Przypomina mi to dobra scenke z filmu,sami osadzcie.
Jakies 10 lat temu(ja ok 21)kulalismy sie z kumplem starym mercem,beczka.
Mowi ze poznaj w miare striptizerke(nazwijcie ja sobie jak chcecie) I zaprasza go do malego nightclubu,gdzie jest z kolezanka.
Nie ma sie co zastanawiac tylko lecimy,mamy moze 30 zl w kielni,niewaga.