Jak wyżej w tytule, cała sytuacja miała miejsce w walentynki. Jednak już wcześniej planowałem pannicom z klasy (jest ich 8 ) zrobić niespodziankę w ten dzień. Myślałem o różach, lecz ten pomysł był z byt kosztowny a ja wiedziałem, że laskom nie kupuje się nic drogiego ani "ekskluzywnego". Cieszą ich bardzo drobnostki z odpowiednią gadką
. Wpadł mi do głowy pomysł z lizakami w kształcie serca. Naszukałem tych bez napisu "kocham", "lubię" czy tych takich większych, ale się opłacało (ze względów finansowych również -były po 2,50 zł
), o czym za chwilę.
No dobra, rano przed szkołą myślę w co się tu ubrać. Wybrałem czarną koszulę, bo mi się podobała i dobrze się w niej czułem. Do tego dżinsy, włosy na żel, woda po goleniu i jazda
. Miałem lekkiego stresa, nie ukrywam. Przypomniałem sobie wszystkie nauki i tricki Admina Gracjana i po chwili zdobyłem siły do działania
.