/ wskazując na panią Y.
C: Ja jej nie odciąłem tylko dałem posłuchać piosenki Laughing out loud
X: Smile
C: Jestem Creedence
X: A ja X
C: A tak naprawdę co tutaj robicie?
X: Nic ciekawego plotkujemy
X: A to jakiś zakład jest tak?
C: Nie, dlaczego?
X: Ostatnio słyszałam, że tutaj też chłopacy podchodzili i zagadywali do dziewczyn ( Ohoo podrywaj.org pewnie się kłania)
C: A to tak nie można?
X: Właśnie fajnie, na facebooku nawet nie mam ochoty im już odpisywać Laughing out loud
C: (nie wiedziałem o czym gadać) Spoko ja nie będę pisał, ja już uciekam na autobus. Podaj numer to się zgadamy na ten zachód słońca.
X: Ok 123...
C: Cześć
XY: Pa

Tutaj widziałem niezłe IOI

Idę na autobus żeby udać się do domu.

W autobusie nie było zbyt tłoczno i siedziała fajna blondynka w krótkich spodenkach a obok niej jakaś dziewczyna.

Siadłem na przeciwko blondi i mówię:
C: Ten autobus jedzie do XYZ?
X: Tak jedzie.
C: Dobra tak naprawdę chciałem zagadać Laughing out loud
X razem z dziewczyną która okazała się jej koleżanką: Pff, nie ta liga.
C: (zaczerwieniony) Masz rację ekstraklasa (pokazując na siebie) nie gra z pięcio ligowcami. Siema.

Przesiadłem się dalej. Kurwa, ludzie nie dość że się patrzyli to i podsłuchiwali wszystko. Krępowałem się.
Dwóch chłopaków mnie wyśmiało, chociaż wyglądali na nerdów siedząc w swojej strefie komfortu. Starsze panie były oburzone, a dziewczyny dziwnie się patrzyły... WITAMY W POLSCE. Założyłem słuchawki i jechałem dalej ze sztucznym uśmiechem mimo zażenowania ale wiedziałem, że ładnie ją pocisnąłem.

Żeby nie było opisałem tutaj chyba 4 akcje. Było więcej zrobiłem jakieś 15 podejść i dostałem 6 numerów reszta to zlewki totalne albo odmowa.

Tak jak marso mówił: Po co pisać o zlewkach? 2 są zlewki ale takie ciekawsze.

Teraz NG sprzed jakichś 2 tygodni.

Siedzę w domu godzina 19 wieje nudą... Dzwoni kumpel, że jadą do klubu i mam jechać z nimi bo odmówiłem już im chyba z 5 razy (nie czuje się dobrze w klubach).

Zgodziłem się.
Podjechali pode mnie.
Na biedaków wódkę wypiliśmy przed klubem.

Weszliśmy do klubu, kumple poszli od razu tańczyć ja trochę zonk bo nie wczułem się nawet w klimat ale nie będę stał jak kołek.

Podbijam do laski biorę ją za rękę, zaczęła się rzucać. Odpuściłem.

Do drugiej tak samo, ale tutaj się udało. Tańczymy patrzę jej w oczy jest spoko, spróbowałem zrobić tak jak Hoon żeby laska jeździła swoimi rękami po moim ciele. Wyszło komicznie tyle powiem laska mnie olała.

Poszliśmy z kumplami zapalić (ja e-petka)

Oni też się żalą, że jest chujnia.
Zmieniamy lokal.

Idziemy do spokojniejszego klubu w którym można na dworze porozmawiać a w środku potańczyć.

Weszliśmy rozjebaliśmy się na leżakach i tak siedzimy jak muły.
Połowa poszła tańczyć połowa dalej siedziała a ja razem z nimi.

Idę do baru, kupić jakiegoś szota bo ubywa procentów (tak tak wiem, można bawić się bez alkoholu).
Usiadłem przy barze piję to, podchodzi dziewczyna i mówi żebym dołożył jej do szota 3 złote.
Kiedyś powiedział bym, żeby spierdalała bo przecież tak na podrywaj.org napisali ale co mi szkodzi najwyżej będę frajerem.
Dołożyłem jej te 3 złote.BYŁO WARTO.

Zaproponowała mi żebym poszedł do niej i do koleżanki na leżak, ok.
Porozmawialiśmy chwilę okazało się, że mają po 22 lata wyglądały młodo tak jak ja Laughing out loud Ale nic nie mówiły odnośnie tego, ogólnie miłe dziewczyny nie wyciągnąłem numeru wróciłem do kumpli.

Poszedłem na parkiet, przyczepiła się jakaś pijana laska dziwnie tańczyła. Nic nie mówiliśmy, tylko tańczyliśmy była tak pijana że chyba nie chcący wlepiła ze mną KC i poszła do koleżanek.

Wróciłem po raz kolejny do kolegów.

Widzę ją! Mój ideał, na który polowałem jakiś tydzień pod szkołą żeby zagadać, nie mogłem jej złapać.

Siedziało ich 6. Kumple nie chcieli ze mną iść, wydygali.

Ja po wódce odważny. Zdecydowałem, że idę.
Nogi z waty ( w głowie biliard myśli na minutę) CO POWIEDZIEĆ? CO KURWA POWIEDZIEĆ?

Podchodzę na miękkich nogach i mówię do dziewczyn:
-Porwę waszą koleżankę na chwilę (drżący głos) i niezbyt głośny. Biorąc ją za rękę.
-Nigdzie nie idę z tobą zboczeńcu/ pokazała na tą laskę co wlepiła mi KC.

Odszedłem z podkulonym ogonem, wkurwiony jak nigdy nawet jak to piszę to jestem zły, że właśnie ONA mnie zlała pasująca w 100% do urody którą preferuję.
Leczyłem się 3 dni z tej zlewki. Analizowałem, że to złe tamto złe to nie wina tej laski co wlepiła KC tylko mowa ciała głos, twarz wszystko i chuj.

Wróciłem do domu zły i na przemian dumny z siebie mimo tego, że tej laski nie będę miał już nigdy chyba że za pare miesięcy jak zapomni.

Czekam na komentarze wiele dla mnie znaczą, pokazują że blog nie był aż tak bardzo gówniany.

Wszystkie komentarze jakie by nie były!

Pozdrawiam Smile