Być kobietą… i parę zdań o sexie…
Przez wiele lat nasłuchałam się i naczytałam, jak to faceci chcieli by mieć kobietę podobną do siebie… Konkretną, praktyczną, lubiącą szybkie numerki, zabawę i taką bez fochów… wyrozumiałą.
I uwierzyłam.
A to gówno prawda!
To co pociąga mężczyzn to odmienność. Narzekacie na nasze myślenie, to że jesteśmy emocjonalne, wrażliwe…. na ten cały romantyzm…
Ale gdy spotykacie dziewczynę, która jest taka jak opowiadaliście, że byście chcieli… to jest zlewka.
Już nie ufam temu co ludzie mówią, teraz obserwuje.
I życzę każdej dziewczynie, by nie ufała w to co się mówi, by nie próbowała być podobną do kogokolwiek, by była czasami uszczypliwa, marudna, bez entuzjazmu, a czasami czuła, wrażliwa… taka jak chce być. Bez naszej emocjonalnej strony związek robi się suchy, a sex techniczny… i pomimo świetnych orgazmów nie daje tyle zadowolenia.
Bo nam nie chodzi o technikę…
Widząc rozmowy facetów o sexie i przeglądając niektóre porad widze tylko rotacje technik… To nie o to w tym chodzi… to przychodzi samo… to wyczucie i technika. ( Choć ambitność i chęć nauki jest ważna! )
A wiec o co w tym chodzi?
o fizyczność drugiej osoby… proste?
Spróbujcie kiedyś pooglądać na spokojnie nagą kobietę, wiem to bardzo trudne…
Zapytajcie ją co u siebie lubi, czy wie jak fajnie jej piersi wyglądają jak leży na plecach, sprawdźcie czy wewnętrzna strona ud jest gładsza niż zewnętrzna…. Ot takie umiłowanie kobiety.
Poobserwujcie (i docencie!) , a zaręczam , że na ciekawe efekty nie będziecie musieli długo czekać, bo my gdy czujemy się doceniane i bezpieczne potrafimy się bardzo otworzyć…
Doceńcie naszą kobiecość, a pomożemy Wam poczuć się jak prawdziwi mężczyźni…
Odpowiedzi
Dokładnie
sob., 2013-08-31 07:44 — Cristian'o MinettiDokładnie Przemo,dokładnie...
Widze,że obydwoje jedziemy na jednym wózku pod względem nóg