Tak sobie dzisiaj wracam zaj*bany z pracy po 22.00, wkurzony przez moich przełożonych, wracam sam, czuję się samotny, na dworze jeb*na chlapa, łapie doła i oczywiście automatycznie przychodzą myśli o byłej, jak to teraz świetnie się bawi, imprezuje, może już z kimś jest albo nadal kręci i przed snem nie myśli o tym jak mnie skrzywdziła (sposób jaki się zachowywała ostatnim czasem) tylko jak tu wyr